 |
|
Chciałabym teraz móc schować się przed tym wszystkim razem z Tobą. Pobyć gdzieś sam na sam, z dala od tego całego syfu, złapać Cię za rękę, pogadać, chciałabym tylko, żebyś teraz siedział obok mnie. Miałabym wszystko w dupie.
|
|
 |
|
Nie wrócę do jakości jaką wtedy żyłem, teraz zupełnie inaczej stoję zasłonięty tyłem. Zerwałem więzi, znajomi pękli jak hamak wczoraj, a za gówniarza skakaliśmy po dachach. Nie przeżyjesz tego za mnie, to sam musiałem poczuć, bez odwrotu, wszystko to sypie się jak popiół. Pogoń za hajsem miała wtedy inne kwestie, żyłeś z czego miałeś, nikt nie patrzył Ci na ręce. / Sz. < 3
|
|
 |
|
Muszę być Twoja, muszę, w przeciwnym wypadku nigdy nie będę sobą.
|
|
 |
|
Masz w głowie, jego, jego i tylko i wyłącznie jego. Kochasz na niego patrzeć, kochasz jego ramię na Twoich plecach, kochasz jego usta i jego język w Twoich ustach. Nieważne jak spędzacie czas, wszystko co razem robicie wydaje Ci się fantastyczne. Tak, zakochałaś się, teraz możesz iść strzelić sobie w łeb, uwierz będzie bolało o wiele mniej, niż patrzenie jak odchodzi. Bo odejdzie na pewno.
|
|
 |
|
Ogarnij się, dziś wieczorem nigdzie z nikim nie wyjdziesz. Oni mają swoje życia. To, że Ty już nie masz, to tylko Twoja pierdolona wina.
|
|
 |
|
- Jedyne co faceci we mnie widzą to twarz, cycki i fakt, że lubię się najebać. - No i lubisz seks. - No tak, to też ma na nich jakiś wpływ. / < 3
|
|
 |
|
- Ale miałam piękny sen. - Pewnie ja Ci się śniłem. - A wiesz, że tak ? - A co takiego robiłem ? - Nie żyłeś.
|
|
 |
|
Jutro, jutro się zniszczymy. Znowu.
|
|
 |
|
- Cześć, gdzie Ty do cholery jesteś ? - Pamiętasz może ten sklep z biżuterią, w którym widziałaś naszyjnik i stwierdziłaś, że totalnie się w nim zakochałaś ? - Pamiętam, słońce. - To ja jestem obok niego w barze. - Nienawidzę Cię !
|
|
|
|