 |
|
Przy nim przepoczwarzałam się w osobę, jaką zawsze chciałam być: pewną siebie, atrakcyjną, zmysłową. Stanowił dla mnie wyzwanie ; przebywanie z nim było jak balansowanie na linie – przerażające i ekscytujące zarazem. Jeden zły ruch i mogłam go stracić, albo co gorsza – zakochać się. Zjebałam. Pokochałam go.
|
|
 |
|
rozmyślam o tym co spieprzyliśmy w tej miłości. zapewne było w niej za mało uczuć, za mało wspólnych chwil, za mało spotkań razem. za mało wszystkiego, aby ona przetrwała, dlatego jej już nie ma. chociaż nadal, gdy cię widzę czuje jakieś nieodgadnięte przyśpieszenia bicia serca i przyśpieszony oddech. mogliśmy zrobić o wiele więcej, aby ona przetrwała, bo w końcu tak strasznie się kochaliśmy, prawda?
|
|
 |
|
śpię z suszarką i wbrew pozorom nie robi ona za mój wibrator. gdyby nie ona to zwyczajnie spałabym na mokrej poduszce, która nie nadąża samoistnie schnąć bo z taką częstotliwością pochłania moje uczucia w stanie cieczy.
|
|
 |
|
a dzisiaj czystą zagryzam kiszonymi bo podobno tak się właśnie robi, kiedy życie pieprzy się równie dosadnie co najdroższa dziwka w najbardziej ekskluzywnym burdelu.
|
|
 |
|
wypijmy za Twoje zdrady kochanie.
|
|
 |
|
mimo iż masz ponad 180 centymetrów wzrostu, gdy patrzysz na mnie takim wzrokiem, mam wrażenie, że jesteś taki drobny. taki malutki. mam ochotę wtedy podejść do Ciebie, najzwyczajniej w świecie przytulić i powiedzieć " misiek. wszystko będzie dobrze. "
|
|
 |
|
dorośnij, a obiecuję, że spróbujemy.
|
|
 |
|
bo masz w sobie ten cholerny urok, który sprawia, ze miękną mi kolana, a stan mojego mózgu i ciała jest nie do opisania.
|
|
 |
|
każda łza ma swoją historię.
|
|
|
|