głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika dwuimienna

Jestem jak chorągiewka. Zmieniam położenie adekwatnie do sytuacji. Tracę swoje wnętrze. Usycham. Brak mi tej delikatnej wilgoci. Duszę się tu  a moje ciało przeszywają przynoszące ujmę dreszcze. Nadchodzi zmierzch  a wraz z nim kolejny ból. Ból samotności. Czuję go. Znam go. Ponury mrok pojawił się na horyzoncie.

kasiulka_181 dodano: 19 września 2012

Jestem jak chorągiewka. Zmieniam położenie adekwatnie do sytuacji. Tracę swoje wnętrze. Usycham. Brak mi tej delikatnej wilgoci. Duszę się tu, a moje ciało przeszywają przynoszące ujmę dreszcze. Nadchodzi zmierzch, a wraz z nim kolejny ból. Ból samotności. Czuję go. Znam go. Ponury mrok pojawił się na horyzoncie.

Moja dusza usycha  a ja coraz bardziej staję się przezroczysta. To już ostateczny wysiłek – ostateczność  która sprawia  że próbuję wykrzesać z siebie maksimum własnego ja. Czuję niemoc i smak porażki. Czuję niedosyt. Jestem słabym ogniwem. Ta walka to obsesja na punkcie bliskości. Nie znam już słów  nie potrafię lub też po prostu nie chcę ich znać. Nie znam Ciebie ale nadal spoglądam w głąb siebie i wierzę… wierzę  że trwając przy tym  do samego końca  do ostatniej łzy  do ostatniej emocji  gestu  słowa… będę istnieć.

kasiulka_181 dodano: 19 września 2012

Moja dusza usycha, a ja coraz bardziej staję się przezroczysta. To już ostateczny wysiłek – ostateczność, która sprawia, że próbuję wykrzesać z siebie maksimum własnego ja. Czuję niemoc i smak porażki. Czuję niedosyt. Jestem słabym ogniwem. Ta walka to obsesja na punkcie bliskości. Nie znam już słów, nie potrafię lub też po prostu nie chcę ich znać. Nie znam Ciebie ale nadal spoglądam w głąb siebie i wierzę… wierzę, że trwając przy tym, do samego końca, do ostatniej łzy, do ostatniej emocji, gestu, słowa… będę istnieć.

  Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego  że można złamać komuś serce dwukrotnie  wzdłuż tych samych starych  zaleczonych szram po pęknięciach.

yezoo dodano: 19 września 2012

" Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego, że można złamać komuś serce dwukrotnie, wzdłuż tych samych starych, zaleczonych szram po pęknięciach. "

znasz to uczucie  gdy przechodzisz szkolnym korytarzem  zapełnionym masą różnych ludzi i w pewnej chwili wyczuwasz ten intensywny zapach? nagle do głowy wracają wspomnienia  w ułamku sekundy w głowie pojawia się wszystko to  za czym nadal tęsknisz  choć nie mówisz o tym głośno. serce wali coraz szybciej  a płuca przyspieszają tempo oddychania. gubisz się we własnych myślach i odruchowo odwracasz się za siebie  szukając Go wzrokiem. a po chwili wszystko milknie  już nic nie czujesz i niczego nie pragniesz. tylko w głowie do końca dnia siedzi jedna myśl   cudownie byłoby gdyby znów był obok.   yezoo

yezoo dodano: 17 września 2012

znasz to uczucie, gdy przechodzisz szkolnym korytarzem, zapełnionym masą różnych ludzi i w pewnej chwili wyczuwasz ten intensywny zapach? nagle do głowy wracają wspomnienia, w ułamku sekundy w głowie pojawia się wszystko to, za czym nadal tęsknisz, choć nie mówisz o tym głośno. serce wali coraz szybciej, a płuca przyspieszają tempo oddychania. gubisz się we własnych myślach i odruchowo odwracasz się za siebie, szukając Go wzrokiem. a po chwili wszystko milknie, już nic nie czujesz i niczego nie pragniesz. tylko w głowie do końca dnia siedzi jedna myśl - cudownie byłoby gdyby znów był obok. [ yezoo ]

nie pozwól by uszy były świadkiem tego czego Twoje oczy nie widzą .

love.you.love dodano: 17 września 2012

nie pozwól by uszy były świadkiem tego czego Twoje oczy nie widzą .

  Życie mi uratowałaś.   Nie szkodzi.

misspandora dodano: 17 września 2012

- Życie mi uratowałaś. - Nie szkodzi.

