głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika doublee

doszłam do szatni i zauważyłam jego który czekał na kogoś.   cześć.   rzucił..   hej  czekasz na kogoś?   zapytałam .   na Ciebie.   syknął z poważną miną. zaczęłam ubierać kurtkę  stał z rękami w kieszeni patrząc na mnie wzrokiem który mówił 'szybciej się nie da?' wyszliśmy już ze szkoły i szliśmy dłuższą chwilę w milczeniu.   co chciałeś?   zapytałam.   nic.   wyjąkał. zaśmiałam się patrząc na niego krzywo.   mam dość twojego zachowania  tego jak udajesz że jest spoko a tak naprawdę nie chcesz ze mną być  męczę się tym  chcę widzieć że ci na mnie zależy czy tylko ja mam się ciągle starać?   podniósł głos.   tobie zależy? no chyba na tej lasce co wczoraj się z nią lizałeś.   krzyknęłam. zrobił zdziwioną minę.   o czym ty do mnie mówisz? sam masz na mnie wyjebane.   zatrzymałam się. oglądnął się za siebie i złapał za głowę  za nami szła ta panna.   jeśli mnie na serio kochasz to powinieneś zostać teraz przy mnie.   uśmiechnął się i robiąc krok do tyłu zakończył naszą 'miłość'.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

doszłam do szatni i zauważyłam jego który czekał na kogoś. - cześć. - rzucił.. - hej, czekasz na kogoś? - zapytałam . - na Ciebie. - syknął z poważną miną. zaczęłam ubierać kurtkę, stał z rękami w kieszeni patrząc na mnie wzrokiem który mówił 'szybciej się nie da?' wyszliśmy już ze szkoły i szliśmy dłuższą chwilę w milczeniu. - co chciałeś? - zapytałam. - nic. - wyjąkał. zaśmiałam się patrząc na niego krzywo. - mam dość twojego zachowania, tego jak udajesz że jest spoko a tak naprawdę nie chcesz ze mną być, męczę się tym, chcę widzieć że ci na mnie zależy czy tylko ja mam się ciągle starać? - podniósł głos. - tobie zależy? no chyba na tej lasce co wczoraj się z nią lizałeś. - krzyknęłam. zrobił zdziwioną minę. - o czym ty do mnie mówisz? sam masz na mnie wyjebane. - zatrzymałam się. oglądnął się za siebie i złapał za głowę, za nami szła ta panna. - jeśli mnie na serio kochasz to powinieneś zostać teraz przy mnie. - uśmiechnął się i robiąc krok do tyłu zakończył naszą 'miłość'.

przyszłam do przyjaciółki  przechodziłam obok jego pokoju. przez uchylone drzwi zobaczyłam jego sylwetkę  stał przy otwartym oknie paląc szluga  w pokoju panował totalny nieład.   co mu jest?   zapytałam ją.   od tego czasu co ze sobą nie piszecie tak właśnie się zachowuje.   wyjąkała. nie wiedziałam co o tym myśleć. weszłam do jego pokoju i oparłam się o drzwi.   co się dzieje?   zapytałam. odwrócił się w moją stronę a na jego twarzy pojawił się łagodny uśmiech.   nic się nie dzieje  co ma się dziać.   odparł gasząc peta.   no właśnie widzę. czemu się nie odzywasz?   zadałam kolejne pytanie.   nie chcę się narzucać  nie wiem czy chcesz żebym ci zawracał głowę. a ty czemu się nie odzywasz?   spojrzał na mnie.   bo dokładnie pomyślałam to co ty.   zaśmiałam się. podszedł do mnie i opierając się rękami o drzwi musnął moje wargi.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

przyszłam do przyjaciółki, przechodziłam obok jego pokoju. przez uchylone drzwi zobaczyłam jego sylwetkę, stał przy otwartym oknie paląc szluga, w pokoju panował totalny nieład. - co mu jest? - zapytałam ją. - od tego czasu co ze sobą nie piszecie tak właśnie się zachowuje. - wyjąkała. nie wiedziałam co o tym myśleć. weszłam do jego pokoju i oparłam się o drzwi. - co się dzieje? - zapytałam. odwrócił się w moją stronę a na jego twarzy pojawił się łagodny uśmiech. - nic się nie dzieje, co ma się dziać. - odparł gasząc peta. - no właśnie widzę. czemu się nie odzywasz? - zadałam kolejne pytanie. - nie chcę się narzucać, nie wiem czy chcesz żebym ci zawracał głowę. a ty czemu się nie odzywasz? - spojrzał na mnie. - bo dokładnie pomyślałam to co ty. - zaśmiałam się. podszedł do mnie i opierając się rękami o drzwi musnął moje wargi.

  człowiek mądry odpowiada ' tak '   czy ' no ' ?   tak.   a opowiedzieć Ci kawał ?   no .. :D

