 |
|
dopiero po czasie dowiadujemy się kim jesteśmy, kim zawsze byliśmy w oczach ludzi, których ceniliśmy ponad własne życie. ile tak naprawdę dla Nich znaczyliśmy, jaką wartość miały te wszystkie słowa, czym była każda obietnica. dopiero po czasie okazuje się, że wszystko co było tak cholernie ważne i cudowne, było niczym, nie liczyło się, że wszystko było ściemą, każdy uśmiech i każda łza dla Nich, była czymś nieważnym. | endoftime.
|
|
 |
|
Za dużo jesteśmy w stanie zrobić dla tych, którzy najmniej na to zasługują. Zdecydowanie, kurwa, za dużo.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nie ma niczego lepszego niż po prostu możliwość normalnego funkcjonowania. Bez bólu, bez żalu, bez płakania w poduszkę lub bezpośrednio na ulicy, bez zadręczania się pytaniami "co by było, gdyby..?", bez dojmującego chłodu pustego łóżka, bez histerycznych zachowań i szaleńczych odruchów, bez tęsknoty za kimkolwiek. Gwarantuje Ci kurwa, nie ma niczego lepszego, sam zobaczysz, każdemu kiedyś odbierane jest to czym żyje.
|
|
 |
|
Obiecując sobie, że nie pozwolę mu wrócić - skłamałam.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
atak lęku, tysiące myśli, jeden cel - uciec. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Tych najbardziej potrzebnych facetów jest zdecydowanie za mało.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
momentami nie wytrzymuję, łzy stają się codziennością ukrywaną pod wymuszonym uśmiechem, tylko po to by nikt nie pytał co się dzieje. choć czasem tak idealnie udaję szczęśliwą dziewczynę, dla której życie jest czymś cudownym, to z dnia na dzień kruszę się coraz bardziej, może niepotrzebnie bo przecież, mam wszystko co najważniejsze, ale zrozum, brakuje mi oddechu, Jego oddechu zadedykowanego tylko dla mnie. brakuje mi ciepła tych dłoni, Jego głosu i zapachu, małego 'tęsknię' w wiadomości, dzięki któremu uśmiech na twarzy był przyjemnością.. | endoftime.
|
|
 |
|
nie chcę nazwać Cię mą przeszłością, nie chcę ze łzami w oczach krztusić się wspomnieniami, próbując zapomnieć o kimś, kogo mogłabym nazwać swym osobistym szczęściem. chcę abyś był codziennością, swym byciem obok, każdego dnia wywołując na twarzy uśmiech. chcę po raz kolejny zaufać, wierzyć w każde słowo wypowiedziane z Twych ust, tak po prostu bez strachu przed tym, że już następnego wieczoru zakończysz sens tego czym żyję. | endoftime.
|
|
 |
|
Nienawidzę słów 'wszystko da się zmienić'. Kurwa, nie, nie da się wszystkiego ot tak zmienić. Nie pomoże nawet miesiąc, rok czy całe życie. Nie zmienimy uczuć innej osoby, możemy krzyczeć, próbować na wiele innych sposobów, a za cholerę nie będzie tak jak chcemy. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Pozwól, że odłączę się od tego, co nazywasz 'życiem' Na zawsze zniknę, jednym ruchem odejdę z tego świata. Nie układając po raz kolejny swojego kruchego życia, wycofam się. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
I wiem, że w dalszym życiu nie będzie łatwo, wsiadł mi na psychikę - coś pękło, rozpieprzyło się na kilka małych części, jestem słabsza, bardziej wrażliwa.. porusza mnie każda błahostka, zapomniałam już jak to jest być silną, zawsze dającą sobie radę dziewczyną. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nadal zapominam, że należysz do niej. Że Twoje uśmiechy, spojrzenia, gesty, słowa są dla niej.. | nieracjonalnie
|
|
|
|