 |
|
Wiesz, kiedy człowiek jest cholernie nieszczęśliwy? Kiedy wszystko układa się w przyjemne pozory radości, kiedy się uśmiecha chociaż chce płakać, kiedy wstaje rano i już ma dość chociaż to tylko kilka sekund, a przed nim cały dzień, gdy świat się do Ciebie cholernie idiotycznie uśmiecha. Wtedy człowiek jest nieszczęśliwy.
|
|
 |
|
Pewnego razu miłość zapytała przyjaźń: - Do czego jesteś potrzebna, kiedy ja jestem?! Przyjaźń odpowiedziała: - Jestem po to, żeby tam, gdzie Ty zostawiasz smutek i łzy, mógł pojawić się uśmiech.
|
|
 |
|
A teraz będę żyła dla siebie, dla drzewa, dla chodnika i dla cegły, będę żyła chociażby dla podmuchu wiatru, będę żyła dla wszystkiego żeby nie dać Ci tej satysfakcji, że żyłam tylko dla Ciebie!
|
|
 |
|
Przez tak długi czas akceptowałam miłość z drugiej ręki i drugiego gatunku, bo nie miałam odwagi zażądać dla siebie lepszej. Oszukiwałam nas oboje. Użyłam kłamstwa, by go usidlić, a żalu i poczucia winy, by go do siebie przywiązać. Uzyskałam tyle, że oboje jesteśmy nieszczęśliwi. Muszę nas uwolnić, nim będzie za późno.
|
|
 |
|
Stoję pod prysznicem, myślę o Tobie. Ściśnięte pięści, zaciśnięte powieki, z których coś leci, ale sama nie wiem czy to łzy czy woda. Zimny, wręcz lodowaty strumień wody oblewa moje ciało. Zsuwam się po ścianie. Opadam w kałużę wody i leżę.. Przed oczami mam wszystkie obrazy ostatnich dni. Twoje miny, ruchy, Twój głos. Podnoszę się. Wycieram. Ubieram w piżamę. Kładę się do łóżka, znów zaciskam mokre powieki, tym razem od łez. Łez, które próbują zmyć ze mnie Twój obraz...
|
|
 |
|
nie lubię masła. na widok mango przechodzą mnie ciarki. do czosnku się nie zbliżam. nie wyobrażam sobie siebie jedzącej boczek. nigdy w życiu nie tknę już kiślu. od zup też wolę trzymać się z daleka. tak, jestem dziwna - i chuj Ci do tego.
|
|
 |
|
Chcę znaleźć człowieka, który nie będzie mi prawił banałów. będzie zawsze podzielał moje zdanie mimo głupot, które będę stwarzać. zgasi mój smutek ulubionym, truskawkowym smakiem mamby. weźmie na ręce jak prawdziwą księżniczkę . ogrzeje gdy wiatr będzie wiał zbyt mocno. założy kolorowy szalik i nasunie czapkę na zmarznięte uszy. gdy w sklepie nie będzie ciastek w kształcie serca sam je zrobi. a co najważniejsze będzie mnie kochał mimo wszystko !
|
|
 |
|
Oczywiście pociągał mnie fizycznie i pochlebiało mi jego zainteresowanie, jednak poza wszystkim naprawdę go polubiłam. Był kontaktowy, inteligentny i, co najważniejsze, potrafił mnie rozśmieszyć.
|
|
 |
|
Gdy tylko dowiedziałam się o tej lasce, powinnam byłą zareagować i kazać mu wybierać. Maże wtedy wybrałby mnie, ale już się tego nie dowiem. Byłam za słaba, moi kochani. Wszystko, co mam na swoje usprawiedliwienie to to, że miłość ze wszystkich nas robi idiotów. Przekonacie się o tym w swoim czasie.
|
|
 |
|
Tak to jest, że mimo dobrej woli wszystko co piękne kiedyś się spierdoli.
|
|
 |
|
Powinnam być błyskotliwa, na luzie i umieć odciągnąć twoją uwagę od wszystkich kłopotów. Powinnam być beztroską i trzpiotowatą osobą, w końcu taką mnie znał. Balansuje na cienkiej linie, kilka następnych dni pokaże jak to wszystko się potoczy.
|
|
 |
|
Kochanie, mam prośbę... Przekaż swojej lasce, że jak jeszcze raz zareaguje śmiechem na mój widok, to jej tak wyjebie, że pomyli wakacje z feriami zimowymi...I się skończy, Narodowy Dzień Ochrony Kurestwa.
|
|
|
|