 |
|
nie wiem co Ty kurwa do mnie mówisz, ale jesteś przystojny, więc mów dalej .
|
|
 |
|
jak tak na Ciebie patrzę to szkoda mi czasu na mruganie
|
|
 |
|
'z każdym pocałunkiem i z każdym uściskiem, sprawiasz że się zakochuje'
|
|
 |
|
życie mnie nauczyło, że nie warto niczego żałować bo zawsze dzieje sie coś z jakiejś przyczyny.
|
|
 |
|
- Ale jakoś sobie radzisz prawda? - Raz lepiej, raz gorzej... Bywam samotna, zmęczona, smutna, szczęśliwa, nieszczęśliwa, miewam sto nastrojów na godzinę. Czasem sobie radzę.
|
|
 |
|
Niektórzy tęsknią za przeszłością. Ja nie. I cieszę się z tego. Nie chciałabym po raz kolejny czuć tego bólu, rozczarowania, rozpaczy. Nigdy więcej.
|
|
 |
|
Pif-paf, ból. Zegar się zatrzymał. Pytanie wyrosło nad jutrem. Cisza rozbrzmiewa. Światło w lampce szaleńczo migocze. Ktoś się wystraszył, ktoś zapłakał. Nagle wielu umarło. Nikogo to nie obeszło, nikt nie zainterweniował. Ktoś założył słuchawki, ktoś powiedział, że ma własne problemy, ktoś nabrał wody w usta. Ktoś stracił „przyjaciela”, ktoś stracił samego siebie. Bóg odszedł, serce pękło na pół, dusza uciekła do Piekła… nawet tam było lepiej.
|
|
 |
|
Wystarczająco dobra dziewczyna musi mieć piersi DD i skórę jak wilgotna guma o kolorze cynamonu. Do tego falę blond włosów, ubrania, które za miesiąc będą w dwustustronicowych, zafoliowanych magazynach i ten rodzaj autyzmu, który objawia się geniuszem w jednej tylko czynności (wszyscy wiemy jakiej). Musi przejść kurs przygotowawczy do bycia piękną suką i wyjść z niego z wyróżnieniem, dyplomem i różową bransoletką, jako prezentem dla prymuski. Ma siedzieć cicho i wyglądać pięknie na imprezie, meczu, spotkaniu, spacerze. Kumple mają być o nią zazdrośni. Nie ma umieć mówić i śnić, ma nie myśleć i nie czuć, ma nie czytać i nie mieć zainteresowań, nie jeść, nie mieć potrzeb. Nawet nie odpoczywać, bo przecież coś trzeba posuwać.
|
|
 |
|
Matematyczka: Zaraz zadzwonię do Twoich rodziców! Ja: Czy moi rodzice dzwonią do pani i zwierzają się ze swoich problemów w pracy? || impulsive
|
|
 |
|
Najgorsze są te chwile, kiedy mając chwilę czasu siadasz na podłodze, wkładasz do uszu słuchawki, puszczasz tą cholernie sentymentalną muzykę, myślisz o tym, że tak naprawdę nie masz już jego - nie masz nic. Łzy podchodzą ci do oczu a serce rozrywa ci się na milion kawałków. To tak naprawdę boli najbardziej | potterova.
|
|
 |
|
Pytasz co u mnie? Zaczynam wychodzić na miasto, coraz częściej uczę się na klasówki, praktycznie jem w normalnych ilościach, piję litrami colę, przesypiam już prawie pięć godzin w ciągu całej nocy, rozmawiam z przyjaciółmi, robię zakupy, piję wieczorami kakao, nie patrzę godzinami na telefon, już to rzuciłam. Tak doskonale udaję, że jakoś sobie bez ciebie radzę, że chyba sama zaczynam w to wierzyć | potterova.
|
|
 |
|
bo nie w tym rzecz, żeby leżeć, płakać, szlochać.
ktoś Cię kocha, to Ty też się naucz kochać.
|
|
|
|