 |
|
Lubię być tak blisko. Tak,że moja ręka na Twojej piersi jest Twoją ręką. Tak blisko.
|
|
 |
|
Byłabym całkiem szczęsliwa, no ale On.
|
|
 |
|
"-Pocałuj mnie." , " - Chce Cie tylko dla siebie." "- Jestes moja". Faceci.Lubią dostawać. Lubią mieć przekonanie, że coś posiedli lub posiadają.Lubią coś mieć. Naiwni. Nie zdają sobie sprawy z tej oczywistości, ze zanim coś dostaną, to sami dają dużo więcej w zamian, w życiu by im nie przyszło do głowy, ze mając, też są przez kogoś posiadani.
|
|
 |
|
Chcesz wiedzieć,ile Cie nie było? Jakies 956 paczek papierosów, 27 litrów wódki, 40 butelek wina, 167 czekolad, 8 sznit na ręce i jeszcze w chuj więcej przepłakanych nocy.
|
|
 |
|
- Wybaw nas od piekła Panie... A tymczasem, napijmy się jeszcze.
|
|
 |
|
Ja wiem,że przytulasz mnie tylko dlatego,żeby wzbudzić w Niej zazdrość. Ty wiesz, że zgadzam się na to, żeby wzbudzić zazdrość u Niego. Coraz lepsi w tym jesteśmy, zauważyłeś?
|
|
 |
|
Z tym przelizywaniem się to mogliśmy poczekać. Ja, do momentu gdy wytrzeźwieje, Ty, do chwili gdy byłbyś pewny, że to jest to czego naprawdę chcesz.
|
|
 |
|
Maść, która miała mi pomóc wyżarła mi skórę na palcu. Podobnie było z nami. Miłość miała pomagać a nie wyżerać serce. / maniia
|
|
 |
|
Nie wypominaj mi Tego, co robiłam z Nim wczoraj. Bo dzisiaj to "wczoraj" jest całego chuja warte.
|
|
 |
|
kiedyś zrozumiesz, że byłeś dla mnie zbyt ważny. zbyt ważny, abym mogła zostać. wierzę, że nadejdzie dzień kiedy będziesz mi wdzięczny i pojmiesz, że moje odejście było największą deklaracją miłości. tej prawdziwej, gdzie stawiasz szczęście drugiej osoby nad własne.
|
|
 |
|
mam swoją ulubioną łyżeczkę, którą zawsze mieszam herbatę. ulubioną sukienkę, którą zawsze zakładam na nasze wspólne wieczory. mam też ulubione ulubione czekoladki, które zawsze podnoszą mi poziom endorfin we krwi kiedy nie ma Cię obok. Ciebie też mam ulubionego. jednak różnica między Tobą, a łyżeczką, sukienką czy czekoladkami jest taka, że po nie zawsze mogę sięgnąć i mieć pewność, że nie powiedzą mi, że nie mają czasu na spacer boso po śniegu bo wychodzą z kolegami na piwo.
|
|
 |
|
nic nie irytuje mnie bardziej niż facet, który wyznaje Ci miłość, a na drugi dzień udaje wielce obrażonego bo powiedziałaś 'dzieńdobry' do przystojnego Pana z warzywniaka. jednak nic nie przebije potęgi głupoty, kiedy dasz mu kosza, a na drugi dzień będzie udawał, że to facet ma w sklepie niedobre buraki, a ta ogólne oburzenie nie miało z Tobą nic wspólnego.
|
|
|
|