głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika destroyaa

Przepraszam  ale nie mogę. Zbyt późno zrozumiałem  że coś do Ciebie czuję. Nie mogę zniszczyć uczucia między Wami. Nie chce być powodem  który zaprzepaści to wszystko  co Was łączy. Zależy mi na Tobie. I właśnie dlatego muszę spasować. Powiedzieć 'nie'. Dać Wam upragniony spokój  pozwolić na miłość  która Was połączyła. Tak naprawdę liczy się dla Ciebie On  nie ja. Ty to wiesz  jednak ja wiem  że nie chciałabyś mnie ranić żadnymi słowami  ani gestami. Ale nie martw się  zdążyłem się przyzwyczaić. Bądź szczęśliwa. Dajmy sobie spokój. Uśmiechnij się. A ja zniknę. Odsunę się w cień. Powodzenia i dziękuję za to  że choć przez chwilę mogłem czuć się kochany. staroć mój.

mr.lonely dodano: 2 czerwca 2013

Przepraszam, ale nie mogę. Zbyt późno zrozumiałem, że coś do Ciebie czuję. Nie mogę zniszczyć uczucia między Wami. Nie chce być powodem, który zaprzepaści to wszystko, co Was łączy. Zależy mi na Tobie. I właśnie dlatego muszę spasować. Powiedzieć 'nie'. Dać Wam upragniony spokój, pozwolić na miłość, która Was połączyła. Tak naprawdę liczy się dla Ciebie On, nie ja. Ty to wiesz, jednak ja wiem, że nie chciałabyś mnie ranić żadnymi słowami, ani gestami. Ale nie martw się, zdążyłem się przyzwyczaić. Bądź szczęśliwa. Dajmy sobie spokój. Uśmiechnij się. A ja zniknę. Odsunę się w cień. Powodzenia i dziękuję za to, że choć przez chwilę mogłem czuć się kochany./staroć mój.

gdzie jesteś? daj mi jakikolwiek znak. błagam Tato  ja już nie mogę tak dłużej. nie mam siły aby kolejny dzień walczyć. zabierz mnie do siebie. nie widzisz  że i tak umieram? minionej nocy słuchałeś jak żegnam się z życiem i uśmiecham do śmierci i nie zrobiłeś nic aby skrócić tą mękę. wiem  że mnie kochasz i czuwasz nade mną. chciałbyś abym się nie poddawała i dalej walczyła o swoje szczęście  o siebie samą. ale nie w ten sposób  błagam. to nie jest dom  to w czystej postaci piekło  które z dnia na dzień coraz bardziej mnie do siebie wciąga. nie mam obok siebie nikogo. siedzę w pokoju i płaczę. kurwa znowu płaczę. nie udawaj  że mnie nie słyszysz  Tato proszę! obiecałeś mi  że nigdy nie pozwolisz aby ktokolwiek mnie zranił. więc dlaczego nie zareagujesz? nie widzisz  że ciągle upadam? nie widzisz  jak twoja żona i syn coraz bardziej mnie niszczą? spraw  aby los się do mnie wreszcie uśmiechnął i zabierz mnie stąd. tęsknię za Tobą  musisz mi uwierzyć. nie chcę już żyć  nie tutaj.

briefly dodano: 2 czerwca 2013

gdzie jesteś? daj mi jakikolwiek znak. błagam Tato, ja już nie mogę tak dłużej. nie mam siły aby kolejny dzień walczyć. zabierz mnie do siebie. nie widzisz, że i tak umieram? minionej nocy słuchałeś jak żegnam się z życiem i uśmiecham do śmierci i nie zrobiłeś nic aby skrócić tą mękę. wiem, że mnie kochasz i czuwasz nade mną. chciałbyś abym się nie poddawała i dalej walczyła o swoje szczęście, o siebie samą. ale nie w ten sposób, błagam. to nie jest dom, to w czystej postaci piekło, które z dnia na dzień coraz bardziej mnie do siebie wciąga. nie mam obok siebie nikogo. siedzę w pokoju i płaczę. kurwa znowu płaczę. nie udawaj, że mnie nie słyszysz, Tato proszę! obiecałeś mi, że nigdy nie pozwolisz aby ktokolwiek mnie zranił. więc dlaczego nie zareagujesz? nie widzisz, że ciągle upadam? nie widzisz, jak twoja żona i syn coraz bardziej mnie niszczą? spraw, aby los się do mnie wreszcie uśmiechnął i zabierz mnie stąd. tęsknię za Tobą, musisz mi uwierzyć. nie chcę już żyć, nie tutaj.

Ciężko mi o tym rozmawiać i przyznać się do własnych słabości.Znów dziś miałem ten sam stan który powtarza się coraz częściej.Odwracam się napięcie bo wydaje mi się że gdzieś tam w tyle słyszę Jego śmiech. Wsłuchuje się. Słysze zbliżające się kroki jak ktoś otwiera drzwi mojego mieszkania i na cały ryj krzyczy by objaśnić  że 'król zawitał'. Wpatruję się w zamknięte drzwi. Moja wyobraźnia czuwa cały czas i bawi się chyba moimi odczuciami. Przecieram twarz dłońmi i zabieram się ponownie do pracy. Zamykam na minutkę.. może dwie oczy. Widzę to przed oczami. Leży najebany na ławce pod blokiem  twarz ma zakrytą fullcapem i dość głośno chrapie. Nie da się go dobudzić. Nawet zwalenie z ławki nic nie daje. Śpi ostro przeklinając pod nosem. Uśmiech pojawia się na sekundę na myśl o tych wszystkich wspomnieniach  a policzki mokną od łez. Nie radzę sobie z jego odejściem   powtarzam to ciągle od kilku miesięcy bo sobie nie daje rady. Wszyscy unikają tego tematu ból zapisany jest w sercu.   dearmad

dearmad dodano: 2 czerwca 2013

Ciężko mi o tym rozmawiać i przyznać się do własnych słabości.Znów dziś miałem ten sam stan,który powtarza się coraz częściej.Odwracam się napięcie bo wydaje mi się,że gdzieś tam w tyle słyszę Jego śmiech. Wsłuchuje się. Słysze zbliżające się kroki jak ktoś otwiera drzwi mojego mieszkania i na cały ryj krzyczy by objaśnić, że 'król zawitał'. Wpatruję się w zamknięte drzwi. Moja wyobraźnia czuwa cały czas i bawi się chyba moimi odczuciami. Przecieram twarz dłońmi i zabieram się ponownie do pracy. Zamykam na minutkę.. może dwie oczy. Widzę to przed oczami. Leży najebany na ławce pod blokiem, twarz ma zakrytą fullcapem i dość głośno chrapie. Nie da się go dobudzić. Nawet zwalenie z ławki nic nie daje. Śpi ostro przeklinając pod nosem. Uśmiech pojawia się na sekundę na myśl o tych wszystkich wspomnieniach, a policzki mokną od łez. Nie radzę sobie z jego odejściem - powtarzam to ciągle od kilku miesięcy bo sobie nie daje rady. Wszyscy unikają tego tematu ból zapisany jest w sercu. | dearmad

Znam ten ból gdy odchodzi kolega  na cmentarzu płonie znicz wiem ze trafiłeś do nieba!

dearmad dodano: 2 czerwca 2013

Znam ten ból gdy odchodzi kolega, na cmentarzu płonie znicz wiem ze trafiłeś do nieba!

Po Tobie mam tylko kilka fotografii i wygnieciony papier.

dearmad dodano: 1 czerwca 2013

Po Tobie mam tylko kilka fotografii i wygnieciony papier.

ty?! ty śmiesz nazywać się moją matką? spójrz na mnie  gdy do ciebie mówię! przestań mi pierdolić o odpowiedzialności i rodzicielstwie  daleko ci od takich postaw. nastawiasz wszystkich wrogo wobec mnie. widzę jak reagujesz gdy wracam do mieszkania. słyszę nienawiść w każdym słowie którym do mnie celujesz. nic nie widzisz? to jest kurwa chore. masz kochanego synka  który robi wszystko aby przedstawić mnie w twoich oczach w jak najgorszym świetle. dziękuję. nie zabronisz mi jechać nad morze. nie zabronisz mi żyć tak jak ja tego chcę. mam cię serdecznie dosyć. jesteś dla mnie martwa. i jeszcze jedno mamusiu  dziękuję za cudowny dzień dziecka. na kurwa lepszego prezentu nie mogłam dostać.

briefly dodano: 1 czerwca 2013

ty?! ty śmiesz nazywać się moją matką? spójrz na mnie, gdy do ciebie mówię! przestań mi pierdolić o odpowiedzialności i rodzicielstwie, daleko ci od takich postaw. nastawiasz wszystkich wrogo wobec mnie. widzę jak reagujesz gdy wracam do mieszkania. słyszę nienawiść w każdym słowie którym do mnie celujesz. nic nie widzisz? to jest kurwa chore. masz kochanego synka, który robi wszystko aby przedstawić mnie w twoich oczach w jak najgorszym świetle. dziękuję. nie zabronisz mi jechać nad morze. nie zabronisz mi żyć tak jak ja tego chcę. mam cię serdecznie dosyć. jesteś dla mnie martwa. i jeszcze jedno mamusiu, dziękuję za cudowny dzień dziecka. na kurwa lepszego prezentu nie mogłam dostać.

Trudno jest pisać o miłości osobie która dostawała jej tak wiele a nie potrafiła odwzajemniać.Nie mogę jednoznacznie powiedzieć że wiem co znaczy kochać drugą osobę bo to jest taka cienka nić między nienawiścią do drugiej osoby.Czy przyzwyczajenie zaufanie..jest jakąś chociażby małą cząsteczką miłości? każdy ją definiuje inaczej. Mam swoje lata  swoje myśli.. swój rozum  a nadal często zastanawiam się skąd inni mają pewność  że druga osoba jest tą jedyną.. tą z którą są gotowi spędzić resztę swojego czasem marnego życia. Przecież taki wybór powinien być dobry  przemyślany  a nie podejmowany w jednej chwili. Miłość od pierwszego wejrzenia albo ta która rodzi się z przyjaźni.. jest tak wiele jej rodzai. A ja? Ja też chciałbym odnaleźć swoją drugą połowę.. z którą będę gotów spędzić resztę swojego życia.Bo przecież w miłości trzeba akceptować drugą osobę  wybaczać jej.. podawać dłoń kiedy nadchodzi taka potrzeba być z nią w najtrudniejszych jak i najprostszych momentach w życiu.   dearmad

dearmad dodano: 1 czerwca 2013

Trudno jest pisać o miłości osobie,która dostawała jej tak wiele,a nie potrafiła odwzajemniać.Nie mogę jednoznacznie powiedzieć,że wiem co znaczy kochać drugą osobę,bo to jest taka cienka nić między nienawiścią do drugiej osoby.Czy przyzwyczajenie,zaufanie..jest jakąś chociażby małą cząsteczką miłości? każdy ją definiuje inaczej. Mam swoje lata, swoje myśli.. swój rozum, a nadal często zastanawiam się skąd inni mają pewność, że druga osoba jest tą jedyną.. tą z którą są gotowi spędzić resztę swojego czasem marnego życia. Przecież taki wybór powinien być dobry, przemyślany, a nie podejmowany w jednej chwili. Miłość od pierwszego wejrzenia albo ta która rodzi się z przyjaźni.. jest tak wiele jej rodzai. A ja? Ja też chciałbym odnaleźć swoją drugą połowę.. z którą będę gotów spędzić resztę swojego życia.Bo przecież w miłości trzeba akceptować drugą osobę, wybaczać jej.. podawać dłoń kiedy nadchodzi taka potrzeba,być z nią w najtrudniejszych jak i najprostszych momentach w życiu. | dearmad

Jak mam jej odmówić? Jak mam jej powiedzieć  że jej największe teraz marzenie nie może się spełnić i musi zadowolić się czymś prostszym? Nową zabawką  wyjściem do kina.. do parku czy na basen. Jak mam jej wytłumaczyć  że musi pogodzić się ze śmiercią chłopaka  który był dla niej jak starszy brat? Jeden z wielu  przecież.. każdy chłopak traktuje ją jak swoją małą siostrzyczkę. Rozpieszcza  daje prezenty i poświęca jej czas gdy tego wymaga chwila. Znów muszę zabrać ją do szpitala  bo kończy się z płaczu prosząc o to.. chce porozmawiać z nim by opowiedzieć mu jakie przygody dzisiejszego dnia miała.. nie chcę patrzeć na jej zapłakaną twarzyczkę kiedy będzie prosiła mnie bym coś zrobił by Kuba wstał i jej coś odpowiedział. Znów będę musiał siłą oderwać ją od jego szpitalnego łóżka i zabrać gdzieś jak najdalej się da by mogła się uspokoić. Nie umiem jej wytłumaczyć dlaczego jest tak  a nie inaczej. Ona za szybko dorasta  niedługo będzie mogła podejmować już przecież sama decyzję.   dearmad

dearmad dodano: 1 czerwca 2013

Jak mam jej odmówić? Jak mam jej powiedzieć, że jej największe teraz marzenie nie może się spełnić i musi zadowolić się czymś prostszym? Nową zabawką, wyjściem do kina.. do parku czy na basen. Jak mam jej wytłumaczyć, że musi pogodzić się ze śmiercią chłopaka, który był dla niej jak starszy brat? Jeden z wielu, przecież.. każdy chłopak traktuje ją jak swoją małą siostrzyczkę. Rozpieszcza, daje prezenty i poświęca jej czas gdy tego wymaga chwila. Znów muszę zabrać ją do szpitala, bo kończy się z płaczu prosząc o to.. chce porozmawiać z nim by opowiedzieć mu jakie przygody dzisiejszego dnia miała.. nie chcę patrzeć na jej zapłakaną twarzyczkę kiedy będzie prosiła mnie bym coś zrobił by Kuba wstał i jej coś odpowiedział. Znów będę musiał siłą oderwać ją od jego szpitalnego łóżka i zabrać gdzieś jak najdalej się da by mogła się uspokoić. Nie umiem jej wytłumaczyć dlaczego jest tak, a nie inaczej. Ona za szybko dorasta, niedługo będzie mogła podejmować już przecież sama decyzję. | dearmad

Cześć Dawidku! :  podsyłam buziaki z ławki pod blokiem.. bo przecież jesteś takim złym i okropnym chłopakiem w dresach  którego wychowało osiedlę. A z tego powinno czerpać się dumę. Nie wstydzisz się swojego wychowania  a podchodzisz z dumą do tego. Piszesz otwarcie o tym co się dzieje i nie ukrywasz swoich myśli. Dobrze wiesz  że kibicuje Tobie każdego dnia i że bardzo dużo dla mnie znaczysz Mordko. Wytrwałości aby Ci się ułożyło wszystko tak jak masz w planach! Bo przecież tutaj chodzi o gonienie marzeń  o spełnianie ich. Wierzę  że i Tobie się uda! Pamiętaj  że mogą Cie tu hejtować  co wiem  że Cie śmieszy  ale i tak jesteś najlepszy dla nas. Przecież zawsze to mówiłeś  że nie piszesz dla ludzi z moblo  a dla nas.. dla chłopaków  którzy też tak bardzo tęsknią za krajem. Niech Cie oczerniają  wyzywają.. ważne by najbliżsi wiedzieli jakim wartościowym człowiekiem jesteś. Dla mnie Twoje wpisy są najlepsze i nic tego nie zmieni! I kocham Cie jak brata chociaż często jesteś dupkiem! Ola.

