 |
|
Jesteś jak święta. Przydarzasz się raz w roku, a potem każesz na siebie czekać. /esperer
|
|
 |
|
A wiesz co jest najgorsze? że uczę się z tym żyć. I staje się tym kim, najbardziej nie chciałem być. Stoi przy mnie tyle osób, a nie zna mnie prawie nikt.../ Vixen
|
|
 |
|
On wcale nie musi być obok żebym czuła jego obecność./esperer
|
|
 |
|
Stanęłam na palcach, a on mimo wszystko musiał się pochylić żebyśmy mogli sięgnąć swoich ust./esperer
|
|
 |
|
Bo masz być i masz mnie przytulać. Po prostu stój obok i nadawaj sens wszystkiemu./esperer
|
|
 |
|
Siedzieli w parku.Ona,jej chłopak i jego kumple.Jeszcze z czasów gimnazjum. Narzekali na nudę.Nagle zobaczyli małego chłopca i zaśmiewając się do rozpuku zabrali mu żelki.Przestraszony chłopiec zaczął płakać.Spojrzała na swojego chłopaka,ale ten nie zareagował nawet.Palił spokojnie papierosa.Wzięła więc dziecko za rączkę i zaprowadziła go do sklepu.Kupiła mu żelki,które mu ukradli.I jeszcze inne słodycze na pocieszenie.Potem kazała dowcipnisiom przeprosić malca.Gdy to zrobili zwróciła się do swojego chłopaka.
-Nie poznaję Cię.Kimkolwiek teraz jesteś.Chcę swojego chłopaka z powrotem.
Nie odezwał się nawet.Była więc pewna tego co za chwilę miało nastąpić.
-Widzę,że już nigdy nie odzyskam go. Jego już nie ma.I nie będzie.To koniec.Nie mogę być z kimś,kogo tylko wydawało mi się,że znam.
Próbował coś tłumaczyć,ale go nie słuchała.Tam w parku zostawiła razem z nim swoją miłość.Bo nie mogła go już kochać.Nie po czymś takim./hoyden
|
|
 |
|
I teraz jeśli miałabym uciec, uciekłabym prosto do Niego.
|
|
 |
|
Opisuję tutaj milion kwestii, które zapewne nikogo nie interesują. Idealny świat to łóżko, okno, komputer i grzejnik, tylko on potrafi dać mi w każdej chwili ciepło którego potrzebuję.
|
|
 |
|
Zacznij uciekać raz, a będziesz uciekać już zawsze.
|
|
|
|