 |
|
a może po prostu złap mnie za rękę, ucieknijmy w miejsce, w którym nikt nam już nie przeszkodzi? ułóżmy sobie życie tak, jak planowaliśmy, bez osób trzecich. | gazowana
|
|
 |
|
przepraszasz, za słowa wypowiedziane w nerwach.. mimo to, że Cię poniosło, wiesz, że zawsze biorę wszystko głęboko do siebie. jeżeli wybaczę, to nie zapomnę. jeżeli nie zapomnę, będzie ciężko. | gazowana
|
|
 |
|
widziałeś łzy w moich oczach, słyszałeś ten smutek w moim głosie- przecież wiedziałeś, że łamiesz mi serce z każdą kolejną zmarnowaną szansą.. powiedz mi, dlaczego doceniasz po stracie? mogliśmy być szczęśliwi nadal, gdybyś wziął się w garść. | gazowana
|
|
 |
|
tęsknię za Tobą niewyobrażalnie mocno. tęsknie za Twoimi cudownymi czekoladowymi oczami. tęsknie za Twoim szczerym uśmiechem. tęsknie za tym, jak przytulałeś mnie i trzymałeś za rękę. tęsknie za każdym Twoim najdrobniejszym gestem kierowanym w moją stronę. tęsknie za czułymi słówkami, którymi się wymienialiśmy. tęsknie za Twoimi pocałunkami. tęsknie nawet za tym, jak obrażałeś się na mnie. tęsknie za każdą małą drobnostką związaną z Tobą. po prostu tęsknie za Tobą, kochanie.. | gazowana
|
|
 |
|
CZ I.na osiemnastce kumpla siedziałam z Nim przy barze głośno śmiejąc się, od tak dawna z Nim nie rozmawiałam, nie słyszałam Jego szczerego śmiechu. - na zeszłorocznym balu charytatywnym Twojego ojca chciałem powiedzieć Ci, że Cię kocham - powiedział nagle zmieniając temat. - kochałeś mnie? - zapytałam zupełnie zaskoczona, modląc się o to, żeby Jego uczucia uległy zmianie. był świetny, nieziemsko przystojny, ale zawsze był dla mnie tylko przyjacielem, przyjacielem który owego czasu zostawił mnie bez słowa - nagle wszystko zaczęło układać się w całość.
|
|
 |
|
CZ II - oczywiście, że Cię kochałem. - odpowiedział lekko uśmiechając się - ale teraz wszystko jest inne, My jesteśmy inni. - dokończył przygryzając wargę. - ale popatrz jakie mamy piękne wspomnienia, pamiętasz jak kiedyś przez przypadek zamknąłeś mnie na noc w piwnicy? - zapytałam, po czy oboje wybuchneliśmy niekontrolowanym śmiechem. - to co następna kolejka ? - o tak! i takiego Kubę znam doskonale. - powiedziałam kiwając potwierdzająco głową. / nervella.
|
|
 |
|
zagryzam wargi z nerwów, gdy tylko Cię widzę.. motylki w brzuchu latają jak szalone, mój głos łamię się w pół i rozpływam się po chwili. jeny, skarbie! dlaczego jeszcze nie wiesz, że niedługo będę Twoja? ♥ | gazowana
|
|
 |
|
czasem miło spojrzeć na godzinę typu 13:13, 17:17, 20:20.. miło spojrzeć z myślą, że też o mnie chociaż przez chwile pomyślałeś, jak wskazuje godzina.. może to bzdura, ale motywuje, by iść dalej z uśmiechem przez życie. | gazowana
|
|
 |
|
- to koniec - powiedział z lekkim, sentymentalnym uśmiechem zaciągając się szlugiem. - koniec - powtórzyłam głucho, podczas gdy zdawałam sobie sprawę, że nie chodzi tu tylko o wakacje, które minęły zbyt szybko, że nie chodzi o niekontrolowany śmiech, całonocne melanże i dość poważnie rozmowy, zrozumiałam, że chodzi też o Nas, o Naszą przyjaźń, przyjaźń jednak zbyt kruchą by wytrzymać nadchodzącą próbę czasu. przydeptał papierosa czerwonym trampkiem i patrząc na moje zaszklone już oczy rzucił - do zobaczenia za rok. obiecuję. wtulając się w Jego bluzę łzy wezbrały na silę. - dzięki za wszystko - wyszeptałam wycierając je ukradkiem. / nervella.
|
|
|
|