 |
|
ja daję radę bez jointów chociaż też często świat mi się wali
|
|
 |
|
Bardzo często wybieram niewłaściwy moment na powrót w czyjeś życie. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
nie wiesz nawet jak ciężko jest patrzeć na to, jak aktywny jesteś na fejsie i innych pierdołach, i ciągle mieć trochę nadziei, że może jednak napiszesz...
|
|
 |
|
a jeśli mówisz o mnie źle to pewny bądź, że Cię pierdole
|
|
 |
|
Odkąd ostatnio gadaliśmy spotkałem cię przelotem w sklepie
I może lepiej, bo nie do końca wiem co mógłbym ci powiedzieć
Z tamtych obietnic został pył, który rozsypał czas po glebie
Czytaj, że nie zostało nic, dlatego nie ma już mnie i ciebie
|
|
 |
|
jeśli idziesz za iluzją, tak jak ona znikniesz, wierz mi
|
|
 |
|
nie musisz mnie lubić, ale nie wchodź mi w drogę.
szepczesz za plecami, lecz nie chcesz być mi wrogiem
|
|
 |
|
na nic puste słowa z których chwiejesz się na wietrze
|
|
 |
|
zawsze w przód o jeden ruch, pozdrawiam konkurencję
|
|
 |
|
więc pomóż sobie, ziombel, bo niewiele mamy dziś,
poza miłością i życiem, by je szanować i czcić
|
|
 |
|
dziś wybrani, to sekta, więc jestem taki jak ty,
prostym elementem tłumu, gdzie zabrakło wyobraźni
|
|
|
|