 |
|
Chcę zdeptać moją tęsknotę.
|
|
 |
|
To, że nieraz jest źle nie oznacza przecież końca, warto iść do przodu choćby po jeden dotyk słońca.
|
|
 |
|
Mam nadzieję, że jak Titanic, niedługo Ty dotkniesz dna.
|
|
 |
|
To jeden z tych dni, kiedy mój środkowy palec jest odpowiedzią na wszystko.
|
|
 |
|
Jesteś powodem mojego bycia.
Wierzę, że jeżeli kiedykolwiek mnie opuścisz
nie będę miała powodu, aby istnieć.
|
|
 |
|
Daj mi żyć, daj mi swobodnie iść drogą, pozwól mi być kimś a jednocześnie sobą.
|
|
 |
|
Z jednym większym krokiem mógłabym Ciebie zabić,
przecież do perfekcji nauczyliśmy już siebie ranić.
|
|
 |
|
To mój azyl moja świątynia, ukryty wymiar chodź czasem chciałabym, żeby cały nasz gatunek wymarł.
'
|
|
 |
|
Jesteś wszystkim czego nie mam.
Wszystkim, przez co wszystko inne jest tak nieważne.
|
|
 |
|
Zrywam z Ciebie każdy kawałek, by choć na chwilę poczuć szczęście przy sobie.
|
|
 |
|
Pewien mądry człowiek stanął na scenie przed publicznością i opowiedział żart. Wszyscy się zaśmiali. Po chwili znów opowiedział ten sam dowcip. Tym razem tylko garstka ludzi sie zaśmiała. Opowiedział ten sam dowcip po raz trzeci. Na całej sali nikt sie nie zaśmiał. Starzec uśmiechnął się i rzekł: Nie możecie wciąż śmiać się z jednego żartu, a jednak potraficie płakać w kółko przez to samo.
|
|
|
|