 |
|
pierdolę Cię i tak rozejdziesz się po łokciach.
|
|
 |
|
nie wiesz, że rany po szczęściu a nie te po smutku goją się dłużej, intensywniej i o wiele boleśniej. nie zdajesz sobie sprawy z tego jak ciężko oddycha się z połówką serca. nie patrzysz na każdą z otaczających Cię twarzy, wyszukując prymitywnie tylko jednej. każde przytulenie, starasz się porównać do tego jednego, ale nawet to najbardziej przesączone sympatią nie jest w stanie mu dorównać. powtarzasz jak mantrę jedno imię z nadzieją, że w końcu ktoś na nie zareaguje. nie łudzisz się przesiąknięta naiwnością, że twój ktoś pojawi się obok, kiedy w nocy krzyczysz że boisz się spać sama, a pluszak nie jest wystarczającym towarzyszem. więc proszę, nie mów mi że wiesz jak się czuję.
|
|
 |
|
Nieważne jak nieudolnie próbuję mnie pocieszyć. Ważne, że jest./esperer
|
|
 |
|
Uwielbiam budzić się i już mieć na telefonie wiadomość od niego. Kocham wracać po zmęczonym dniu i mieć świadomość, że mogę mu wszystko opowiedzieć./esperer
|
|
 |
|
Szlag mnie trafia jak przez kilku skurwieli, naprawdę fajni faceci od razu są spisywani za straty. Rzygam kiedy koleś nie potrafi zaufać żadnej panience, bo jedna okazała się szmatą./esperer
|
|
 |
|
Nazwij ją kurwą, szmatą, dziwką i przy okazji obraź samego siebie, że chodziłeś z takim kimś./esperer
|
|
 |
|
Chciałabym w nas uwierzyć. Mieć pewność, że jest dobrze, że jutro, pojutrze, za miesiąc czy pół roku dalej będziesz obok. Wiesz jak boli świadomość, że nie mogę zaplanować sobie z Tobą nawet kolejnej godziny? /esperer
|
|
 |
|
Generalnie życie jest skurwione, ale przynajmniej jest on./esperer
|
|
 |
|
i czuję, że oddalamy się od siebie. a ja nic nie mogę zrobić. co więcej-mam to gdzieś. [691]
|
|
 |
|
niby jest fajnie, ale czegoś mi brak. [691]
|
|
 |
|
Powiedz, że jest dobrze, a zaraz się wszystko spierdoli./esperer
|
|
 |
|
Chcę w to brnąć i chuj. Najwyżej jako staruszka będę opowiadać,że ktoś sponiewierał moje serce jak szmatę./esperer
|
|
|
|