 |
|
Nastoletnia naiwność nauczyła mnie wiele. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
wiem, że z czasem staję się dla Niego coraz mniej ważna, i stanę się po prostu nikim, kimś niewartym głębszych przemyśleń a tym bardziej jakiegokolwiek wspominania, chociaż przecież mieliśmy trwać, obiecywaliśmy być ponad tym, już na zawsze. | endoftime.
|
|
 |
|
opowiem Ci kiedyś jak bardzo Cię pragnęłam. jak przy każdym najkrótszym spotkaniu chciałam Cię mieć na własność. jak każde słowo wypowiedziane z Twoich ust tkwiło przez długi czas w mojej podświadomości. jak chciałam być najlepsza, doskonale dobra dla Ciebie. opowiem Ci to wtedy, gdy serce nie będzie przyspieszało przy każdym spojrzeniu w Twoją stronę.
|
|
 |
|
gdyby było Cię w moim życiu tak dużo, jak w mojej głowie - byłabym najszczęśliwszą osobą pod słońcem.
|
|
 |
|
Więc wyjdźmy na prosto.. nie razem, osobno. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
pragnę co noc zasypiać ze smakiem jego warg tak przypadkiem pozostawionym na mych, a rano otwierając powieki widzieć uśmiech, ten najsłodszy i za razem najpiękniejszy, dedykowany tylko mi. | endoftime.
|
|
 |
|
Układało się za dobrze, by mogło to wytrwać. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Kiedyś za te zwykłe "cześć" usłyszane od Niego, gotowa byłam zrobić wszystko. W chuj pojebane, nie? | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Tą silną próbuję być. Nie jestem. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Wszyscy wokół zachowują się tak, jakby to co teraz dzieje się w moim życiu było mi jak najbardziej na rękę. Jakbym po prostu tego potrzebowała, pragnęła jak niczego innego. Uważają, że właśnie takie chcę mieć życie? Chcę by ktoś wydzierał mi potężną dziurę w sercu pozostawiając ją otwartą na długie lata?Pragnę cierpienia? Pieprzonego bólu, który zamienia zwykłe dni w piekło? Powiedz mi do cholery, bo nie rozumiem. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
chciałabym aby wiedział, że choć tak krótką, to jednak najcudowniejszą definicją mego szczęścia jest właśnie jego imię. | endoftime.
|
|
 |
|
Wierzymy w to samo, tylko trochę inaczej | nieracjonalnie
|
|
|
|