Naprawiam się od środka . Powoli   ale się naprawiam .   dzyndzelek

dzyndzelek dodano: 17 września 2012

Naprawiam się od środka . Powoli , ale się naprawiam . | dzyndzelek

debeściak w każdym calu   ideał . ale cholernie głupi .

dzyndzelek dodano: 17 września 2012

debeściak w każdym calu , ideał . ale cholernie głupi .

Rozmyślała o własnym życiu – w ten zupełnie niewiarygodny sposób przypisany samobójcom – i zastanawiała się jak bardzo bolałoby zderzenie z chodnikiem.  Powolne  ale jakże smutne myśli przerwał dźwięk otwieranych drzwi. I jego głos  pozbawiony niepewności czy niepokoju  tak beztrosko ciekawy. „Co robisz?” spytał przechodząc przez pokój.  Wtedy skoczyła.  Z parapetu na podłogę. Wtuliła się w jego ciepłe ramiona. „Co tam?” zagadnął. „Jesteś moim światłem” powiedziała i obserwowała jak uśmiech rozświetla jego twarz. A potem przytuliła głowę do jego klatki piersiowej i słuchając bicia jego serca napawała się jego zapachem.    CZĘŚĆ 2

marlies dodano: 16 września 2012

Rozmyślała o własnym życiu – w ten zupełnie niewiarygodny sposób przypisany samobójcom – i zastanawiała się jak bardzo bolałoby zderzenie z chodnikiem. Powolne, ale jakże smutne myśli przerwał dźwięk otwieranych drzwi. I jego głos, pozbawiony niepewności czy niepokoju, tak beztrosko ciekawy. „Co robisz?” spytał przechodząc przez pokój. Wtedy skoczyła. Z parapetu na podłogę. Wtuliła się w jego ciepłe ramiona. „Co tam?” zagadnął. „Jesteś moim światłem” powiedziała i obserwowała jak uśmiech rozświetla jego twarz. A potem przytuliła głowę do jego klatki piersiowej i słuchając bicia jego serca napawała się jego zapachem. // CZĘŚĆ 2

Noc próbowała okryć ciemnością miasto niczym matka otulająca dzieci na dobranoc. Miasto  krnąbrne dziecię  broniło się jak mogło  starając się rozjaśnić ciemną porę.  Światła samochodów rzucające jasne smugi na wąskie uliczki i szerokie drogi. Blask telewizorów z okien wielu sypialni. Oraz  leniwe jak rozlewająca się po cieście polewa  dogorywające światło latarń.  To te ostatnie oświetlają kamienne i zdewastowane płyty chodnikowe tworząc mozaikę cieni.  Kiedy patrzy się z góry wygląda to jeszcze bardziej interesująco. Ale wciąż niezwykle depresyjnie.  O tym właśnie myślała stojąc na parapecie i zaciągając się ciężkim deszczowym powietrzem. Zapach mokrych liści  powoli parującego betonu.    CZĘŚĆ 1

marlies dodano: 16 września 2012

Noc próbowała okryć ciemnością miasto niczym matka otulająca dzieci na dobranoc. Miasto, krnąbrne dziecię, broniło się jak mogło, starając się rozjaśnić ciemną porę. Światła samochodów rzucające jasne smugi na wąskie uliczki i szerokie drogi. Blask telewizorów z okien wielu sypialni. Oraz, leniwe jak rozlewająca się po cieście polewa, dogorywające światło latarń. To te ostatnie oświetlają kamienne i zdewastowane płyty chodnikowe tworząc mozaikę cieni. Kiedy patrzy się z góry wygląda to jeszcze bardziej interesująco. Ale wciąż niezwykle depresyjnie. O tym właśnie myślała stojąc na parapecie i zaciągając się ciężkim deszczowym powietrzem. Zapach mokrych liści, powoli parującego betonu. // CZĘŚĆ 1

Nie mów mi co mam robić   bo i tak zrobię to inaczej .   dzyndzelek

dzyndzelek dodano: 16 września 2012

Nie mów mi co mam robić , bo i tak zrobię to inaczej . | dzyndzelek

Musimy po prostu zaakceptować to   że ludzie zostaną w naszych sercach   nawet jeśli nie będzie ich w naszym życiu .

dzyndzelek dodano: 16 września 2012

Musimy po prostu zaakceptować to , że ludzie zostaną w naszych sercach , nawet jeśli nie będzie ich w naszym życiu .

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć