 |
|
Synku tu nie znajdziesz przyjaciół, wszyscy albo są na kacu albo z domu wariatów / Onar
|
|
 |
|
Twoje oczy mówią wszystko, a serce kłamie / Onar
|
|
 |
|
Czasami życie zdaje się być karą, najważniejsze w tym wszystkim, to być sprawcą nie ofiarą / Gabi
|
|
 |
|
- Dlaczego obierasz cebulę o 1 w nocy?! - Nie chciałam, abyś widział jak płaczę. Tak to myślisz, że to przez cebulę.
|
|
 |
|
I znowu Sylwester i znowu zjebanie i nawet kołdra nie wydaje się być bezpieczna.
|
|
 |
|
" Z utęsknieniem czekam by spojrzeć w te twoje błyszczące oczy "
|
|
 |
|
" Fajnie by było, gdyby los dał mi wygrać na loterii chodź jedno życzenie , nie zawahałabym się i prosiła bym żeby stanąć tuż obok ciebie :* "
|
|
 |
|
ledwo przekroczyłam próg domu, a już zobaczyłam mamę stojącą w przedpokoju z pieluchami. powiedziała, że wychodzi i mam zaopiekować się moją trzymiesięczną siostrą. ściągnęłam kurtkę i poszłam do pokoju, do którego weszła mama. usiadłam na łóżku i pocałowałam malutkie rączki mojej siostry. patrzyłam się, jak mama biega po domu, szykując się do wyjścia. po chwili usłyszałam tylko głośne 'wychodzę'. wzięłam amelkę na ręce i podeszłam do okna. czułam jeszcze magię świąt, które minęły kilka dni temu. śnieg, choinka, ozdobione budynki. nagle rozległ się dzwonek do drzwi. położyłam małą do łóżeczka i poszłam otworzyć. usłyszałam tylko 'cześć kochanie'. nie zdążyłam odpowiedzieć, pocałował mnie i powiedział, że właśnie mijał moją mamę, która powiedziała mu, żeby do mnie przyszedł. wzięłam go za rękę i zaprowadziłam do pokoju. wziął amelię na ręce, uśmiechnął się i szepnął mi do ucha 'kiedyś będziemy mieć swoją własną rodzinę, swoje własne maleństwo, skarbie' / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
najgorzej jest w momentach, w których siedzisz, jesz tonami czekoladę, wypalasz milion świeczek i trzymasz w dłoniach telefon z nadzieją na jakikolwiek odzew od kogokolwiek. to się nazywa samotność, której nie jesteś w stanie przezwyciężyć. włączasz tę samą piosenkę po raz setny i nie widzisz sensu w kilku następnych godzinach, czasami nawet i dniach..
|
|
 |
|
na ogół zaczyna sie to tak jakby od niechcenia. błysk w oczach, zachęcający uśmiech, klimat, który odbiera się jak coś niezwykłego, do tego trochę ciekawości, co też z tego może wyniknąć, no i zaczyna się. nie masz wpływu na nic, a rzecz toczy się zgodnie z Twoją wolą lub bez niej.
|
|
 |
|
próbujesz się skupić, ale coraz gorzej ci to wychodzi .. wykonanie najprostszych czynności sprawia ci kłopot .. każda oznaka miłości czy to w telewizji czy na ulicy sprawia , że w twoich oczach pojawiają się łzy .. za wszelką cenę starasz się zapomnieć o tym co złe .. myślisz , że gorzej już być nie może, a jednak z dnia na dzień jest coraz trudniej .. coraz częściej zastanawiasz się nad sensem swojego życia .. i przypominasz sobie zabawę , w którą bawiłaś się , gdy byłaś dziewczynką . w swojej wyobraźni byłaś siedmiolatką, która ma wszystko i jest bardzo szczęśliwa . gdyby wyobraźnia znajdowała odzwierciedlenie w rzeczywistości właśnie teraz taka byś była.
|
|
 |
|
dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że już dawno temu pogodziłam się z tym, że niczym już nie zabłysnę. starałam się po prostu jak najlepiej wykorzystywać to, co było mi dane, zawsze nieco odstając od swojego otoczenia.
|
|
|
|