 |
|
Oboje zraniliśmy się wzajemnie zbyt wiele razy. Jak mógłbyś mi ufać wiedząc, że przez tak długi czas oszukiwałam swoich przyjaciół? Jak ja mogłabym ufać tobie po tym, jak przepuściłeś moje serce przez niszczarkę do dokumentów?
|
|
 |
|
Romeo , Romeo? Gdzie Cię kurwa wcięło ?
|
|
 |
|
‘Kocham Cię.’ Ta sekwencja to nasze zaklęcie, jedno z tych, które powstają podczas paru pierwszych miesięcy bycia razem, a których później, gdy sprawy zaczynają iść nie tak, chwytasz się jak kamizelki ratunkowej, z mieszanką wiary w cuda, nadziei i strachu.
|
|
 |
|
Czuję się tak upokorzona, że gdyby nie to, że nie chcę dać mu satysfakcji, najchętniej bym umarła. Jak on mógł mi to zrobić? Jak ja się teraz pokażę w szkole? Dzięki Bogu, niedługo przerwa wielkanocna, więc będę mogła zamknąć się w pokoju z muzyką. Nie mam ochoty nikogo oglądać, nawet przyjaciół. Nienawidzę go. Zrujnował mi życie. Jedynym plusem tej sytuacji jest to, że schudłam całe trzy kilogramy, ale skoro i tak całe życie zamierzam spędzić z dala od świata, nie cieszy mnie to szczególnie.
|
|
 |
|
chciałabym móc wylogować się z tego życia. i móc zacząć od nowa. założyć nowe konto. zmienić się. edytować. byłoby bajecznie. bo nie powtórzyłabym już tych błędów...
|
|
 |
|
wiesz, ja tak naprawdę nie troszczę się o nikogo - nawet o siebie samą. ja z czystego lenistwa nie zrobię sobie obiadu - a co dopiero komuś. nie ubiorę akurat tej sukienki - z racji iż ona Ci się podoba. ale wiesz - dla Ciebie ugotowałabym obiad, o Ciebie bym się troszczyła, i nawet tą małą czarną bym założyła.
|
|
 |
|
Waham się chwilę, ale siadam mu na kolanach. Tu jestem bezpieczna i wszystkie problemy przestają mieć znaczenie. Jakbym znowu miała cztery lata i tatuś mógł pokolorować świat. Chciałabym nadal być dzieckiem. Czemu to musiało się skończyć?
|
|
 |
|
Gra w zazdrość bywa niebezpieczna. Uderzam tam, gdzie boli najbardziej : w jego dumę. I osiągam to, co chciałam, nie ma więc powodu do przeciągania struny.
|
|
 |
|
Nie jestem psychicznie chora, nie mam ADHD, wszystko ze mną ok. Wszystko prócz tego, że jestem zakochana.
|
|
 |
|
to jest chyba inna bajka, bo potem kucyk zmienia się w czołg i przejeżdża po popieprzonej królewnie.
|
|
 |
|
Wiecznie tkwimy w tym, czego nie ma. O czymś marzymy, za czymś tęsknimy, do czegoś wzdychamy, opłakujemy straty, wyliczamy, czego ciągle nam brakuje. Dlatego - nie ma nic. Całą teraźniejszość pochłania nasze narzekanie, ciągłe rozczarowania. Potrafimy czekać na coś cały miesiąc, nie myśląc o niczym innym, byle wytrwać do tej jednej, wyznaczonej daty. Nie raz, wbrew wszelkim staraniom, nie możemy tam być, tego zrobić, jego/jej spotkać, tego czy srego zobaczyć. I co teraz?
|
|
 |
|
przepraszam, ale nie umiem mieć na Ciebie wyjebane, po prostu nie potrafię.
|
|
|
|