 |
|
- już Cię nie kocham . - kiedyś powiem Ci to samo , mam nadzieję , że zaboli tak samo mocno . / your_shize
|
|
 |
|
mam nadzieję, że On teraz widzi swoje błędy i nie popełnia ich po raz kolejny.
|
|
 |
|
przestałam już wierzyć na słowo. nie ufam patrząc w oczy. nie podziwiam za jeden wyczyn. uczę się wybaczać. poprawiam swoje błędy. umiem przepraszać. gardzę miłością. wątpię w lepszą przyszłość. [ yezoo ]
|
|
 |
|
kwestia tego czy mu sprostasz. czy włosy będą dość proste, a nogi dość długie. czy Twoja gestykulacja będzie dość kobieca, a Twoje serce biło w odpowiednim tempie. problem w tym, że jego serce będzie idealnie dla Ciebie nawet nie bijące. grunt, że dla Ciebie. to się nazywa miłość. a tamto, szukanie ideału, który nie istnieje. tutaj wiąże się problem nieodwzajemnionej miłości./abstraction
|
|
 |
|
przestałam już wierzyć na słowo. nie ufam patrząc w oczy. nie podziwiam za jeden wyczyn. uczę się wybaczać. poprawiam swoje błędy. umiem przepraszać. gardzę miłością. wątpię w lepszą przyszłość. [ yezoo ]
|
|
 |
|
A w mojej głowie przestrzeń mam solidnie wypełnioną.
setki wspomnień, więc podpierać muszę głowę dłonią.
są rzeczy co bolą, co wolą raczej nie wychodzić na wierzch,
tylko topić się na dnie. / gramm♥
|
|
 |
|
Chcę być Twoim najpiękniejszym powitaniem i najtrudniejszym pożegnaniem./your_abstraction
|
|
 |
|
Był, istniał tylko dla mnie./27sekund
|
|
 |
|
nie wymagam przeprosin. powiedz tylko, czy żałujesz. [ yezoo ]
|
|
 |
|
kolejny nowy dzień. jasne, rażące słońce, które przebija się przez zasłony, zaczyna irytować. stukot filiżanek z kuchni nie pozwala ponownie zasnąć. pies, który chrapie i usilnie wypycha mnie z łóżka, strasznie denerwuje. wibracja telefonu gdzieś na dywanie chyba stara się przypomnieć, że pora wstać. przecieram oczy, powoli się podnosząc. w drodze do łazienki przewracam stopą pustą butelkę wina i biorąc ze sobą popielniczkę stwierdzam, że miłość po prostu cholernie boli. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Doskonale jej nie znał a już wpuszczał do łóżka, dawał pieniądze za każdą kolejną spędzoną godzinę razem. Miało to być jednorazowe, jedna noc nic więcej, żadnych uczuć i myśli związanych z Nią, lecz nie było tak. Zapadała noc i słyszał pukanie do drzwi '' to Onaa.. '' mówił szczęśliwy w duszy. Pragnął ją pieprzyć całe dnie, dawał jej za to, wszystko to czego sobie zażyczyła. Dni zamieniły się w tygodnie, tygodnie w lata, zakochał się. Będąc w związku, powiedział '' Kocham '', wtuliła się w Jego ciało leżące na Niej i wymamrotała '' Też to kocham. '', przestał na chwilę '' ale ja kocham Ciebie, chce mieć Cię dla siebie.. '' Zeszła z łóżka okrywszy się kołdrą, wzięła ciuchy, ubrała się, pomalowała swoje usta czerwoną szminką i zapalając papierosa szepnęła '' Każdy mnie ma złotko.'', zmarnował sobie kupę pieniędzy, w tym kilka lat normalnego życia. Chciał zapomnieć, może da radę.
|
|
|
|