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

- człowiek mądry odpowiada ' tak ' , czy ' no ' ? - tak. - a opowiedzieć Ci kawał ? - no .. :D

gdyby On wiedział jak się stoczyłam  wróciłby. może z litości  żalu  ale wróciłby. na pewno.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

gdyby On wiedział jak się stoczyłam, wróciłby. może z litości, żalu, ale wróciłby. na pewno.

nie lubię tych wieczorów  gdy skulam się pod kołdrą na łóżku  przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli  które rozpierdalają mi głowę.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.

staliśmy ekipą na przystanku czekając na autobus. trzęsłam się z zimna szczękając zębami  podszedł do mnie przyjaciel i objął mnie ramieniem  wtuliłam się w jego ciepłą kurtkę słuchając jego ględzenia  że się nie ubrałam.   Gabii..   wyjąkał spoglądając na mnie z góry.   hm?   zasyczałam.   Michał.   syknął. podniosłam głowę i zobaczyłam go idącego w naszą stronę.   siema.   rzucił w naszą stronę gadając z resztą mojej ekipy. spojrzałam na przyjaciela i oboje się uśmiechnęliśmy do siebie.   tulimy. niech se pomyśli  że chodzimy razem.   powiedział do mnie i oboje wybuchliśmy śmiechem. wtuliłam się w niego ponownie. przeszedł koło nas mierząc wzrokiem mojego przyjaciela.  popatrzył na mnie jakbym mu matkę pantoflem zabił.  zaśmiał się.  wy to macie jednak najebane. pojechała szczerością kumpela. spojrzałam za siebie i zobaczyłam go dzwoniącego do kumpli którzy mieli załatwić mojego  chłopaka . jednak zrozumiał co stracił.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

staliśmy ekipą na przystanku czekając na autobus. trzęsłam się z zimna szczękając zębami, podszedł do mnie przyjaciel i objął mnie ramieniem, wtuliłam się w jego ciepłą kurtkę słuchając jego ględzenia, że się nie ubrałam. - Gabii.. - wyjąkał spoglądając na mnie z góry. - hm? - zasyczałam. - Michał. - syknął. podniosłam głowę i zobaczyłam go idącego w naszą stronę. - siema. - rzucił w naszą stronę gadając z resztą mojej ekipy. spojrzałam na przyjaciela i oboje się uśmiechnęliśmy do siebie. - tulimy. niech se pomyśli, że chodzimy razem. - powiedział do mnie i oboje wybuchliśmy śmiechem. wtuliłam się w niego ponownie. przeszedł koło nas mierząc wzrokiem mojego przyjaciela. -popatrzył na mnie jakbym mu matkę pantoflem zabił.- zaśmiał się. -wy to macie jednak najebane.-pojechała szczerością kumpela. spojrzałam za siebie i zobaczyłam go dzwoniącego do kumpli którzy mieli załatwić mojego "chłopaka". jednak zrozumiał co stracił.

budzę się i widząc wiadomości na telefonie od przyjaciół cieszę się   że wszystko wraca do normy. od samego rana jestem w ich towarzystwie  uśmiech nie schodzi z twarzy  nie ma już grymasów i łez w środku rozmowy  jest dużo śmiechu i odpierdalania mało mądrych rzeczy. część z nich odprowadza mnie pod sam dom wpadając czasem na obiad. ledwo zdążę zjeść już dzwonią żeby przyjść w naszą miejscówkę   migiem pędzę. spędzam z nimi cały wieczór ale następuje ten moment kiedy przychodzi czas się pożegnać. wracam zupełnie sama i wpatrując się w gwiazdy przypominam sobie o nim   łzy napływają do oczu i zaczyna się powtórka . nie mogę być sama   nie potrafię dać sobie wtedy rady .

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

budzę się i widząc wiadomości na telefonie od przyjaciół cieszę się , że wszystko wraca do normy. od samego rana jestem w ich towarzystwie, uśmiech nie schodzi z twarzy, nie ma już grymasów i łez w środku rozmowy, jest dużo śmiechu i odpierdalania mało mądrych rzeczy. część z nich odprowadza mnie pod sam dom wpadając czasem na obiad. ledwo zdążę zjeść już dzwonią żeby przyjść w naszą miejscówkę , migiem pędzę. spędzam z nimi cały wieczór ale następuje ten moment kiedy przychodzi czas się pożegnać. wracam zupełnie sama i wpatrując się w gwiazdy przypominam sobie o nim , łzy napływają do oczu i zaczyna się powtórka . nie mogę być sama , nie potrafię dać sobie wtedy rady .

 Prawy czy lewy  lewy czy prawy...   O co ci chodzi?   Zastanawiam się w który policzek cię pocałować..   A nie lepiej w usta?   No fakt.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

-Prawy czy lewy, lewy czy prawy... -O co ci chodzi? -Zastanawiam się w który policzek cię pocałować.. -A nie lepiej w usta? -No fakt.

