głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika dusia1997

Moją głupotą jest naiwność  bo nadal wierzę  że zrozumiesz i powrócisz.

onecaress dodano: 16 sierpnia 2011

Moją głupotą jest naiwność, bo nadal wierzę, że zrozumiesz i powrócisz.

Niektórych najlepiej poznaje się wtedy  gdy odchodzą.

onecaress dodano: 16 sierpnia 2011

Niektórych najlepiej poznaje się wtedy, gdy odchodzą.

o.O niezła zmiana :D teksty werciaciekochaa dodał komentarz: o.O niezła zmiana :D do wpisu 14 sierpnia 2011
i kocham zmiany bo nienawidzę stać w miejscu    ZEUS ♥

werciaciekochaa dodano: 14 sierpnia 2011

i kocham zmiany bo nienawidzę stać w miejscu // ZEUS ♥

prawdziwy przyjaciel to nie ten  który powie 'wszystko będzie dobrze' i otrze Twoje łzy  ale ten  który wstanie krzycząc 'ogarnij się  kurwa' i zmotywuje do tego.

werciaciekochaa dodano: 14 sierpnia 2011

prawdziwy przyjaciel to nie ten, który powie 'wszystko będzie dobrze' i otrze Twoje łzy, ale ten, który wstanie krzycząc 'ogarnij się, kurwa' i zmotywuje do tego.

za co ją uwielbiam? za tą szczerość. za umiejętność wykrzyczenia mi prosto w ryj  że jestem beznadziejna. tylko to daje mi motywację  by coś zmienić.

werciaciekochaa dodano: 14 sierpnia 2011

za co ją uwielbiam? za tą szczerość. za umiejętność wykrzyczenia mi prosto w ryj, że jestem beznadziejna. tylko to daje mi motywację, by coś zmienić.

a na fejsbuku znalazłam 'ideał : ciemna karnacja   przynajmniej 190 cm   brunet   brązowe oczy   koszykarz! ♥'. hahaha   to przecież Ty!

diastema dodano: 13 sierpnia 2011

a na fejsbuku znalazłam 'ideał : ciemna karnacja , przynajmniej 190 cm , brunet , brązowe oczy , koszykarz! ♥'. hahaha , to przecież Ty!

kochanie  zardzewiało Ci serce?

definicjamiloscii dodano: 13 sierpnia 2011

kochanie, zardzewiało Ci serce?

i czasem przychodzi ten wieczór  kiedy wszystko w jednym momencie się na Ciebie zwala i przygniata do ziemi. wieczór  kiedy jedynym czego potrzebujesz jest gorąca kawa z mlekiem i emocjonalna pezeta w głośnikach.

definicjamiloscii dodano: 13 sierpnia 2011

i czasem przychodzi ten wieczór, kiedy wszystko w jednym momencie się na Ciebie zwala i przygniata do ziemi. wieczór, kiedy jedynym czego potrzebujesz jest gorąca kawa z mlekiem i emocjonalna pezeta w głośnikach.

z jakiegoś powodu śniłam tylko o Tobie. to Ty pojawiałeś się  co noc  w tym samym prostym schemacie. Ty  ja i takie niepozorne  niewinne   szczęście.

definicjamiloscii dodano: 13 sierpnia 2011

z jakiegoś powodu śniłam tylko o Tobie. to Ty pojawiałeś się, co noc, w tym samym prostym schemacie. Ty, ja i takie niepozorne, niewinne - szczęście.

czas jest tym czynnikiem  który tak dotkliwie psuje wszystkie schematy. naszą relację: kiedy pomimo tego  że wciąż chcemy być razem   ten postawił na ścieżce  która miała być tylko nasza  Ją. osobę  która blokuje najważniejsze drzwi. do szczęścia.

definicjamiloscii dodano: 13 sierpnia 2011

czas jest tym czynnikiem, który tak dotkliwie psuje wszystkie schematy. naszą relację: kiedy pomimo tego, że wciąż chcemy być razem - ten postawił na ścieżce, która miała być tylko nasza, Ją. osobę, która blokuje najważniejsze drzwi. do szczęścia.

zaciskał moją dłoń w swojej prowadząc jakąś boczną alejką. niepadajniepadaj  szeptałam pod nosem niczym mantrę. nachylił się i pocałował moje czoło.   zaraz lunie.   oznajmił  a nim odliczyłam do trzech   mocny deszcz uderzał o nasze ciała. czułam  jak włosy  nad którymi tak pracowałam  skręcają się teraz w niesforne loki  od środka przeszywał mnie już zimny dreszcz i nie mogłam swobodnie oddychać   mimo wszystko do dziś nie odnalazłam słodszego widoku od skapujących kropel z czubka Jego nosa i tego uśmiechu tak niemożliwie przepełnionego tym  co do mnie czuł.

definicjamiloscii dodano: 13 sierpnia 2011

zaciskał moją dłoń w swojej prowadząc jakąś boczną alejką. niepadajniepadaj, szeptałam pod nosem niczym mantrę. nachylił się i pocałował moje czoło. - zaraz lunie. - oznajmił, a nim odliczyłam do trzech - mocny deszcz uderzał o nasze ciała. czułam, jak włosy, nad którymi tak pracowałam, skręcają się teraz w niesforne loki, od środka przeszywał mnie już zimny dreszcz i nie mogłam swobodnie oddychać - mimo wszystko do dziś nie odnalazłam słodszego widoku od skapujących kropel z czubka Jego nosa i tego uśmiechu tak niemożliwie przepełnionego tym, co do mnie czuł.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć