głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika doublee

Na ogół jestem szczęśliwa bo generalnie nie mam powodów do smutku. Ale przychodzą takie dni kiedy wkurwia mnie wszystko   kiedy wraca cała moja przeszłość. Czuję się wtedy taka bezradna   bezsilna   mam ochotę płakać. Kładę się wtedy na łóżku   zakładam słuchawki i puszczam muzykę na full. Dokładnie wsłuchuję się w bit   analizuję każde słowo   każde zdanie   wczuwam się w to i ogarniam dany przekaz. Jestem wtedy głucha na wszystko wokół na cały ten burdel który mnie otacza

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

Na ogół jestem szczęśliwa bo generalnie nie mam powodów do smutku. Ale przychodzą takie dni kiedy wkurwia mnie wszystko , kiedy wraca cała moja przeszłość. Czuję się wtedy taka bezradna , bezsilna , mam ochotę płakać. Kładę się wtedy na łóżku , zakładam słuchawki i puszczam muzykę na full. Dokładnie wsłuchuję się w bit , analizuję każde słowo , każde zdanie , wczuwam się w to i ogarniam dany przekaz. Jestem wtedy głucha na wszystko wokół na cały ten burdel który mnie otacza

gdy byłam młodsza kochałam się w każdym koledze mojego brata. Jednemu to nawet powiedziałam  a on mnie wyśmiał. płakałam jakieś 6 min po czym stwierdziłam  że jego brat jest fajniejszy. miałam 7 lat i serce  które każdego dnia kochało kogoś innego.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

gdy byłam młodsza kochałam się w każdym koledze mojego brata. Jednemu to nawet powiedziałam, a on mnie wyśmiał. płakałam jakieś 6 min po czym stwierdziłam, że jego brat jest fajniejszy. miałam 7 lat i serce, które każdego dnia kochało kogoś innego.

Wiedziała  że ten dzień będzie wyjątkowy. Na randkę z nim szykowała się już od dwóch godzin. Ostatni raz pociągnęła rzęsy tuszem i wybiegła radośnie. Siedział już w parku z różą. Kiedy ją zobaczył   oniemiał.  wyglądasz nieziemsko  powiedział. Spacerowali  rozmawiali  a na koniec szli razem przytuleni.  wiesz  każda minuta bez ciebie  wydaje się być godziną...  powiedział wiedząc  że niedługo muszą się rozstać i chcąc czy nie  będzie musiał wypuścić ją ze swoich objęć...  każda godzina z Tobą mija tak szybko jak minuta  westchnęła i uśmiechnęła się  żeby jakoś go pocieszyć

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

Wiedziała, że ten dzień będzie wyjątkowy. Na randkę z nim szykowała się już od dwóch godzin. Ostatni raz pociągnęła rzęsy tuszem i wybiegła radośnie. Siedział już w parku z różą. Kiedy ją zobaczył - oniemiał. "wyglądasz nieziemsko" powiedział. Spacerowali, rozmawiali, a na koniec szli razem przytuleni. "wiesz, każda minuta bez ciebie, wydaje się być godziną..." powiedział wiedząc, że niedługo muszą się rozstać i chcąc czy nie, będzie musiał wypuścić ją ze swoich objęć... "każda godzina z Tobą mija tak szybko jak minuta" westchnęła i uśmiechnęła się, żeby jakoś go pocieszyć

Wpadła na niego idąc przez miasto. Był z kolegami  ona jak zwykle unikała go wzrokiem. Zaczęła nucić pod nosem piosenkę dudniącą jej w uszach byleby tylko pokazać jak jest on jej obojętny a on zostawił śmiejących się kolegów i podszedł do niej patrząc smutno. Chciał ją przytulić  lecz ta odsunęła się.   Zbyt długo czekałam  wybacz.   szepnęła zostawiając go samego.  A on już od dłuższego czasu planował dać jej pierścionek   dowód jego wielkiej miłości. Jak na ironię  losu planował zrobić to w momencie  w którym wszystko się chrzani. Zrozumiał  że nie jest tym jedynym  że nie w głowie jej tak poważne plany. Został sam   zraniony na zawsze.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

