 |
|
Choć ten świat nie dla nas kręci się już zobacz,
zachmurzone niebo znowu myśli o nas,
gdy Ty uśmiechasz do wspomnień się znów..
a oczy szklą się.
|
|
 |
|
I codziennie, się zastanawiam czy jakikolwiek sens jest bym się jeszcze bardziej starał?
I codziennie, przez pryzmat stłuczonego lustra fałsz widzą me oczy, fałsz na ludzkich ustach.
|
|
 |
|
I codziennie, się zastanawiam czy jakikolwiek sens jest bym się jeszcze bardziej starał?
I codziennie, myślę nad sobą czy muszę spadać w dół gdy rani ludzkie słowo?
|
|
 |
|
Dosyć już tego wszystkiego dosyć już wylanych łez.
|
|
 |
|
Jebana świeczka życia ciągle się we mnie tli
ja nie potrafię jej zdmuchnąć bo po prostu brak mi sił .
|
|
 |
|
bliscy ranią mnie okrutnie tak, że chciałbym wreszcie odejść,
po prostu nic nie czuć tylko znaleźć inną drogę,
może kiedyś ci pomogę może, odejdę w otchłań
lecz jakaś przeklęta siła ciągle mów mi „zostań”..
|
|
 |
|
kocham wiem to bardziej zaleta niż wada,
świat oddalony od granic naszego świata,
nic nie myślę , głowa pełna krzyku
serce słucha, jak znów płacze po cichu..
|
|
 |
|
Dlaczego? Dlaczego jest tak, że gdy się starasz nic ci nie wychodzi? Wszystko jest na przekór Tobie. Nie radzisz sobie, jest gorzej niż myślisz, niż miało być.. A gdy po prostu tracisz już tą nadzieję na lepsze jutro i się już nie starasz, olewasz, totalnie olewasz wszystko nagle jest idealnie. Dlaczego tak właśnie? Nie może być tak jak to my sobie zaplanujemy? Za każdym razem ktoś musi pokrzyżować nam plany? Ludzie? Życie? Czy może po prostu Bóg?
|
|
 |
|
idziesz ulicą i wiesz, że za kilka minut znów się miniecie. zobaczysz Go ze słuchawkami w uszach i fajką w prawej ręce. tak, dokładnie w tej, w której dawniej zamykał Twoją kruchą dłoń. gdzieś w oddali zauważasz Jego twarz. masz świadomość, że wystarczy zetknięcie się spojrzeniami, a rozłamane serce pokruszy się jeszcze bardziej. wmawiasz sobie, że dasz radę. wymierzasz jeden punkt, którego będziesz się trzymać przez te kilkadziesiąt metrów do zbliżenia się z Nim. ale z każdym następnym krokiem czujesz się coraz słabsza. jeszcze chwila i będziesz mieć wszystko z głowy. ale nie wytrzymujesz. wystarczył Jego zapach, a tęczówki mimowolnie zapragnęły spojrzeć na tego człowieka. kolejny raz przegrywasz. i znów tak ciężko będzie przetrwać noc. [ yezoo ]
|
|
 |
|
"Pierdolone szczęście uciekło i przeszło przed nosem"
|
|
 |
|
Tyle chciałabym c powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. Może od tego, że cię kocham? Albo, że dni, które spędziłam z tobą, były najszczęśliwszymi dniami w moim życiu? Lub że w tym krótkim czasie, od kiedy cię poznałam, doszłam do przekonania, że jesteśmy jak te dwie połówki jabłka, stworzeni po to, aby być razem?
|
|
 |
|
Zastanawiam się nad tym wszystkim i jak zwykle wraca do mnie wspomnienie wspólnie spędzonego czasu. Cofam się pamięcią do chwili, kiedy się to zaczęło, ponieważ wspomnienia to jedyne, co mi pozostało.
|
|
|
|