 |
|
Mija rok od tych najgorszych wydarzeń, a ja nadal mam wielki żal do Boga, że tak po prostu mi go zabrał i nie chce pozwolić, abyśmy mogli żyć razem w spokoju. Tych dwanaście miesięcy nie sprawiło, że pogodziłam się z jego decyzją. Nadal zdarzają się wieczory kiedy nie wierzę, że to wszystko tak szybko się skończyło. Siadam sama w ciemnym pokoju i zastanawiam się kiedy do mojego życia wróci normalność. Moje teraźniejsze życie jest jeszcze takie pogmatwane. Jeszcze jest tak wiele spraw, w których nie mogę się odnaleźć, chociaż tak bardzo tego chcę. Najwyraźniej rok to jeszcze za mało, aby przyzwyczaić się do tego, że ktoś kogo kochasz tak nagle znika z naszego życia. Do tego potrzeba więcej czasu, cierpliwości, wytrwałości. Jeszcze będę czekać. Może w końcu coś się odmieni. / napisana
|
|
 |
|
" Miałam jednak wrażenie, że jeśli nie spróbuję do niego dotrzeć, to całe życie będę się zastanawiała, jak mogłoby być. Nie dowiem się, jaki potrafił być naprawdę. A tak bardzo chciałam to wiedzieć. Budził we mnie nieznane dotąd emocje. Coś na wzór czułości i tkliwości. Nie mogłam go zostawić. Byłby wtedy jak rana w pamięci. Jak poczucie wyrządzonej krzywdy, zarówno jemu, jak i mnie. Był tym, za czym tęskniłam. Nie mogłam go pozbawić siebie. Nie chciałam. Po prostu nie. A wszystko dlatego, że nie było mi w życiu wszystko jedno."
|
|
 |
|
Odchodzę od Niego już kolejny raz, ciągle odejść nie mogąc. Nie potrafię tego zrobić. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Nigdy nie uciekałam przed tym uczuciem, ponieważ od początku wiedziałam, że nie warto. Od pierwszych dni byłam pewna, że im bardziej będę przed nim się bronić, tym mocniej we mnie uderzy. / napisana
|
|
 |
|
Cz.2 Naprawdę dalej nie wierzysz,że chcę dla Ciebie jak najlepiej? Przecież ja wszystko zrozumiem, wszystko.Cholera, nie wiem już co robić.Wiesz,Ty możesz udawać,ale znam Cię już na tyle dobrze,że wiem kiedy coś się dzieje,kiedy nie mówisz prawdy. Jesteś wtedy inny. Wiesz, że przez to ja kreuje sobie w głowie różne straszne scenariusze, nakręcam się i przestaje Ci ufać? Potem mam do Ciebie żal, albo wypowiem kilka niepotrzebnych słów, tak jak i kiedyś to zrobiłam. Nie chcę tego, ale też już nie wytrzymuję. Dlaczego od Twojej siostry doczekuje się potwierdzenia, że coś ukrywasz, ale nie chcesz o tym mi powiedzieć. Dlaczego to Ona mówi mi, że nie chodzi tu o mnie, że mam być spokojna i udawać,że wierzę w to co mówisz.Dlaczego Ty ze mną nie porozmawiasz? Co ja mam sobie myśleć ? Bo póki co myślę, że jestem dla Ciebie nikim,że to wszystko co robiłam i dalej robię,nic dla Ciebie nie znaczy.Cholera,co mam zrobić żebyś mi zaufał?Naprawdę nie mam już siły tak dłużej żyć,wybacz. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Dlaczego nie jesteś wobec mnie szczery? Nie chcesz być? Nie potrafisz? Co jest powodem Twojej nieszczerości? Czy kiedykolwiek Cię zawiodłam, zdradziłam? Wydaje mi się, że zawsze byłam fair i nie zawiodłam Twojego zaufania. Dlaczego więc traktujesz mnie jak niemal obcą osobę? Kolejny raz. Za każdym razem, gdy coś się złego u Ciebie dzieje, kłamiesz, albo milczysz, zamykasz się w sobie. Cholera, rozumiem, że kiedyś, gdy byliśmy razem miałeś problem z otwarciem się na mnie. Byliśmy przecież ze sobą niedługi czas, ale co stoi teraz na przeszkodzie żebyś mi ufał? Przecież tyle przez Ciebie przeżyłam złego, a mimo tego nie odpuściłam i dalej stoję za Tobą murem. Zawsze byłam gotowa do pomocy i bycia w tych trudnych momentach. Tylko, że Ty chyba tego nie widzisz. Znowu wszystko ukrywasz, odsuwasz się ode mnie i traktujesz jak obcą osobę, która tylko czeka na Twoje potknięcie.Zrozum, że chcę Ci tylko udzielić wsparcia. Dlaczego znowu nie mówisz mi prawdy ?
|
|
 |
|
'' Chciałabym, żeby wziął mnie za rękę i poprowadził. Żeby się o mnie starał, żeby mu zależało... Tak! Chcę czuć, wiedzieć, że on bardzo mnie pragnie, że jestem dla niego najważniejsza! I niech mi to mówi, pisze! Nie chcę się niczego domyślać! Niech mnie kocha! A ja dam mu całą siebie taką, jaka dziś jestem - ciepła, czuła, tęskniąca. "
|
|
 |
|
Pamiętam jak kiedyś widziałam ból w jego oczach i teraz wiem, że go nie rozumiałam. Czułam, że coś jest nie tak, że coś go męczy, ale nie mogłam zrozumieć o co tak naprawdę chodzi. Byłam wtedy taka głupia, zaślepiona swoim szczęściem, taka niedoświadczona. Teraz wiem jak powinnam się zachować, co powiedzieć. Dlaczego dopiero teraz to wszystko rozumiem? Dlaczego wtedy nie mogłam tego zauważyć? Jestem na siebie zła, bo gdybym wtedy zachowała się inaczej to później mogłoby się wszystko potoczyć w zupełnie inną stronę. Oboje zapłaciliśmy za swoje niedopatrzenia, za swoje błędy. Zapłaciliśmy tak ogromną cenę. Nie wiem jak sobie to wybaczyć. / napisana
|
|
 |
|
Nie wiem dlaczego, ale po prostu tak automatycznie odrzucam od siebie wszystkich facetów jacy do mnie podchodzą. Czasem nie chcą ode mnie wiele, ale ja i tak mówię 'nie' i uciekam jak najdalej. Odpycham ich, udaję niedostępną. W podświadomości mam zapisane, że muszę być sama, że nikt nie może przebywać ze mną dłużej. Nie wiem jak się z tego uwolnić, przecież mam prawo poznać kogoś nowego, mam prawo być szczęśliwa i korzystać z życia, ale ta miłość, która jest we mnie tak mnie blokuje, tak to ona, to napewno ona sprawia, że boję się kogokolwiek przyjąć na dłużej. Nie chcę tak, bo boję się, że przez to stracę szansę na swoje szczęście. Tylko jak to wszystko pokonać? / napisana
|
|
|
|