 |
Uwielbiam moich rodziców ! < 33 // fooreveryoours.
|
|
 |
Ty jesteś tam, ja jestem tu i co to za różnica jeśli nie jesteś mój..?! / dont-for-you-kotku.
|
|
 |
wystarczy mi te 5 pierdolonych minut, aby cofnąć się w czasie i widzieć Twoją dłoń wplątaną w moją. / dont-for-you-kotku.
|
|
 |
Jestem ciekawa, czy Tobie też jest słabo, też jest ciepło i czy też podnosi Ci się puls, gdy mijasz mnie ulicą. / dont-for-you-kotku.
|
|
 |
nie wiem co mam myśleć, nie wiem co mam zrobić.., jesteś silniejszy ode mnie przestań mi to robić... / dont-for-you-kotku.
|
|
 |
Bóg chyba ma jakiś zajebiście dobry powód, że daje nam kolejną szansę na naprawienie tych wszystkich błędów. // fooreveryoours.
|
|
 |
na końcu nie było napisane "the end". białe litery na czarnym tle "to be continued".
|
|
 |
popatrz jak perfekcyjnie się niszczymy. // onajestkurwa.
|
|
 |
Weszła do domu pijana w chuj, zdejmując buty nuciła sobie pod nosem jakąś wymyśloną przez nią piosenkę. On stojąc w futrynie kuchni stał jak wmurowany, niedowierzając, że jego dziewczynka tak wygląda. Podszedł do niej i spytał ' dlaczego to robisz? Mi i Tobie. Co Ci to daje? ' Ona wcięta podeszła do niego wolnym krokiem obięła go w pasie i mówi ' Tato, proszę nie krzycz na mnie ja po prostu chciałam zapomnieć.. ' On zmarszczył czoło i próbując spojrzeć w jej rozbiegane oczy zdumiony zapytał ' ale o czym chcesz zapomnieć? Masz jakiś problem? wiesz, że mi możesz mówić wszystko..' Ona nabierając rumieńców, patrząc na niego wilgotnymi już oczami wyszeptała ' ja po prostu chciałam zapomnieć o tym, że mama odeszła, chciałam przez chwilę o tym nie myśleć.. Nigdy nie będzie jak dawniej.. ' On rozumiejąc z jakim smutkiem mu to powiedziała, przytulił ją mocniej i powiedział ' wiesz córciu, alkohol nigdy nie rozwiązuje problemów, nie zapomnisz o nich.' (koniec cz. 1)
|
|
 |
Ona dodała jedynie cichutko pytanie, na które nie trzeba było odpowiedzi ' Ale ty mnie nigdy nie zostawisz prawda? Skoro mnie kochasz nie możesz mnie zostawić, bo nawet jeśli jest źle nam razem, to jeżeli odejdziesz będzie jeszcze gorzej.' Wzruszony jej słowami poryczał się jak najgorszy bachor. Po chwili trochę się ogarnął i idąc do pustego pokoju pełnego wspomnień wyciągnął jej zdjęcie, posapał pod nosem, że trzeba żyć dalej i krzyknął córce ' Dobranoc, pamiętaj, że Cię kocham pomimo tego jak dziś się zachowałaś, proszę nie rób tak więcej... ' Po czym sam wyciągnął flaszkę wódki, zaczął pić bez opamiętania, a z jego ust wciąż wydobywały się te same słowa.. 'nigdy o Tobie nie zapomnę moja najdroższa. ' , ' zawsze będziesz w moim sercu..' , ' już nigdy nie pokocham innej, bo tak jak ja nie kochał nikt..' Następnego dnia na klatce wisiała klepsydra.. (koniec cz.2)
|
|
 |
Zawsze byłam pewna przyszłości, bo wiedziałam, że dopóki będziemy razem, nic mi nie będzie straszne. Wiedziałam, że zawsze mi pomożesz przezwyciężyć całe zło jakie szerzy się na tym świecie. Teraz moją pewność wbiłam w glebę. // fooreveryoours.
|
|
 |
250 tysięcy mil na czystym czerwcowym niebie
I zmierzam dokładnie do ciebie. // Eminem
|
|
|
|