 |
|
kiedyś kręciła mnie Twoja inność - dzisiaj zwyczajnie mnie wkurwia.
|
|
 |
|
odległość ? wiesz, pieprzyć ją. ona jest nieistniejącą barierą, jeśli tylko w to uwierzysz.
|
|
 |
|
chciałabym nauczyć się czuć szczęście razem z Tobą. chciałabym potrafić w każdym, nawet najmniejszym detalu dostrzegać odrobinę nadziei. uczysz mnie uśmiechu, tego szczerego - zwracasz uwagę na każdy, mały szczegół który wywołać może szczęście - a mimo to nie potrafię sprawić by moja dusza się śmiała.
|
|
 |
|
siadam na łóżku, opieram plecy o zimną ścianę , nogi przysuwam do klatki piersiowej i przygryzam wargi. dłonie zaciskają się w pięść, której uścisk jest tak mocny, że paznokcie wbijają się w ciało do krwi. to nie boli - ani trochę. jedyne co boli to strach, i ta pierdolona bezradność, która z dnia na dzień mnie wykańcza.
|
|
 |
|
to nie ja popełniam błąd, więc zastanów się nad sobą. bo to nie ja tęskniłam i nie ja mówiła o każdym , nawet najdrobniejszym szczególe życia, to nie ja się uśmiechałam dzięki swojej osobie - nie ja, pamiętaj.
|
|
 |
|
a Ty nic się nie zmieniłeś - nadal zachowujesz się jak cyniczny szczeniak .
|
|
 |
|
ludzie dziwią się czemu większość dzieciaków wychowuje ulica, nie szkoła mimo tego , że gdy powiesz kilka słów za dużo nie powiedzą Ci 'teraz przedstawiamy Ci wzór na siłę z jaką powinieneś dostać w mordę' - tam odrazu dostajesz w pysk, i nikt nie patrzy na to czy cios był równaniem sprzecznym, czy może delta jest źle policzona. kminisz ? ulica to praktyka, nie teoria - a praktyką więcej się uczysz, i więcej zapamiętujesz.
|
|
 |
|
cześć geografio - chuj z tym , że Cię nie ogarniam. ważne , że za rok będziesz dodatkowym przedmiotem maturalnym. paradoks.
|
|
 |
|
bo nie ma sensu mieć przyjaciół którzy cały czas mówią Ci ' jest dobrze, dajesz radę ' , mimo , że tak naprawdę nie dajesz. sensem jest mieć takich bliskich który powiedząc Ci 'weź się ogarnij, jesteś do dupy' - i zrobią to szczerze, a Ty się poprawisz, podniesiesz, jeśli nie dla siebie to dla Nich.
|
|
 |
|
podobno się puszczam - ej, za jaką cenę ? podobno mnie ojciec bije - a przepraszam, w który policzek ? podobno zaliczam zgona na każdej imprezie - te, to podaj mi chociaż jeden przykład ? podobno jestem blachą - taa, a wożę się subaru czy audi ? podobno jestem wredna - teeej, twierdzisz tak bo Cię uderzyła moja szczerość. podobno byłam w ciąży - to sory, gdzie moje dziecko ? podobno jesteś żałosna, plotukjąc o mnie - i to na stówę już prawda.
|
|
 |
|
zadziwiasz mnie , za każdym razem coraz bardziej, coraz więcej - i tu chyba nie trzeba wyjaśniać dlaczego właśnie Ty byłeś pewnym 'celem' w moim życiu - ja po prostu lubię takich ludzi, lubię zagadki , trudne charaktery i dużo fatygi by cokolwiek zrozumieć.
|
|
 |
|
złapał Jej podbródek po czym ustabilizował Jej głowę tak by nie miała innego wyboru niż patrzeć prosto w Jego ciemne tęczówki. krzyczał Jej prosto w twarz , że jest pierdoloną egoistyczną suką, a z każdym kolejnym słowem uścisk stawał się mocniejszy. w końcu wyrwała się z Jego władczych rąk, zalewając się łzami. zamachnął się, uderzając prosto w twarz z otwartej ręki. w bezsilności osunęła się na podłogę płacząc jak dzieciak. wyszedł , a Jej serce rozdzierało się na miliardy części - kochała Go .
|
|
|
|