 |
|
I kiedy wydaje Ci się, że nic nie możesz stracić, zaczynasz działać. Działasz, ale z zerowym skutkiem. Nie tego oczekiwałeś, pragnąłeś szczęścia a tu nagle robi Ci się z życia kabaret. I nawet wiara czy tam nadzieja ( i tak żadnej z nich już nie posiadam) nie pomaga. Chce znaleźć jakiś spokój, wewnętrzny spokój. Tyle błędów człowiek robi, a i tak nie staję się przez to mądrzejszy. Bynajmniej nie w moim przypadku. I wiem, że tylu rzeczy nie powinnam robić, tylu rzeczy żałuję, to to dalej do mnie nie dociera. I chyba prędko nie dotrze. Tak bardzo bym chciała, żeby jutro to wszystko mogło się zmienić. Żeby było tak, jak w moich najpiękniejszych snach, bo po części te sny, ukryte marzenia i plany się ziściły. Pozostaje mi tylko siedzenie pod kocem i opłakiwanie własnej, nieograniczonej głupoty... I żadne "Będzie dobrze, wszystko się ułoży" nie pomoże. Ułoży się, gdyby tylko... ech, złudne, złudne marzenia.
|
|
 |
|
I po raz enty zbiera się we mnie tyle odwagi, tyle nadzieji na lepszy czas. Jednak chyba warto się przełamać, bo gorzej być może, ale ta niepewność wprawia mnie w większe zakłopotanie i jeszcze wiekąszą traumę i depresję. Wiem, że mogłabym mieć coś więcej, ale to nie zależy ode mnie. Chyba powinnam spojrzeć prawdzie w oczy, a ona sama mi sie odwdzieczy i zrozumiem, jak wiele mam. Choćby w tym momencie. Ale ja chce więcej, ****a, wiecej. Oszukuje sie sama, bo nie chce tego mieć i żyję z świadomością, że o tym wiem. A tak naprawdę w sercu bezustannie gra mi ta sama muzyka. Senne marzenia, słodkie marzenia - spełnić.
|
|
 |
|
Nie potrafię tego ubrać w słowa. Nie wystarczy, jak napiszę, że mam tysiąc myśli na minute, mętlik w głowie, że nie ogarniam całej tej sytuacji. Zdecydowanie nie wystarczy. Jestem bezradna. Aż wstyd mi się przyznać, że nie mam juz na to wszystko Chce wykrzyczeć i usłyszeć na głos swoje żałosne problemy i zrozumieć ich błahość, aby zrozumieć, że to NIE jest problem. Czy jest mi lżej? Zdecydowanie nie.
|
|
 |
|
otwieram oczy i uświadamiam sobie, że to wszystko z Twojego powodu.
|
|
 |
|
w mojej wyobraźni jest więcej powodów do uśmiechu..
|
|
 |
|
nie jestem smutny , ja tylko Cię potrzebuje.
|
|
 |
|
słyszysz to wszystko, wiesz co czuję
|
|
 |
|
sprawiasz , że nie moge zapobiec temu uśmiechu.
|
|
 |
|
zrobię zamęt i zniknę, ot tak.
|
|
 |
|
..a teraz będę trwać w milczeniu.. bo to umiem najlepiej..
|
|
 |
|
Miłość jest tym, o czym marzysz, paląc trzeciego papierosa.
|
|
 |
|
Zazwyczaj ludzie udający największych twardzieli są wrażliwi.
Nigdy nie wiesz, czy Twój znajomy nie pisze w internecie swojej poezji...
|
|
|
|