 |
|
Gdybym nie kochała słodyczy, byłabym idealnie szczupła. Gdybym nie kochała Ciebie,
byłabym idealnie szczęśliwa. / Y
|
|
 |
|
Fizycznie tak daleko, duchowo tak blisko. / Y
|
|
 |
|
I potrzebuję Cię bardziej niż butelki wody na kaca,
kaloszy w ulewę, bardziej niż świeżych truskawek zimą. / Y
|
|
 |
|
to samo widzisz w moich oczach,
co ja widzę w Twoich, wiem.
i najbardziej boli nas to, że nie czujemy nic.
znamy swoje dłonie, usta, ciała, lecz.. nie ma uczucia w tym.
to czego nie chcemy powiedzieć my sami,
mówi nam każda chwila dziś.
ale myślę, że prócz siebie nic nie mamy,
kurwa, nie mamy nic.
|
|
 |
|
znów nadchodzi ten dzień, w którym największą trudność sprawi mi przełamanie się. będę zmuszona uspokoić serce, zacisnąć pięści, wierząc, że to pomoże zatrzymać napływające do oczu łzy. pójdę tam późnym wieczorem, żeby móc porozmawiać z nim na osobności. położę na pomniku dobrą whiskey i drżącymi rękoma odpalę papierosa. zacznę się zwierzać i opowiadać wszystko to, co przeżyłam. będę się uśmiechać, wspominając poprzednią jesień, kiedy jeszcze tutaj byłeś. opowiem ci, co u mojej mamy, która tak bardzo cię lubiła. następnie wezmę łyka mocnego alkoholu, szklącymi oczami podsumowując, że w zasadzie wszystko jest okej. a później przeproszę za moje głupie gadanie i zawracanie ci głowy. przecież jesteś w niebie, obiecałeś być moim Aniołem Stróżem. wiesz gdzie tak naprawdę jestem, gdy mówię, że wychodzę do znajomych. co czuję, kiedy szepczę, że jest dobrze. wiesz, jak bardzo mi Ciebie brakuje, przyjacielu. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Są związki bez miłości i miłość bez związku. / Y
|
|
 |
|
Mimo, że nie pamiętasz takiej daty jak nasz pierwszy pocałunek, czy nawet od kiedy jesteśmy razem, to dla mnie i tak najważniejsze jest, że mnie kochasz tak bezgranicznie i 2 dni później przychodzisz z różą, mówiąc, że od dziś zaczniesz się leczyć na sklerozę. / Y
|
|
 |
|
Samobójstwo - nieodwracalne rozwiązanie chwilowego problemu. / Y
|
|
 |
|
Jeżeli ja myślę o sobie tak źle, to wolę nie wiedzieć co myślą o mnie inni. / Y
|
|
 |
|
Czasem mam ochotę odejść gdzieś dalej. Z boku patrzeć na to jak pęka kolejny fragment życia, i zwyczajnie nie próbować o niego walczyć. Mam ochotę w nocy wyjść z domu, przejść się gdzieś za miasto, gdzieś, gdzie nie będzie mnie dla nikogo, gdzie nie będzie ani światła latarni, ani cienia życia. Przesiedzieć tak całą noc pod gołym niebem, przeliczać gwiazdy a całą resztę odłożyć na drugi plan. Zapomnieć na chwilę. Odbiec od codzienności. Odłączyć się / Endoftime.
|
|
 |
|
często się kłócimy. zazwyczaj o mało istotne rzeczy, typu: dlaczego zjadłeś mój jogurt? albo: nie! ja siedzę z przodu. owszem, czasami mam ochotę Go zabić. cholernie mocno potrafi zajść mi za skórę. przeklinamy siebie. mówimy, jak bardzo się nienawidzimy. a później udręczamy się w nieodzywanie do końca dnia, albo i dłużej. ale gdy siedzę sama w pokoju i z trudem łapię powietrze z powodu głupich łez na policzkach, On potrafi przyjść i bezinteresownie mnie przytulić. mówi mi, jak bardzo mnie kocha i obiecuje, że wszystko będzie dobrze. pomaga mi, gdy tego potrzebuję. czule całuje w czoło i często powtarza, że chyba nigdy nie pokocha żadnej dziewczyny tak bardzo, jak swojej własnej siostry. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Dobić się wyżej to nierealne w praktyce,
pierdol marzenia, masz przed sobą całe życie.
|
|
|
|