 |
|
Nie ma nic wstydliwego. w tym że kogoś zraniłeś.
Każdy ranił, lecz w jaki sposób to zrobiłeś?
Jeśli zdradziłeś to jesteś bez wartości,
nie można Ci ufać, bo do kurestwa masz skłonności. / AK-47
|
|
 |
|
Szlifuj wartości, one w Twoim ekwipunku.
W stosunku do rodziny nie waż się stracić szacunku. / AK-47
|
|
 |
|
Niejeden tak ma, że szajba odpierdala.
Jak tu trzymać fason, jak temat na głowę siada ?
Biada, kiedy narkotyk banie oplata.
Za popełniony czyn - kara, niemała strata. / AK-47
|
|
 |
|
jest tak i to se wbij do bani, jeśli nie chcesz cierpieć to też przestań ranić
|
|
 |
|
A co będzie za rok? A może za daleko wybiegam w przyszłość, bowiem obawiam się jej. Co,jeśli wszystko, co zaczęliśmy rok temu, ulegnie rozpadowi? Co, jeśli nie wytrzymamy różnicy odległości? Co, jeśli ona nas zniszczy? A może czas? Może z jego upływem każdy z nas znajdzie inne szczęście, już nie u swojego boku? A może uczucia? Co będzie, jeśli one się zmienią i nie będziesz w stanie mnie kochać? A może obojętność i milczenie? Nie, tego nie będzie. Będą setki rozmów, miliony pocałunków i objęć, będzie byt, będzie miłość, uczucie, a tego nikt nam nie odbierze. Zawsze są wspomnienia, które razem stworzyliśmy, daj się rodzić nowym, staraj się być zawsze wtedy, gdy będę Cię potrzebować i przytulaj, mówiąc: "nasze uczucie jest tak wyjątkowe, że granicy nie dorównuje nawet wszechświatowi, nasza miłość przetrwa nas samych, koniec świata, ona zawsze będzie, nawet jeśli nas już nie będzie, bowiem zwyczajnie umrzemy, ale z miłością w naszych oczach i szybszym biciem serca".
|
|
 |
|
Umarłam. Już dawno temu umarłam. Ciałem jestem, ale nie ma mnie duchem, jakby ze mnie już dawno wyszedł, jakby zostało samo "opakowanie", za które mnie tak pokochałaś. Tak, wielu ludzi ocenia książkę po okładce, zamiast wejść w niej wnętrze, tak jak Ty to uczyniłeś ze mną. Pocieszam się, śmieszne, co? Nie jesteś najgorszy, po prostu nie masz w sobie miłości. Nie potrafisz zrobić dla mnie "wszystkiego", a ja za Ciebie oddałabym wszystko, co mam i co kiedykolwiek przyszło mi posiadać. Oddałabym siebie, swoje wnętrze, ulubione szare converse'y, którymi przeszłam już pół świata, ulubioną koszulę w kratę, której środkowy guzik wiecznie było Ci zapinać, oddałabym wszystko co mam, a nawet więcej, całą siebie, ukradłabym każdą gwiazdkę z nieba, jeśli to sprawi, że będziesz blisko i mnie bezwarunkowo pokochasz. Śmieszne uczucie, które nie ma przyszłości, ale przecież pomarzyć człowiekowi nikt nie zabronił, nieprawdaż? Bez Ciebie nie istnieję, aczkolwiek czy to coś zmieni, prócz miliona myśli?
|
|
 |
|
Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje jakiś podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przed przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu? | Jonathan Carroll
|
|
 |
|
Twoje łzy sprawiają, że moje serce przechodzi stany, o których istnieniu nie miałem pojęcia. Sprawiasz, że dusza się dusi nie mogąc wydostać się z błota, w którym ugrzęzła prawdopodobnie na dobre. Zakrywam twarz dłońmi w nadzieii, że ten koszmar się skończy, nie mogę dłużej udawać, że wszystko jest w porządku, bo nie jest, przecież każda Twoja łza, jest spowodowana moim zachowaniem. Widzę Cię we śnie, kolejny raz próbuję dotknąć Twojej dłoni. Już prawie ją mam, już prawie jej dotykam, kiedy momentalnie rozpryskujesz się przed oczami niczym mydlana bańka. Kolejny raz wyśniłem sobie moment naszego pojedniania, które nie ma miejsca w rzeczywistości. Umieram samotnie, a Ty myślisz, że wszystko jest w porządku. Nie powiem Ci jak cierpię, i tak zbyt wiele przykrości Ci sprawiłem zachowaniem gnojka./mr.lonely
|
|
 |
|
Praca, praca i praca. Wracam pod koniec następnego tygodnia.
|
|
 |
|
Z przymrużeniem oczu oni znikają, tak szybko i niepostrzeżenie odchodzą. Często zadajesz sobie pytanie "Dlaczego?". Nawet nie zauważyłeś jak się odwrócili i kiedy zamknęli za sobą po cichu drzwi. Nie zauważyłeś, że cofają się, robiąc małe kroki w tył, bez Ciebie. Dlaczego? Dlaczego to wszystko tak szybko się sypie, a ludzie zmieniając swoje plany, zmieniają drogę, wymieniają nas? / Endoftime.
|
|
 |
|
Jestem kobietą, która nigdy nie wybaczy mężczyźnie jednej rzeczy — innej kobiety.
|
|
|
|