 |
|
Są takie dni, w których mam ochotę się położyć i najlepiej już nie wstać. Są to zazwyczaj dni, gdy Ciebie nie ma. Są to dni, w których zamykam się w pokoju i momenty, w których nie muszę mieć uśmiechu na twarzy./zpw
|
|
 |
|
A Ty zawsze będziesz "My number one."/zpw
|
|
 |
|
Chyba przydałoby mi się psychiatryk odwiedzić./zpw
|
|
 |
|
Jakoś nie bardzo cieszę się na czwartkową dyskotekę.../zpw
|
|
 |
|
Ja już po prostu tego nie rozumiem. Co jest ze mną nie tak, że zawsze wychodzi na odwrót? Chcę dobrze, a wychodzi źle./zpw
|
|
 |
|
A ty jakie masz marzenia ? - Moim marzeniem jest trzymanie go za rękę , odczuwanie bezpieczeństwa i ta pewność , że to miejsce czekało tylko na mnie kiedy będzie wtulał mnie w swoje ramiona , chciałabym żeby któregoś dnia , stanął przed moimi oczami , mówiąc " Jestem cały , tylko dla ciebie " , chciałabym żeby zasypywał mnie ciepłymi esemasami kiedy się budzę i kiedy zasypiam z myślą o nim . Chciałabym by otulał mnie w zimowe popołudnia , dając do zrozumienia jak bardzo się troszczy , chciałabym żeby po prostu był , każdego dnia bez względu na wszystko . - przez jej głowę przewinęła się masa myśli , kiedy nagle wykrztusiła z siebie - " Jednym z moich realnych marzeń w tej chwili to jedna spokojnie przespana noc , bez połykania łez , bez męczenia się , które powoduje ten cholerny ból , reszta przyjdzie z czasem . " [ dajmitenbit ]
|
|
 |
|
wystarczy być ładną, lubianą osobą, a prymitywni ludzie zrównają Cię z ziemią, zmieszają z błotem, zniszczą Ci opinie, zrobią z Ciebie głupią, pustą pannę. dowiadujesz się od tych 'zajebistych' ludzi, że puszczasz się na prawo i lewo. fajnie jest robić z kogoś dziwkę, chociaż tak naprawdę nic o mnie nie wiedzą. po prostu uwielbiam takie osoby, rujnują czyjąś dobrą reputację, ponieważ cholernie zazdroszczą i tyle. | nessuno ♥
|
|
 |
|
Jedna wiadomość, którą być może lada chwila przeczytam miałaby w jeden moment zepsuć całe moje starania? Nie byłam pewna, czy chciałam przeczytać tę wiadomość. Jednak zdecydowałam się na to. Nie wiedziałam tylko co mnie w niej czeka.
- „Nie mogę o Tobie zapomnieć. Cały czas siedzisz mi w głowie.”
- „To Ty…?” – zapytałam. Przecież równie dobrze mogło mi się to przyśnić. Jakiś majak, marzenie, czy coś.
- „Dobrze o tym wiesz.” – po chwili przeczytałam. – „Musimy się zobaczyć.” – kolejna wiadomość.
- „Nie, nie możemy się spotkać.” – odpisałam szybko, żeby przypadkiem się nie rozmyślić.
- „Nalegam…”
- „Dobrze, skoro chcesz… U mnie w domu o dwudziestej.” – wystukałam równie szybko, jak poprzednio.
Cholera, sen – pomyślałam sobie./zpw
|
|
 |
|
Kiedy go czytałam, samoistnie na moich policzkach pojawiło się ciepło, sprawione łzami. List odłożyłam na miejsce, chcąc zapieczętować tak jak przed dwoma laty swoje własne serce. Potem szybko wróciłam do nauki. Jednak długo nie wytrzymałam. Z powrotem wróciłam do ciemnego pudełka, przeglądając je jeszcze setki razy tego dnia. Naglę prawię idealną ciszę, przeplatającą się z łzami cieknącymi ciurkiem po moim policzku przerwał głośny dźwięk mojego telefonu, oznaczający wiadomość. Szybko odszukałam telefonu pod stertą podręczników. Wyświetlał się jakiś numer, którego nie miałam zapisanego. Chociaż nie miałam tego numeru, doskonale go znałam. Równe dwa lata temu usunęłam ten numer. To był ten numer, Jego numer. Tego, o którym tak uparcie próbowałam zapomnieć chociaż nigdy tak do końca nie dałam rady./zpw
|
|
|
|