 |
|
Widzisz, nie mam pamięci do twarzy, prędzej do zdarzeń.
|
|
 |
|
Nie o nią chodziło, a o to, że to ja byłem debilem, bo przez rok jakoś, może mniej, pewnie więcej, codziennie wstawiony, jeśli były to krótkie przerwy.
|
|
 |
|
Pewna bliska mi dama, choć u mnie już przegrana miewała jednak czasem swoje lepsze chwile.
|
|
 |
|
Nie wiem kotuś, która tak jak Ty zabłyszczy.
|
|
 |
|
Bo nie jara mnie to tak, jak żadna lala się nie jara Tico.
|
|
 |
|
Rozsadzę Ci głowę, nie myśl, że się to nie zdarzy za to, że rozsadzasz ją mi, i tak się czuję.
|
|
 |
|
Szukałem aptek, co pomogą bez łaski, musiałem znaleźć lek na Ciebie, bez procentów.
|
|
 |
|
Sine usta i zmęczenie, mam Cię dość - to za wiele.
|
|
 |
|
Dlaczego miałbym się zmuszać, żeby nawet zamienić kilka słów.
|
|
 |
|
Nie uciekam od Ciebie, bo się boje, tylko dlatego, że jesteś alergenem.
|
|
 |
|
są takie osoby w naszym życiu, które mimo upływu lat, nosimy w sercu. właśnie taką osobą jest Ona. są takie momenty, że wspominam tą przyjaźń, te wakacyjne dni, plażówki i to ile razem przeżyłyśmy. gdy ona płakała, mi łzy mimowolnie napływały do oczu. przeżywałyśmy razem swoje miłosne rozterki i byłyśmy nierozłączne. była dla mnie jak siostra i stawała za mną murem. pamiętam, jak dziś, koniec wakacji i czas gdy musiała wracać do domu, powiedziałam wtedy, że bez niej to już nie będzie to samo miasto, bo tylko ona tańczy na środku ulicy i jest taka pozytywną wariatką. i momentami, gdy tak siedzę chciałabym do niej napisać czy zadzwonić, ale nie mam nawet numeru telefonu. od wieków jej nie widziałam i nawet nie pamiętam kiedy rozmawiałyśmy. i w sercu zostało takie puste miejsce po jej osobie, po tej przyjaźni. i brakuje mi jej dziś szczególnie mocno. bo zniknęłyśmy ze swoich żyć tak nagle, jakbyśmy nigdy się nie znały. jakby to wszystko nigdy nie istniało. :( /bm
|
|
 |
|
wiele kłamstw w życiu wypowiedziałam, ale nigdy żadne nie zabolało tak mocno, jak to, gdy mówiłam mu, że go nie kocham. wiedziałam, że tylko tymi słowami mogę zakończyć tą toksyczną miłość. miałam racje. ale mówiąc to nie tylko jego serce rozerwałam na kawałki, sama sobie wbiłam ostrze w klatkę piersiową. ,,nie kocham cie juz. nie kocham cie juz. nie kocham cie juz'' odbija mi się echem w głowie. i tych słów juz nijak nie da się cofnąć. gdybym nawet powiedziała, że nie były szczere, nie uwierzył by. uwierzył by we wszystko, ale nie w to, że kłamałam, mówiąc, że go nie kocham. zrobiłam ten krok w przód, choć przede mną była wielka przepaść nicości. już nie da się zawrócić, nie da się wdrapać z powrotem na górę. muszę lecieć w dół i czekać aż spadnę na dno i roztrzaskam się o grunt cierpienia. nie ma odwrotu. muszę tym razem zginąć. /bm
|
|
|
|