 |
|
nienawidze tego momentu kiedy przechodzę obok ciebie , ty patrzysz się na mnie a mi brakuje odwagi by spojrzeć na ciebie . może to dlatego że nie chce się bardziej zakochać w twoich oczach .
|
|
 |
|
Przyjdź przytul pocałuj i nie odchodź
|
|
 |
|
Kocham cię , tak nie wiele , a tak cieszy
|
|
 |
|
-Dadz co tak nic nie mowisz? Nie pisze?- Nie pisze a ja jak głupia tak bardzo tęsknie.
-Wiesz co ? nie pisz do niego pierwsza, zobaczymy czy sam napisze. A jak bedziesz miała ochote napisać mu sms napisz go do mnie ,albo daj mi telefon moj numer poprostu zapisze jego imieniem.-Dałam tak jak prosiła , lecz gdy złapałam chęc napisania smsa nie znalazłam go pod literka Ł , zapisała go 'ten co łamie Ci serce' . Nie napisałam bo wiem że ona ma rację , wieczorem miałam wiadomość na fb , później dzwonił .. rozmowa na gg , chyba widzi że coś jest nie tak .
|
|
 |
|
-Dadzia a co chcesz ode mna na 18 ?
-Jego w kokardzie..
-Siostra , a tak bardziej realnie?
-Jego w kokardzie. A tak serio Karka wystarczy jak będziesz , chociaż Ty. Jak jego już nie mogę mieć :(
|
|
 |
|
Czekam na te moje urodziny , czy napiszesz chociaż głupiego smsa z życzeniami? Czy przypomnisz sobie jak we wrześniu w Twoje urodziny spędziliśmy razem? I tak bardzo dziękowałeś mi że mogłeś spędzić ten dzień z ukochaną osobą .. Pamiętasz?
|
|
 |
|
dziwnie tak, jak mi na nikim nie zależy, nie czekam na wiadomość, nie rozmawiam godzinami przez telefon. na facebooku mam status 'wolna', choć wolałabym określenie 'singielka'. tylko czasem, gdy leżę wieczorem w łóżku, brak buziaka na dobranoc, czy chociaż ciepłego smsa wyciska łzy. to tęsknota za bliskością. || ruda_maruda
|
|
 |
|
] usta zamykają się wtedy, gdy mają do powiedzenia coś ważnego.
|
|
 |
|
lampka wina w jej smukłych palcach i pierwszy śnieg za oknem. w samotności spędzała już nie pierwszy wieczór. zegar tykał niemiłosiernie wolno, każda minuta stawała się godziną. gruby sweter nie potrafił jej ogrzać. brakowało jej ciepła, jakie daje jedynie miłość. podeszła do okna, kieliszek stawiając na parapecie. tylko szyba dzieliła ją od mrozu, śniegu i wiatru. zapatrzyła się w dal, ignorując telefon. nagle w okno uderzył ptak. odskoczyła przestraszona, strącając kieliszek. zegar zagłuszył huk pękającego szkła. ptak upadł na świeży śnieg, prawdopodobnie martwy. z walącym sercem zaczęła zbierać kawałki szkła. szkarłatna plama na dywanie była coraz większa. kalecząc dłonie, ułożyła szkło na parapecie. spojrzała w dół, ptaka nie było. śladu na śniegu też. pewna że to kolejny sen na jawie, uspokoiła się, omal nie opierając się o parapet pełen szkła. spojrzała w dół. parapet był pusty, dywan czysty. poczuła strach, sięgnęła po telefon. żadnego połączenia. zegar stanął. zemdlała. /n
|
|
 |
|
jestem pieprzoną masochistką! maltretuję mózg by przywołał w wspomnieniach Twój obraz a potem przez pół nocy płaczę paląc kolejnego papierosa, połykając kolejne tabletki nasenne, które popijam kawą ale w środku cały czas mnie do tego ciągnie by ta iluzja czyli smak Twoich ust, zapach Twojej bluzy pozostał ze mną do czasu kiedy uświadamiam sobie, że leżę na środku pokoju bez perspektyw na dzień kolejny -dziękuję Ci, że tak perfekcyjnie niszczysz mi psychikę, Kochany...
|
|
 |
|
po raz kolejny rozdrapałeś moje rany..
jednym głupim sms-em narobiłeś mi nadziei.
to boli, bardzo boli zdajesz sobie z tego sprawę?
|
|
|
|