Siedziałam samotnie w domu na komputerze . Nagle na ekranie pojawiło się :    Szymon . przesyła wiadomość . '' To był on . . Napisał   cześć co tam ?  d   Zamurowało mnie . Chłopak z którym byłabym prawie rok   do mnie napisał . . niepewnie odpisałam   siema . spoko   a tam ?   i czekałam z niecierpliwieniem aż odpisze . Po 10 minutach znowu pojawiła się malutka ikona z napisem   że przesyła wiadomość . Z uśmiechem na twarzy zobaczyłam co napisał . :   jakoś leci . pamiętasz jaki dzisiaj dzień ?   . Trochę posmutniałam . . Dzisiaj 2 miesiące   jak z nim nie jestem . . Powoli odpisałam :   no ba   że pamiętam . Dzisiaj mija dwa miesiące   jak się ode mnie uwolniłeś .   Zastanowiłam się chwilę   i wysłałam . Nie czekałam długo   aż odpisał :   nie . Dzisiaj mija dwa miesiące odkąd popełniłem największy błąd w moim życiu   zostawiłem Cię   . Zamurowało mnie . Nie odpisałam . Nie wiedziałam co . Bałam się . . Bałam się   że znowu mu wszystko wybaczę .

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

Siedziałam samotnie w domu na komputerze . Nagle na ekranie pojawiło się : ,, Szymon . przesyła wiadomość . '' To był on . . Napisał ` cześć co tam ? ;d ` Zamurowało mnie . Chłopak z którym byłabym prawie rok , do mnie napisał . . niepewnie odpisałam ` siema . spoko , a tam ? ` i czekałam z niecierpliwieniem aż odpisze . Po 10 minutach znowu pojawiła się malutka ikona z napisem , że przesyła wiadomość . Z uśmiechem na twarzy zobaczyłam co napisał . : ` jakoś leci . pamiętasz jaki dzisiaj dzień ? ` . Trochę posmutniałam . . Dzisiaj 2 miesiące , jak z nim nie jestem . . Powoli odpisałam : ` no ba , że pamiętam . Dzisiaj mija dwa miesiące , jak się ode mnie uwolniłeś . ` Zastanowiłam się chwilę , i wysłałam . Nie czekałam długo , aż odpisał : ` nie . Dzisiaj mija dwa miesiące odkąd popełniłem największy błąd w moim życiu , zostawiłem Cię ` . Zamurowało mnie . Nie odpisałam . Nie wiedziałam co . Bałam się . . Bałam się , że znowu mu wszystko wybaczę .

Czwartek. Miała wf z jego klasą na sali gimnastycznej. Grali w piłkę nożną. Byli w przeciwnej drużynie  ona uśmiechała się i nie zwracała na niego uwagi. Obróciła się i niespodziewanie z całej siły dostała piłką w brzuch od jego kumpla  którego nienawidziła. Nie mogła złapać oddechu  upadła  całe jej ciało drżało . Wszyscy zgromadzili się wokół niej  a on jako jedyny kazał się wszystkim odsunąć . Wziął ją w swoje ramiona wybiegł na dwór. Po jej policzkach spływały łzy  przestała drżeć  a on wpatrzony był w jej zasmucone oczy. Przypomniał sobie ile razy przez niego cierpiała  właśnie wtedy zrozumiał   ze powinien temu zapobiegać. Na dwór wyszli jego kumple  on na ich oczach musnął jej wargi swoimi ustami i przytulił mocno do siebie. Na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech i szepnęła :   zostań moim osobistym lekarzem.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

Czwartek. Miała wf z jego klasą na sali gimnastycznej. Grali w piłkę nożną. Byli w przeciwnej drużynie, ona uśmiechała się i nie zwracała na niego uwagi. Obróciła się i niespodziewanie z całej siły dostała piłką w brzuch od jego kumpla, którego nienawidziła. Nie mogła złapać oddechu, upadła, całe jej ciało drżało . Wszyscy zgromadzili się wokół niej, a on jako jedyny kazał się wszystkim odsunąć . Wziął ją w swoje ramiona wybiegł na dwór. Po jej policzkach spływały łzy, przestała drżeć, a on wpatrzony był w jej zasmucone oczy. Przypomniał sobie ile razy przez niego cierpiała, właśnie wtedy zrozumiał , ze powinien temu zapobiegać. Na dwór wyszli jego kumple, on na ich oczach musnął jej wargi swoimi ustami i przytulił mocno do siebie. Na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech i szepnęła : " zostań moim osobistym lekarzem.

