 |
|
Dajcie mi już spokój z tym pocieszaniem, mówieniem,że będzie dobrze, że się ułoży. To moja sprawa jak korzystam ze swojego życia, a raczej jak z niego nie korzystam. Gówno wiesz o tym jak się czuję, więc błagam... Możesz siedzieć obok, ale nie próbuj mnie zrozumieć, bo ja sama siebie nie rozumiem./esperer
|
|
 |
|
I czekasz na wiadomość tylko od jednej osoby, ale w tym czasie przypomina sobie o tobie mnóstwo innych i drażnią Twoje serce nadzieją, że to akurat ktoś kogo wyczekiwałeś. A to nigdy nie jest on, dźwięk wiadomości krzyczy, że to znowu nie on. /esperer
|
|
 |
|
Człowiek czasami się rozpada i to wcale nie oznacza, że wtedy jest mu lżej. Wyobraź sobie, że w takich chwilach czuję się intensywniej, bo wszystko to co rozsypało się po podłodze cierpi z osobna./esperer
|
|
 |
|
Zawsze chciałam mieć pieska.Ale alergia mojego chłopaka była przeszkodą.Siedząc na ławce w parku,ze łzami w oczach wspominałam dzień,gdy powiedział mi,że odchodzi ode mnie.To wciąż było świeże,tak jakby zdarzyło się wczoraj. Nagle usłyszałam cichutki pisk. Obejrzałam się za siebie i zobaczyłam malutkiego,wygłodniałego szczeniaczka.Zgubiłeś się maleńki? Nie bój się.Zaopiekuję się Tobą.Przemawiałam cichutko do wystraszonego zwierzątka.Zaniosłam go domu. I tak został ze mną na stale.Nikt nie zgłosił się po niego, choć dałam ogłoszenie. Nazwałam go Niki. Bo pojawił się znikąd. Jestem pewna,że nie pojawił się przypadkowo. Byliśmy sobie potrzebni.Odmieniłam jego smutny,przerażający świat.Z wychudzonego,nieufnego zwierzątka stał się wesołym tłuścioszkiem.Stał się moim przyjacielem.Wypełnił pustkę. Ma doskonały nos do ludzi.Pilnuje by ktoś niegodny zaufania nie zbliżył się do mnie.Dzięki niemu znów się uśmiecham.A miłość może tez mnie za jakiś czas odnajdzie,tak jak ja znalazłam Nikiego/hoyden
|
|
 |
|
Kochałam go całą swoją niedoskonałością.Niedoskonała ja,niedoskonały on.A taka piękna miłość się nam przytrafiła. Zawsze będziemy o niej pamiętać.Wiem o tym.Dziś oddzielne domy, odległe obrazy. I plan Boga.On dokładnie sobie przemyślał,nim uczynił pierwszą miłość tą najtrwalszą, wyjątkową,niekiedy niespełnioną/hoyden
|
|
 |
|
Już dobrze,otrzyj łzy. Cierpienie jest teraz czymś oczywistym. Jego odejście tak bardzo boli bo wasze serca kiedyś stanowiły zgodną całość.Musisz uwierzyć,że świat się dziś nie kończy.Jesteś silna,i zniesiesz to.Przetrwasz to,bo jesteś wyjątkowa.Bóg przeznaczył cię dla kogoś takiego samego jak Ty.A nie dla tego drania. Nie złość się na Boga.. Nie bluźnij przeciw niemu.On wystawia nas na próby,byśmy stali się tym kim mamy być. Te słowa pocieszenia nie są przypadkowe.Wiem co mówię.
Przeżyłam wielką miłość i straciłam ją choć wydawała się tą jedyną,tą prawdziwą.Płakałam tak jak Ty teraz. Nie znałam tylko wtedy kogoś kto by tak dobrze rozumiał rytm zranionego serca/hoyden
|
|
 |
|
Nigdy nikogo o nic nie błagaj. Wyproszona rzecz już nie daję tyle samo radości co dana z własnej woli. Nie żebrz o miłość, bo dostaniesz chłam. /esperer
|
|
 |
|
Mam zajebistych znajomych. Uwielbiam z nimi wypady za miasto, wyjścia na piwo, dzielenie się fajkami albo jointem. Nigdy nie chciałabym utracić tych wspólnych chwil, tego jestem pewna. Czasami tylko zamiast tego mogłabym posiedzieć w jego ramionach,oglądając jakiś płaczliwy film bez poczucia, że zaraz mogę wpakować się w jakieś grupowe kłopoty. Zamiast piwa mogłabym zajadać ciastka w łóżku, zamiast imprezy zostałabym w domu w ciepłych kapciach. Nigdy jednak nie zapominam,że przyjaciele są zawsze, a jego nie ma nigdy./esperer
|
|
|
|