 |
|
kiedyś byłam głupią małolatą, która nie znała prawdziwego życia. Teraz? wolałabym być znów tym małym pieprzonym gówniarzem. Żyć w błogiej nieświadomości. / happy_love
|
|
 |
|
Mam już gdzieś tą cała miłość teraz tym bardziej wszystko mnie dobiło .. weź człowieku tu nie wracaj ..
x/loveforever.x
|
|
 |
|
Mam wiele cudownych wspomnień które każdego dnia dają mi motywacje do wstania z łózka, pełno marzeń, które mimo wszystko chcę spełnić, i wiele wydarzeń, których wolałabym nie pamiętać. / happy_love
|
|
 |
|
czym dla mnie jest zycie ? pełną wzlotów i upadków ciągłą nauką przetrwania. Poznawaniem siebie samego. Odkrywaniem ludzkiej nauki. Szansą na osiągnięcie czegoś i nadzieją na lepsze chwile. / happy_love
|
|
 |
|
a teraz chciałabym umrzeć. nie, nie mówię tego od tak, bo mam zły humor. owszem, mam, ale nie jest on spowodowany np. tym, że skończyły się wakacje czy innym, równie błahym, powodem. jest on spowodowany utratą przyjaciela. a to coś gorszego, niż koniec wakacji. to coś, co sprawia cholerny ból, który rozpierdala twoją psychikę od środka. w tym przypadku apap czy jakiś inny przeciwbólowy lek nie pomoże. tu potrzeba wsparcia, wypłakanie się w ramię bliskiej ci osoby, którą ja właśnie straciłam. to straszne uczucie, z którym ja nie potrafię sobie poradzić. a jutro? co będzie jutro? zobaczę go na korytarzu i zamiast podbiec do niego i przytulić go na powitanie, przejdziemy koło siebie obojętnie, zapewne nie mówiąc sobie zwykłego 'cześć'. tak, moja przyjaźń ewidentnie się zakończyła. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
'straciłaś wszystko' . te słowa odbijają się jak echo w mojej głowie. wiedziałam już to wcześniej, ale nie bolało to tak bardzo, dopóki sam mi tego nie powiedziałeś. wiedziałam, że wraz z przyjaźnią straciłam wszystko. bo co jest najważniejsze jak nie przyjaciel? miałam jeszcze jakąś iskierkę, nadziei że to co zjebałam, da się naprawić, że wybaczysz. a teraz? teraz nie dam rady. ja po prostu to wiem. byłeś częścią mojego życia. byłeś zawsze, kiedy cię potrzebowałam. nie dam rady, obojętnie mijać cię na szkolnym korytarzu, rzucając zwykłe 'hej' w twoją stronę. nigdy nie pogodzę się z faktem, że ciebie już w moim życiu nie ma. NIGDY. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
to nic, że wszystko skończyło się dawno temu, już na zawsze będę Cię pamiętała, ale nie mam o Tobie dobrego zdania . /happy_love
|
|
 |
|
kiedy przyłapałam go na tym, że się na mnie patrzy, odwróciłam wzrok. źle mi było z faktem, że tak cholernie go zraniłam, że zostawiłam go wtedy, kiedy najbardziej mnie potrzebował. popełniłam błąd. każdy je popełnia, ale nie każdy jest wstanie wybaczać. a ty? wybaczysz mi? zrozumiem, jeśli powiesz NIE. w końcu to ja zawiniłam i to ja muszę ponieść tego konsekwencje. ale zależy mi. zależy mi na naszej przyjaźni. dopiero wtedy, kiedy zabrakło mi Ciebie w moim życiu, zrozumiałam jak wiele straciłam. wtedy doszło do mnie, że nie mam już jednej z najważniejszych osób w moim życiu. gdybym mogła cofnąć czas, wszystko potoczyłoby się inaczej, a między nami było by jak kiedyś. tęsknie za twoimi żartami, za naszymi spotkaniami, bezsensownymi rozmowami. ja po prostu tęsknie za Tobą. jedyne co mogę teraz zrobić, to cię przeprosić za wszystko co zrobiłam źle, za każde niemiłe słowo rzucone w twoją stronę, za to, że nie byłam przy Tobie zawsze i za to, że wszystko zjebałam. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
jestem w tobie tak cholernie zakochana że aż tego nie ogarniam .! ♥ o.O
|
|
 |
|
Spójrz na mnie jeszcze raz , pocałuj mnie jeszcze raz , usmiechnij sie jeszcze raz .. tak mało wtedy brakuje do pełni szczesciaa ♥
|
|
 |
|
Stała zakrwawiona na środku szpitalnego korytarza. Rozłożone w bezradności dłonie, mokre od deszczu włosy i łzy na twarzy. Podszedł do niej policjant i złapał ją za ramiona. Trzęsła się niesamowicie. Dotknęła dłonią ust, brudząc się przy tym krwią. Spojrzał na nią pytającym wzrokiem i czekał. Stali tak jakieś trzy minuty, aż w końcu dziewczyna się odezwała. Mówiła bez ładu i składu. 'Strzelił. Dostał w klatkę. Strzelił do niego. Do braciszka. Mojego braciszka. On upadł i bardzo się...Miał dreszcze. Mówił, że mu zimno. Leciała krew. Dużo krwi. A później ktoś przyjechał i odciągnął mnie. Nie zdążyłam powiedzieć mu, jak bardzo go kocham. I jestem tutaj. Ja nie wiem gdzie iść. Nie wiem co mam robić.' Szeptała, zsuwając się na podłogę. Łkała głośno, później coraz ciszej i ciszej, aż całkiem umilkła, zatapiając wzrok w zakrwawionych dłoniach. 'Oni przyszli. Lekarze. Powiedzieli, że nie żyje. Tak o. Po prostu. Nie żyje.' Krzyk rozdzierał jej gardło.
|
|
 |
|
- chcesz ze mną chodzić przez internet ?! - dobrze. kocham Cię i dla Ciebie zrobię wszystko. od dziś dostajesz buziaki przez sms'y. w przyszłości weźmiemy ślub przez gg, a dzieci zrobimy przez poszkole. co kochanie, podoba Ci się ten pomysł ? ; p
hahaha ;D
|
|
|
|