 |
|
Okej. Wdech, wydech. Muszę to napisać. Muszę wyrzucić to z siebie zanim ruszę do przodu. Kocham Cię, nie, wróć, kochałam Cię. Kochałam Cię całym swoim głupim sercem, całą swoją naiwnością i Twoimi kłamstwami. Były momenty, że wydawałeś się niezbędny. Były momenty, że wydawałeś się ważniejszy od tlenu. Gówno prawda. Patrzę teraz na Ciebie i wiesz co widzę? Skończonego typa. Coś się wypaliło, coś we mnie bezpowrotnie umarło, a mi nawet nie szkoda. Skończyliśmy się i wyszło nam to na dobre, bo na dźwięk Twojego imienia odwracam głowę nie po to, by ukryć łzy, ale po to, by móc uśmiechnąć się szyderczo i wyszeptać ciche "Dzięki Bogu, że to się już skończyło"./esperer
|
|
 |
|
musisz mi uwierzyć, że trudno mi się odnaleźć w tej całej, chorej sytuacji. ale od pewnego czasu czuję, że coś we mnie umarło. coś, co nas łączyło i to wcale nie jest tak, że przestałam Cię kochać ale chyba nauczyłam się już żyć bez Ciebie. po tych wszystkich odejściach i powrotach stałam się samodzielna nie potrzebująca Twojej osoby do szczęścia. chciałabym znów czuć te motylki w brzuchu rozmawiając z Tobą, zazdrość kiedy spojrzałeś na inną dziewczynę ale nie chcę znów dać strzelać w siebie.
|
|
 |
|
Nie odzywasz się to się nie odzywaj. Tylko trzymaj się tego samego jak będziesz w potrzebie
|
|
 |
|
na naszej planecie żyje pięć miliardów ludzi, tymczasem człowiek zakochuje się w jakiejś jednej osobie i nie wiadomo dlaczego, nie chce jej zmieniać na żadną inną.
|
|
 |
|
odkąd wiem, że wam się nie udało
- ręce mam bardziej spokojne
|
|
 |
|
a mówiłeś, że nikt nie potrafi
za Tobą tęsknić, że nie może
Cię nikomu brakować - kłamałeś.
|
|
 |
|
I jedyne czego teraz chciała, to sprawić, żeby on pożałował tego, że ją stracił. Żeby go zabolało.
|
|
 |
|
dla Ciebie to wciąż za mało, by mnie pokochać i powiedzieć, że mnie znasz .
|
|
 |
|
prawdziwa miłość jest, wtedy gdy nawet się nie domyślasz dlaczego w ogóle jest.
|
|
 |
|
a potem każdego dnia pij z filiżanki w której za każdym razem robiłaś mu ciepłe kakao, kiedy z oczami kokiel spaniela przychodził do Ciebie zmarznięty w środku zimy z prośbą o rozgrzanie. patrz na jego bluzę w szafie za każdym razem, kiedy szukasz jakiejś sekskiecki na kolejną imprezę, byleby zapomnieć. rano wstań skacowana, i do kawy zacznij sobie kroić świeże bułki na blacie, na którym jeszcze w zeszły wtorek namiętnie się kochaliście. i wiedź życie bez niego. spal bluzę, stłuc filiżankę i wymień meble w kuchni. ale serca i rozumu ani nie spalisz, ani nie stłuczesz, ani nie wymienisz.
|
|
 |
|
- Wylansowany, arogancki, zmieniający dziewczyny jak rękawiczki skurwysyn- takiego go kochałaś? - Nie, poprostu Ty go widzisz w takim świetle, bo nie pozwolił Ci się poznać. Nie znasz jego słabych punktów, tego jak miły i troskliwy potrafi być. Tego co kocha, a czego nienawidzi. Tego jak lubi spędzać wieczory i co go relaksuje. Jak znosi cierpienie i jak radzi sobie ze smutkiem. Nic o nim nie wiesz. / veriolla
|
|
 |
|
Mało dla Ciebie znaczę bo zawsze jestem obok. Na zawołanie. Nie boisz się, że kiedyś powiem nie. Masz rację nie powiem./ ciamciaramciaa
|
|
|
|