Wpadła na niego idąc przez miasto. Był z kolegami, ona jak zwykle unikała go wzrokiem. Zaczęła nucić pod nosem piosenkę dudniącą jej w uszach byleby tylko pokazać jak jest on jej obojętny,a on zostawił śmiejących się kolegów i podszedł do niej patrząc smutno. Chciał ją przytulić, lecz ta odsunęła się. - Zbyt długo czekałam, wybacz. - szepnęła zostawiając go samego. A on już od dłuższego czasu planował dać jej pierścionek - dowód jego wielkiej miłości. Jak na ironię losu planował zrobić to w momencie, w którym wszystko się chrzani. Zrozumiał, że nie jest tym jedynym, że nie w głowie jej tak poważne plany. Został sam - zraniony na zawsze.

Pamiętam dzień w którym pierwszy raz do mnie napisałeś.Byłam zaskoczona ale i szczęśliwa.Nie mogłam uwierzyć że ktoś taki jak Ty mógłby zainteresować się moją osobą.Ale tak było..Pamiętam naszą pierwszą rozmowę spotkanie..w końcu nasz pierwszy pocałunek..Pamiętam wszystko choć od naszego ostatniego spotkania minął prawie miesiąc   miesiąc   który odmienił moje życie który przewrócił je o 180 stopni który rozpieprzył wszystko co było tak poukładane..Dziś to ja spędzam samotne wieczory  to ja płacze w poduszkę i śpie z pluszakiem nazwanym Twoim imieniem.. zrobiłabym wszystko by móc choć na chwilę utonąć w Twoich ramionach i zatopić swoje usta w Twoich wargach

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

Pamiętam dzień,w którym pierwszy raz do mnie napisałeś.Byłam zaskoczona,ale i szczęśliwa.Nie mogłam uwierzyć,że ktoś taki jak Ty mógłby zainteresować się moją osobą.Ale tak było..Pamiętam naszą pierwszą rozmowę,spotkanie..w końcu nasz pierwszy pocałunek..Pamiętam wszystko choć od naszego ostatniego spotkania minął prawie miesiąc , miesiąc , który odmienił moje życie,który przewrócił je o 180 stopni,który rozpieprzył wszystko co było tak poukładane..Dziś to ja spędzam samotne wieczory, to ja płacze w poduszkę i śpie z pluszakiem nazwanym Twoim imieniem.. zrobiłabym wszystko by móc choć na chwilę utonąć w Twoich ramionach i zatopić swoje usta w Twoich wargach

wiedziałam  że go tam zastane. każdy sobotni i niedzielny wieczór spędzał z kumplami na deskach pod pobliskim supermarketem. nie rozmawiałam z nim prawie dwa miesiące  ciężko było się przełamać  ale w dupie miałam honor i godność kobiecą. to był dół  załamanie  najzwyczajniej w świecie sobie nie radziłam. na początku mnie nie zauważył  usiadłam na krawężniku koło stojących puszek z piwem. jego kumpel przywitał mnie z uśmiechem i po chwili mu kiwnął. odwrócił się nie wierząc  że tam jestem. rzucił deskę i przybiegł.  co ty tu robisz?  odgarnął sobie niesforną grzywkę. potrzebuję Cię.  wbiłam wzrok w chodnik i niepewnie złapałam za kawałek jego koszulki miętoląc ją w dłoniach.  wiem  nie powinnam ..przepr ..  nie dokończyłam. nie pozwolił mi dokończyć. nawet nie zauważyłam kiedy połączył swoje usta z moimi. nie zważał na gwizdy swoich kumpli  tylko całował mnie z tą samą zachłannością co kiedyś. do tej pory nie zapomniałem smaku twoich ust.  wyszeptał.

