 |
|
znów tu jestem. wysiadam na tym samym ukrytym w lesie przystanku, idę tą samą krętą drogą. te same drzewa szumią wokół mnie i te same domy spoglądają na mnie zza grubych okiennic. stawiam krok za krokiem i myślę o tym, że przecież Ty chodzisz tędy codziennie. mijasz to wszystko co ja teraz. ten stary dom, kilka pni, brzozowy lasek, ale dla Ciebie to tylko nic nieznaczące tło. dla mnie to wszystko co wiąże się ze wspomnieniami. jedyna szansa na bycie bliżej Ciebie. złośliwy los nijak nie chce splątać naszych dróg. mijamy się, czasem w przestrzeni minut, czasem godzin. ale wciąż będę próbować. może za którymś razem zaskoczę przeznaczenie i wpadnę na Ciebie jakby nigdy nic. może znów miniemy się bez słowa, może nawet mnie nie dostrzeżesz. ale przynajmniej Cię zobaczę. choć na ułamek sekundy. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
a za parę lat, po przebudzeniu, na poduszce obok zobaczysz słodko śpiącego kota, zamiast twarzy ukochanego. lepiej teraz próbować, niż kiedyś płacić za niewykorzystane szanse. / n
|
|
 |
|
`I powiedział jej , nie ważne, jak wyglądasz , ja będę cie kochać
|
|
 |
|
Dla mnie jesteś najwspanialsza , najpiękniejsza i nie samowita , i poprosił ją o rękę
|
|
 |
|
`I mówi , pamiętaj , jesteś jedyną dziewczyną którą chce pragnę i kocham !!
|
|
 |
|
`Gdy mnie przytula , czuje się niesamowicie !:D
|
|
 |
|
Chciałam tylko pięciu minut z dwudziestu czterech godzin. Dwóch liter z potoku słów. Jednego zerknięcia, spośród setek ukradkowych spojrzeń. Znów chciałam zbyt wiele.
|
|
 |
|
to sześć ran kutych, sześć śmiertelnych oparzeń, sześć osób, które zniszczą twoją drogę do marzeń.
|
|
 |
|
zaczepka zaczepką ale ja chce buziaka.
|
|
 |
|
Ten Pan o pięknym spojrzeniu , wspaniałym uśmiechu , jest miłością mojego życia !
|
|
|
|