 |
|
Powiedzcie mi jak ja do cholery układałam tę listę rzeczy potrzebnych do szczęścia, że teraz mając te priorytety z najwyżej półki - bezcennych przyjaciół i wspaniałego faceta, jest mi tak nieopisanie niedobrze, że ciężko chociażby oddychać?
|
|
 |
|
Tydzień temu. Ciężko było. Najciężej jak dotąd. I złożyło się jeszcze, że akurat w nasze pół roku, akurat po całym szeregu tych niełatwych sytuacji. Ledwo potrafiliśmy się pożegnać. Jedynie ostatki sił. Obiecywałeś mi, że niedługo będziesz i pomożesz mi to wszystko poukładać. I kazałeś się trzymać, ale ja już nie mogę po tych siedmiu dniach, jestem w mentalnej rozsypce i nie potrafię, po prostu nie potrafię się uśmiechnąć teraz.
|
|
 |
|
pamiętaj, nie daj się nikomu ograniczać, złotko. nie warto.
|
|
 |
|
"Czasami ważniejsze niż uzyskanie odpowiedzi jest zadanie właściwego pytania". - Sęp
|
|
 |
|
24.media.tumblr.com/tumblr_lj1ea28XMk1qauo43o1_500.jpg
|
|
 |
|
Będziesz leżał ze mną na trawie w parku i dawał mi polne kwiaty i to będzie trwać i trwać.. :)
|
|
 |
|
Teraz już nie łączy nas nawet adres zamieszkania. Więzy krwi, może, chyba, pięćdziesiąt procent moim genów jego pochodzenia. Zero rozmów, zainteresowania, a przy jakimkolwiek przypadkowym, wymuszonym kontakcie jedynie trochę krzyku, spin. Ojciec? No nie żartuj, że do tej rangi mam podnosić człowieka, który jedyne, co przyłożył do mojego wychowania, życia to trochę pieniędzy oraz przyrodzenie jednej nocy.
|
|
 |
|
'Dzikość w moim sercu, nawet nie wiesz jak..'
|
|
 |
|
Końcem mego życia byłoby twe odejście.
|
|
 |
|
'Jeszcze dookoła słychać twój śmiech, czuję zapach twój..'
|
|
 |
|
Jesteś trochę jak przerwa w szkole.Siedzimy na lekcjach parę godzin a przerwy mamy tylko kilka minut, tak jak Ciebie nie widzę cały tydzień, tylko jeden dzień. Mimo tego, jestem szczęśliwa
|
|
|
|