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

wiedziałam, że go tam zastane. każdy sobotni i niedzielny wieczór spędzał z kumplami na deskach pod pobliskim supermarketem. nie rozmawiałam z nim prawie dwa miesiące, ciężko było się przełamać, ale w dupie miałam honor i godność kobiecą. to był dół, załamanie, najzwyczajniej w świecie sobie nie radziłam. na początku mnie nie zauważył, usiadłam na krawężniku koło stojących puszek z piwem. jego kumpel przywitał mnie z uśmiechem i po chwili mu kiwnął. odwrócił się nie wierząc, że tam jestem. rzucił deskę i przybiegł. -co ty tu robisz? -odgarnął sobie niesforną grzywkę.-potrzebuję Cię. -wbiłam wzrok w chodnik i niepewnie złapałam za kawałek jego koszulki miętoląc ją w dłoniach. -wiem, nie powinnam ..przepr .. -nie dokończyłam. nie pozwolił mi dokończyć. nawet nie zauważyłam kiedy połączył swoje usta z moimi. nie zważał na gwizdy swoich kumpli, tylko całował mnie z tą samą zachłannością co kiedyś.-do tej pory nie zapomniałem smaku twoich ust.- wyszeptał.

  ale tu gorąco !    lala w takim razie spierdalaj bo plastik sie topi

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

- ale tu gorąco ! - lala w takim razie spierdalaj bo plastik sie topi

  poprosze piwo    a dowodzik jest ?    a stolik jest ?    jaki stolik ?    a jaki dowodzik ?

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

- poprosze piwo - a dowodzik jest ? - a stolik jest ? - jaki stolik ? - a jaki dowodzik ?

  co się stało ze napisałeś ?    przypomnialem sobie że cie kocham

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

- co się stało ze napisałeś ? - przypomnialem sobie że cie kocham

  chcesz mi dać buziaka w policzek ?    policzki są zbyt blisko ust  jeszcze bym się poślizgną

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

- chcesz mi dać buziaka w policzek ? - policzki są zbyt blisko ust, jeszcze bym się poślizgną

  wyrzuć tego szluga.   powtarzałam mu już czwarty raz. śmiał się pod nosem patrząc mi prosto w oczy.   czy ja nie po polsku mówię do chuja?   krzyknęłam próbując mu go wyciągnąć z ręki.   głośniej kurwa.   syknął popijając piwo.   obiecałeś mi   że to koniec z nałogami. ja wiem   że ciężko jest rzucić palenie czy odzwyczaić się od picia piwa ale co innego gdybyś się starał. wiesz co to jest obietnica? myślałam  że bierzesz to na poważnie.   mówiłam ciągiem.   powiedziałam Ci  że jeśli z tym nie skończysz odchodzę  pamiętasz?   dodałam.   pamiętam.   odpowiedział szybko.   i co?   zapytałam.   gówno  w dupie to mam.   zaśmiał się wypuszczając dym prosto na moją twarz po czym odwracając się na pięcie odszedł szyderczo się śmiejąc

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

- wyrzuć tego szluga. - powtarzałam mu już czwarty raz. śmiał się pod nosem patrząc mi prosto w oczy. - czy ja nie po polsku mówię do chuja? - krzyknęłam próbując mu go wyciągnąć z ręki. - głośniej kurwa. - syknął popijając piwo. - obiecałeś mi , że to koniec z nałogami. ja wiem , że ciężko jest rzucić palenie czy odzwyczaić się od picia piwa ale co innego gdybyś się starał. wiesz co to jest obietnica? myślałam, że bierzesz to na poważnie. - mówiłam ciągiem. - powiedziałam Ci, że jeśli z tym nie skończysz odchodzę, pamiętasz? - dodałam. - pamiętam. - odpowiedział szybko. - i co? - zapytałam. - gówno, w dupie to mam. - zaśmiał się wypuszczając dym prosto na moją twarz po czym odwracając się na pięcie odszedł szyderczo się śmiejąc

Ej szczęście. już dawno przestałam bawić się w chowanego. możesz wyjść?

magdapolak1998 dodano: 18 grudnia 2011

Ej szczęście. już dawno przestałam bawić się w chowanego. możesz wyjść?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć