 |
|
Czy te oczy mogą kłamać? Jej oczy nie kłamią
Zabiłaby za mnie, zamordowałbym za nią|Pih
|
|
 |
|
On nie pytał skąd te blizny, czemu je zasłania swetrem
A ona czemu on nigdy nie chciał jeździć metrem
|
|
 |
|
Wspomniała czas, gdy robiła sobie bransoletki nożem-
Boże, proszę, nie każ mi tak skończyć
To jak uciec śmierci, a potem wysłać za nią list gończy
|
|
 |
|
I tak powiesz że to nic nie warte.
|
|
 |
|
jedni krzyczą skacz, inni krzyczą strzel,
nie wiedzą jednak, ze to jest zbyt łatwe,
nie chce mi się wstać, nie chce mi się biec
i tak powiesz, że to nic nie warte.
|
|
 |
|
Mam w chuju kulturę a w genach szczęście,
cały magazynek kul, aby użyć tylko jednej,
przede mną tłum, wśród tych ludzi tylko jednej
powiedz, że już wszystko zależy ode mnie.
|
|
 |
|
Dziś możemy mieć tak wiele, ale po co niby jest nam aż tyle?
Może czasem zamiast za wszelką cenę biec na przedzie lepiej zostać w tyle?
|
|
 |
|
Po co nam ten fałszywy obraz modelki z bulimią czy anoreksją,
wygładzonej przez photoshopa, zabijającej samoocenę dziewcząt?
|
|
 |
|
Chcą bym odwiedzała dwa kościoły co weekend.
Prędzej wpadnę do szkoły obwieszona plastikiem.
|
|
 |
|
Jeżeli wszyscy wokół mnie tu są normalni
I to oznacza, że mam być taki jak oni
Może od razu mnie zakujcie w kajdanki,
Bo ja to będę konsekwentnie pierdolił.
Jeżeli wszyscy żyją tak, jak musi każdy
A każdy inny jest tępiony jak wirus
Możecie poduszkami mi obłożyć ściany
I wymontować klamki, i zamknąć wśród świrów.
|
|
 |
|
Teraz pragnę Twoich ust,Chcę złapać Cię za dłoń
|
|
 |
|
Nie wiem czy to śmierć, słyszę mnóstwo głosów
I powoli tracę siły i rozum słyszysz?
Nie ma nas, tylko smak goryczy
I nie ma dnia bym nie myślała o tobie w agonii
Mam tego dość, przykładam broń do skroni
|
|
|
|