 |
|
Lękowe stany przeważnie miewamy nocą, kiedy zostajemy sami z myślami, ręce się pocą / Bezczel
|
|
 |
|
W spadku od życia dostałem puste serce i zepsute płuca. / Grammatik
|
|
 |
|
Kopnę cię w dupę jak wyczuję, że coś knujesz za plecami. Mam niezawodny węch, nie trzymam z frajerami. / Śliwa
|
|
 |
|
Normalne życie ziomuś toczy się pośród betonu, gdzie co podpowiada serce, weryfikuje rozum. / Shellerini
|
|
 |
|
Idę na spacer, ale tam gdzie życie się już nie toczy. To świat, który widzę, brat, gdy zamykam oczy. Czas będzie tam stać, jak na osiedlach bloki. Ja idę, słyszę rap i myślami stawiam kroki. / B.R.O
|
|
 |
|
Nie mam czasu zasypiać, nie mam siły się budzić. Nie mam dosyć życia, tylko dosyć tych ludzi. / Hades
|
|
 |
|
Przytula mnie mocno do siebie i pozwala się po prostu wypłakać, chociaż brudzę jego białą koszulkę rozmazanym makijażem. Wysłuchuję za każdym razem i swoimi ramionami sprawia, że w tych krótkich momentach czuję się bezpieczna. Sprząta ten syf, którzy inni robią w moim życiu. Momenty, w których splata swoje palce z moimi, momenty, w których po prostu siedzimy i tak jest właśnie dobrze, tak jest dobrze, gdy przyjaciel potrafi podnieść Cię z gleby. Dlatego dziękuję, że nawet kiedy wszystko się pierdoli Ty jesteś. /esperer
|
|
 |
|
Jesteśmy jak przelotni aktorzy w wiecznym przedstawieniu. Pojawiamy się, znikamy w radości lub w cierpieniu, tworząc jedną wielką całość, która tworzy nas. Rozbijamy ją od środka, przeżeramy jak kwas./ 52 Dębięc
|
|
 |
|
Dni gorące, non stop świeci słońce. Trzeba się najebać, przed dnia końcem. / Pezet
|
|
 |
|
Pierdol dwulicowców, fałszywi koledzy cieszą ryj jak Cię widzą, po czym wbiją nóż w plecy. / Słoń
|
|
 |
|
Sporo pije, czasem jeszcze więcej. Moje życie, mój syf, moje nieogarnięcie. / Łysonżi
|
|
 |
|
Zimna, egoistyczna, a niekiedy wredna ze mnie suka. Tak, to ja. Taka właśnie jestem, ale nie ukazuję się często ludziom z tej strony. Nie każdy na to zasługuje. Szczególnie nie ludzie, z którymi żyję na co dzień. Jestem taka wyłącznie wtedy, gdy ktoś za bardzo zajdzie mi za skórę. Nie mam zamiaru, ani tym bardziej chęci bawić się z kimś w podchody tylko i wyłącznie dlatego, że do kogoś nie docierają moje słowa. Mówię grzecznie, walę wszystko prosto z mostu, a ktoś tego nie pojmuję, to i ja powoli zaczynam tracić swoją cierpliwość. Nie waham się w niczym. Nie używam zbytnio słów, które by były nieodpowiednie dla dziewczyny. Staram się zachować kulturę, ale kiedy ktoś doprowadzi mnie do tego, aby we mnie powstała mieszanka wybuchowa uczuć, to przykro mi. Nie będę się w nic bawić. Nie będę się z ludźmi bawić w chore układy, czy zabawy. Szkoda mi na to cennego czasu, którego mam niewiele.
|
|
|
|