 |
|
chodź, cofnijmy się o kilka miesięcy. pewnie się
uśmiechasz, pewnie widzisz coś, co teraz jest tak
nierealne, że możesz to widzieć, tylko gdy
zamkniesz oczy. sądzę, że to osoba. była Ci
bliska, no nie? pewnie teraz myślisz, co zrobiłaś
nie tak, bo przecież tak bardzo się starałaś.
uważasz, że to Ty na nie zasługiwałaś na tego
człowieka. szanujesz Go do tej pory, bo dzięki
niemu uśmiechałaś się do siebie w lustrze. a
teraz? teraz musimy wracać do teraźniejszości.
bo szczęście samo się k*rwa nie narysuje.
|
|
 |
|
Zobacz jak odchodzę, z każdym kawałkiem Ciebie.
|
|
 |
|
Nie martw się, on na pewno wróci, gdy już przestanie być dla Ciebie ważny.
|
|
 |
|
Nienawidzę fałszywych deklaracji, niespełnionych obietnic i czekania na coś, co i tak nigdy nie nadejdzie.
|
|
 |
|
Od dziś będę tylko piękniejsza i bardziej uśmiechnięta, aż zauważysz ile straciłes.
|
|
 |
|
Pomiędzy nami była pustka, pełna tego wszystkiego, czego sobie nie mówiliśmy.
|
|
 |
|
I widziałam tą troskę w Twoich oczach, gdy moje stawały się szkliste.
|
|
 |
|
Brakuje czasem słów, by mówić, jak smutno jest, gdy kogoś brak.
|
|
 |
|
I uciec tam, gdzie rozum przestanie o Tobie myśleć, serce przestanie Cię potrzebować a ciało przestanie Cię pragnąć.
|
|
 |
|
I choć nie mam go na co dzień, codziennie mam go w głowie.
|
|
 |
|
Bezradność, kiedy oddech staje tylko na myśl o nim.
|
|
 |
|
Najbardziej bolały Twoje obietnice, które dały mi nadzieję najpiękniejszych chwil, których nie było.
|
|
|
|