 |
|
kochałeś mnie prawdziwie, przez chwilę / i.need.you
|
|
 |
|
Nie ma w tym momencie nikogo kto by przyszedł, przytulił i po prostu był przy mnie. / i.need.you
|
|
 |
|
zabrał jej wszystko, nie potrafiła być już sobą. / i.need.you
|
|
 |
|
Nie przypuszczałabym,że to Ty pokażesz mi jak mogę cierpieć. / i.need.you
|
|
 |
|
Powrócił ból. Powinnam wiedzieć, że on zawsze wraca. Powinnam przygotować się na to, że dawna koleżanka - depresja, zechce mnie odwiedzić. Zniszczyć moje kruche życie, które już zostało budowane po tysiąckroć razy i, które znów udaje jej się zburzyć. Nadal nie potrafie budować, dokładać kolejne fundamenty bym była odporniejsza na takie niespodziewane ataki. Nie potrafie tego tak po prostu olać i zostawić daleko w tyle, gdy wiem, że to jakie podejme teraz decyzje i to co zrobie, ma duży wpływ na moją osobę jutro, w pojutrze i w bliższej przyszłości. Nie potrafie być bardziej silniejsza niż dnia poprzedniego. Nic już nie potrafie. [chocolatenuaar]
|
|
 |
|
a jak sie wkurwie to sie przetne, wykrwawie do słoiczka, zaniose Ci go, postawie na gazie, włacze. moze przy tej małej demonstracji zrozumiesz jak bardzo we mnie buzuje krew i, ze jak mówię ze mam powód do zdenerwowania to rzeczywiście tak jest?
|
|
 |
|
a od dzisiaj nie wezmę do ust niczego, co kiedykolwiek z tobą jadlam - sposób na wspomnienia i boczki.
|
|
 |
|
Twoim celem nie jest sprawienie bym cierpiała tudzież Cie znienawidzila. Twoim celem jest sprawić mnie niezdolna do uczuć do tego stopnia, żebym juz do końca nie mogla pokochac nikogo. pokazujesz mi, ze nie warto i codziennie wypruwasz moje duchowe wnetrznosci, wypychajac mnie pustą nadzieja, jak sztucznego zwierzaka watą
|
|
 |
|
chciałabym, żebyś mógł mi napluc w serce. moze wtedy zrozumialoby wreszcie jak czuje sie za każdym razem, kiedy muszę wycierać twarz i byłoby ze mna solidarne.
|
|
 |
|
Urok urokiem, ale zęby przydałoby się wstawić. / slonbogiem
|
|
|
|