późnym wieczorem zeszłam do sklepu. dochodząc słyszałam głośne rozmowy. bałam się wychodzić wieczorami. pierwsza myśl jaka mi przemknęła to:  menele stojący pod sklepem. jak zwykle się doczepią.   wyszłam zza rogu i patrzyłam z niedowierzaniem. siedział na schodach z browcem między nogami. momentalnie zrobiło mi się gorąco  chociaż na dworze było kilka stopni na minusie. modliłam się  żeby żaden z jego kumpli nie odezwał się ani słowem. na marne.  o  księżniczka idzie.  wzięłam głęboki oddech naciskając klamkę od drzwi sklepu. w pośpiechu kupiłam to co potrzebowałam i z drżącymi nogami wyszłam. już nie siedział  tylko stał patrząc na mnie i opierając się o poręcz.   nawet na zwykłe 'siema' jej nie stać. zajebiście kurwa.   kopnął puszkę z piwem a mnie serce o mały włos nie wyskoczyło z klatki piersiowej. dzisiaj boję się przejść obok ciebie na ulicy. i kto by pomyślał  że kiedyś twoje ramiona wydawały mi się najbezpieczniejszym miejscem na ziemi.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

późnym wieczorem zeszłam do sklepu. dochodząc słyszałam głośne rozmowy. bałam się wychodzić wieczorami. pierwsza myśl jaka mi przemknęła to:- menele stojący pod sklepem. jak zwykle się doczepią. - wyszłam zza rogu i patrzyłam z niedowierzaniem. siedział na schodach z browcem między nogami. momentalnie zrobiło mi się gorąco, chociaż na dworze było kilka stopni na minusie. modliłam się, żeby żaden z jego kumpli nie odezwał się ani słowem. na marne.- o, księżniczka idzie.- wzięłam głęboki oddech naciskając klamkę od drzwi sklepu. w pośpiechu kupiłam to co potrzebowałam i z drżącymi nogami wyszłam. już nie siedział, tylko stał patrząc na mnie i opierając się o poręcz. - nawet na zwykłe 'siema' jej nie stać. zajebiście kurwa. - kopnął puszkę z piwem a mnie serce o mały włos nie wyskoczyło z klatki piersiowej. dzisiaj boję się przejść obok ciebie na ulicy. i kto by pomyślał, że kiedyś twoje ramiona wydawały mi się najbezpieczniejszym miejscem na ziemi.

siedziałam na lekcji wosu.nagle otworzyły się drzwi weszła dyrektorka.oznajmiła Nam że mamy nowego kolegę przeniesionego do Nas z klasy 'A' za zachowanie.olałam to wkładając nos w zeszyt.nagle kazała mu wejść mówiąc:'Michał zapraszam'.kątem oka widziałam całą tę odgrywającą się szopkę  ale jakoś bazgroły w zeszycie wydawały mi się ciekawsze.nagle zobaczyłam Jego wyłaniającą się posturę: baggy najki szeroka bluza fulcap wszystko idealnie pasujące do siebie. podniosłam głowę  a moim oczom ukazał się łysy uśmiechnięty arogancko Anioł mający w oczach wypisane:'jestem zimny mnie się nie rani'.nigdy wcześniej Go nie widziałam.patrzyłam na Niego próbując nie otworzyć gęby z wrażenia.spojrzał na mnie wzrokiem który dosłwnie przeszedł przeze mnie na wylot.pierwszą myślą jaka dostała się do mojej głowy było:'muszę Go poznać.kurwa zakochałam się'.i to nie była chęć Jego dotyku czy czegokolwiek innego to była chęć możliwości rozgryznienia tego cholernie trudnego i zagadkowego kolesia.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

siedziałam na lekcji wosu.nagle otworzyły się drzwi-weszła dyrektorka.oznajmiła Nam,że mamy nowego kolegę,przeniesionego do Nas z klasy 'A',za zachowanie.olałam to wkładając nos w zeszyt.nagle kazała mu wejść,mówiąc:'Michał,zapraszam'.kątem oka widziałam całą tę odgrywającą się szopkę, ale jakoś bazgroły w zeszycie wydawały mi się ciekawsze.nagle zobaczyłam Jego wyłaniającą się posturę: baggy,najki,szeroka bluza,fulcap-wszystko idealnie pasujące do siebie. podniosłam głowę, a moim oczom ukazał się łysy,uśmiechnięty arogancko Anioł,mający w oczach wypisane:'jestem zimny,mnie się nie rani'.nigdy wcześniej Go nie widziałam.patrzyłam na Niego,próbując nie otworzyć gęby z wrażenia.spojrzał na mnie wzrokiem,który dosłwnie przeszedł przeze mnie na wylot.pierwszą myślą jaka dostała się do mojej głowy było:'muszę Go poznać.kurwa,zakochałam się'.i to nie była chęć Jego dotyku,czy czegokolwiek innego-to była chęć możliwości rozgryznienia tego cholernie trudnego i zagadkowego kolesia.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć