 |
|
nie jest tak, że możesz mieć mnie na jakiś czas na jakiś czas porzucić, po czasie znowu mnie brać!!
|
|
 |
|
nikt nie lubi patrzeć jak ktoś zajmuje jego miejsce
|
|
 |
|
to nie ty jesteś alkoholikiem, palaczem czy narkomanem, tylko twoje ciało. ciało ludzkie uzależnia się od wszystkiego, bo gdy raz czegoś zazna, chce dostawać tego co raz to więcej. dla mojego ciała uzależnieniem jesteś ty. i to chyba jest gorsze od tych wymienionych wyżej, bo z ciebie za cholerę nie da się wyleczyć.
|
|
 |
|
nie ma miłości, a może jej nie znam
|
|
 |
|
mimo wszystko coś mówiło "więcej" i gdy byliśmy blisko siebie splatało ręce
|
|
 |
|
tylko szkoda, że nasze serca nie są wymienne
|
|
 |
|
choć są tacy co spadli trochę mocniej na głowę, znów przygryzam wargi, mówię "proste, że mogę" i zakładam najki, myśląc skąd brać forsę na nowe
|
|
 |
|
to jak pierwszy browar, pierwszy szlug, pierwsza z dup krzycząca 'wróć' ze spokojem mówisz 'nie' i chuj
|
|
 |
|
gdy pewnego dnia będzie po wszystkim i w tył, zwrócisz głowę, zobaczysz jak byłeś szczęśliwy, bo byłeś prawdziwy - wciąż mówię to sobie
|
|
 |
|
ona potrzebuje cię bardzo, ty potrzebujesz jej bardzo i zacznijcie wierzyć twardo w to
|
|
 |
|
miałem wszystko jebnąć, stojąc nad krawędzią, wiesz a mimo wszystko dziś, nadal jesteś ze mną
|
|
 |
|
znowu wale krechę z myślą, że będzie tą ostatnią bo się zaćpam, albo skumam, że nie warto
|
|
|
|