antra dodał komentarz: do wpisu |
10 października 2011 |
 |
|
siedzimy razem na ławce w parku, ja piszę z innym, on z inną ale.. 'kochamy się!" !
|
|
 |
|
-Nie sa już razem! zerwali!-krzyknęłam informując o tym przyjaciółkę,która nie rozumiała mojego zachowania.Nie obchodziło mnie jak,ani dlaczego..Obchodziło mnie tylko to,że jest wolny,że nie jest z nią już.Po ponad roku znów zasnęłam spokojnie z uśmiechem na twarzy.Znów wróciła nadzieja i wspomnienia,które juz powoli zaczynały blaknąć..Które próbowałam wrzucić na wysoką pułkę z nadzieją,że szybko osiadzie na nich kurz..Ze po prostu o nich zapomnę..Jednak wczoraj wieczorem wszystko wróciło..Chciałąm pamiętać..Kochałam Go i świadomość,ze znów jest sam napawała mnie szczęściem..Niestety tylko do rana..Wystarczyło przekroczyc próg szkoły by zobaczyć Go gruchajacego do ten samej dziewczyny..Poczułam ścisk w żołądku i łzy napływające do oczu..On mnie nie kocha,nie pragnie.Więc dlaczego się łudzę?Nadal są razem,nadal chyba sie kochają,mimo,ze nie widać w nich szczęscia to trwają razem od prawie dwóch lat..Czas w końcu wydorosnąć,wrzucić w kąt przeszłość i zacząć wszystko o nowa..|| pozorna
|
|
 |
|
-kocham cię. -haha, zemdlałabym z radości, ale wybacz- nie chcę mieć siniaków
|
|
 |
|
powiedział jej, że nic nie będzie tak jak kiedyś, a ona z uśmiechem na twarzy odpowiedziała że spoko i że trudno. nie wiedział, że parę minut później jej łzy na policzku były wielkości piłki pingpongowej.
|
|
 |
|
Uśmiechnięty ruszył w moją stronę nie spuszczając ze mnie wzroku.Przedzierał się między ludźmi na szkolnym korytarzu aż w koncu znalazł się jakieś 2 metry ode mnie.Zatrzymałam się w oczekiwaniu na przywitanie,lecz on jednak przeszedł obok mnie zatrzymując do końca wzrok na mnie.Nieświadoma odwróciłam się na pięcie i ujrzałam swojego byłego chłopaka obejmującego i całującego inną.Poczułam się jakbym przed sekundą została spoliczkowana, mimo,że od praweie dwóch lat mam takie widoki.Jednak za każdym razem czuję dokładnie to samo..Nie chcę by na mnie patrzył,nie chcę,by robił mi złudne nadzieję,nie chcę,by uśmiechał sie do mnie w taki sposób jak kiedyś..Chcę,aby zniknął..Raz na zawsze zniknął z mojej głowy i mojego serca.Podobno mnie nie kocha, podobno nic już do mnie nie czuję..Więc dlaczego ja nadal nie potrafię zapomnieć..? || pozorna
|
|
 |
|
tak generalnie, to co mam odpowiadać mamie, gdy pyta mnie z kim wychodzę? co mam jej powiedzieć? przecież jestem sama, nie mam przyjaciół, nie mam z kim wyjść. mam powiedzieć jej, że wychodzę do parku i siedzę tam sama przez kilka godzin? nie, bo przecież uzna, że jestem chora psychicznie, a wcale tak nie jest. ja jestem po prostu samotna.
|
|
 |
|
treść pracy domowej z języka polskiego: Napisz co czujesz, gdy jakaś bliska/ukochana osoba, od ciebie odchodzi. Praca minimalnie na jedną stronę. treść mojej pracy: Gdy ktoś bliski mojemu sercu odchodzi, czuję.. Nie czuję nic.
|
|
 |
|
nie działa na mnie gadka typu "przepraszam, chodź, przytul.. przebacz." albo jesteś wierny, albo spierdalaj
|
|
antra dodał komentarz: do wpisu |
4 października 2011 |
 |
|
ja się tu staram kurwa zapomnieć o tym co było, o tym, że już nie kochasz, a ty mi tu kurwa wyskakujesz z 'hej kochana', no ja pierdole
|
|
 |
|
szufladkujemy wspomnienia.
|
|
|
|