 |
|
Krótka myśl, sms-em, nasz związek jest już tylko biznesem./ Pezet
|
|
 |
|
Możesz mi nie wierzyć lecz ta chmura leży bardzo blisko i z każdego miejsca mogę wejść tam szybko. / pezet
|
|
 |
|
Mam tam całkiem nowe miejsca i całkiem nowa przestrzeń. Sam decyduje co tam jest i z kim tam jestem /pezet
|
|
 |
|
Wbijam się w jakiś wirtualny tunel i daleko odlatuje to mnie nie kosztuje nic/ pezet
|
|
 |
|
Wyobraź sobie niezależny świat , niepodległych prawd gdzie wszystko tworzysz sam.Jeśli masz dosyć Babilonu bram wejdźmy razem tam, zapraszam żebyś wpadł,brat / pezet
|
|
 |
|
Jak dym ze skręta unosi się i kłębi. Mój wielki dom w wielkiej chmurze wolny i pewny/ pezet
|
|
 |
|
Wejdźmy tam razem, mam tam dużo miejsca, przestrzeń dla marzeń. Miejsce dla szczęścia, lewituję tu gdzieś w górze, mój wirtualny świat bez wad, ja w nim w kapturze. / Pezet
|
|
 |
|
weszłam do domu-dziwo-otwierając drzwi kluczami,które jeszcze posiadam.dawno tego nie robiłam.na korytarz wyszła mama z ojcem.patrzyli na mnie jak na ducha-nie było mnie tam długie miesiące. 'wyjeżdzam' -powiedziałam. 'znowu z Nim?'-zapytała mama.'nie. rozstałam się z Damianem. wyjeżdzam z przyjacielem' - odpowiedziałam. 'oho, już następny' - wrednie dodał ojciec,śmiejąc się. 'przypomnieć Ci Twoją marną dziunię?'- zapytałam wrednie, zatykając Go. 'wyjeżdzam do Nowego Jorku,na stałe - za dwa tygodnie' - powiedziałam na jednym wdechu. mama upuściła talerz,który miała w ręce. ojciec też nie dowierzał. 'co? gdzie? jak?'-zadawała pytania. 'nie udawaj,że Cię to interesuje. zawsze mieliscie mnie gdzieś. przyszłam się pożegnac, bo możliwe,że już mnie nie zobaczycie'-powiedziałam oschle. nie byli w stanie wydobyć z siebie słowa. nacisnęłam na klamkę, i wyszłam-opuszczając raz na zawsze ich,i jakże beznadziejny rodzinny dom. || kissmyshoes
|
|
 |
|
jest cholernie inny niż wszyscy moi znajomi. jest nieprzewidywalny, i chyba nie do końca zdrowy psychicznie. potrafi po jednej rozmowie telefonicznej zaproponować mi wyjazd, który zmieni całe Nasze życie. jest w stanie zatańczyć dla mnie nago na środku blokowiska, bylebym tylko się uśmiechnęła. zaskakuje mnie swoją spontanicznością, i intryguje trudnym charakterem. jednego dnia uśmiecha się do mnie, tuli i nosi na rękach, innego nie rozmawia ze mną, bo powiedziałam coś nie tak. sprawia, że mogę rozmawiać z Nim całą noc, i wiem, że nie zabraknie Nam tematów do rozmowy. nigdy nie odmówił mi ugotowania 'obiadu' o trzeciej w nocy, czy też spaceru nad ranem. jest tak bardzo inny od wszystkich. tak bardzo intrygujący i pełny zagadek - a przy tym mój - bo wiem, że jest dla mnie zawsze, kiedy tylko tego potrzebuję. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Jeśli uważasz , że to proste , mylisz się . Dla mnie nigdy nie będzie łatwe , wyrzucenie kogoś ze swojego życia i zaczęcie wszystkiego od nowa .
|
|
 |
|
Paranoją jest fakt że nadal za Tobą tęsknie . | dzyndzelek
|
|
|
|