dearmad dodano: 31 maja 2013

Cześć Dawidku! :* podsyłam buziaki z ławki pod blokiem.. bo przecież jesteś takim złym i okropnym chłopakiem w dresach, którego wychowało osiedlę. A z tego powinno czerpać się dumę. Nie wstydzisz się swojego wychowania, a podchodzisz z dumą do tego. Piszesz otwarcie o tym co się dzieje i nie ukrywasz swoich myśli. Dobrze wiesz, że kibicuje Tobie każdego dnia i że bardzo dużo dla mnie znaczysz Mordko. Wytrwałości aby Ci się ułożyło wszystko tak jak masz w planach! Bo przecież tutaj chodzi o gonienie marzeń, o spełnianie ich. Wierzę, że i Tobie się uda! Pamiętaj, że mogą Cie tu hejtować (co wiem, że Cie śmieszy) ale i tak jesteś najlepszy dla nas. Przecież zawsze to mówiłeś, że nie piszesz dla ludzi z moblo, a dla nas.. dla chłopaków, którzy też tak bardzo tęsknią za krajem. Niech Cie oczerniają, wyzywają.. ważne by najbliżsi wiedzieli jakim wartościowym człowiekiem jesteś. Dla mnie Twoje wpisy są najlepsze i nic tego nie zmieni! I kocham Cie jak brata chociaż często jesteś dupkiem! Ola.

Choć brakuje pokory  wciąż pozostaję szczery.  Jestem kawał skurwiela  co ma dobre maniery.

dearmad dodano: 31 maja 2013

Choć brakuje pokory, wciąż pozostaję szczery. Jestem kawał skurwiela, co ma dobre maniery.

Nie mogę przestać o Niej myśleć. Kurwa  jest taka piękna. Gdzie ja miałem oczy  że nie zauważyłem jej wcześniej? Przecież jest Aniołem  w ludzkiej postaci  a jej dłonie? Takie delikatne  każda komórka ciała prosi by dotknęła mnie choć przez moment. Serce błaga by spojrzała na mnie choć przez chwilę  bym mógł ujrzeć w jej źrenicach niepowtarzalny blask zarażający ciepłem i miłością każdego  kto spojrzy w nie przynajmniej raz. Jezu jak Ona pięknie się porusza  widać  że ma klasę  widać  że ceni siebie wysoko  uwielbiam ją. Ja pierdole  nie mogę uwierzyć  że jest moja  że mogę dotykać jej włosów i szeptać do ucha słodkie słowa  że mogę gładzić jej dłoń  że mogę budzić się obok niej  a ona jak gdyby nigdy nic  rano przywita mnie uśmiechem całując mój policzek. Kurwa  jestem cholernym szczęściarzem  tak wiele musiałem przejść  żeby znaleźć ukojenie w ramionach kobiety  która jest boskim objawieniem  i każdego dnia szczypię się w dłoń  bo wciąż nie mogę uwierzyć  że mnie pokochała. mr.lonely

mr.lonely dodano: 31 maja 2013

Nie mogę przestać o Niej myśleć. Kurwa, jest taka piękna. Gdzie ja miałem oczy, że nie zauważyłem jej wcześniej? Przecież jest Aniołem, w ludzkiej postaci, a jej dłonie? Takie delikatne, każda komórka ciała prosi by dotknęła mnie choć przez moment. Serce błaga by spojrzała na mnie choć przez chwilę, bym mógł ujrzeć w jej źrenicach niepowtarzalny blask zarażający ciepłem i miłością każdego, kto spojrzy w nie przynajmniej raz. Jezu jak Ona pięknie się porusza, widać, że ma klasę, widać, że ceni siebie wysoko, uwielbiam ją. Ja pierdole, nie mogę uwierzyć, że jest moja, że mogę dotykać jej włosów i szeptać do ucha słodkie słowa, że mogę gładzić jej dłoń, że mogę budzić się obok niej, a ona jak gdyby nigdy nic, rano przywita mnie uśmiechem całując mój policzek. Kurwa, jestem cholernym szczęściarzem, tak wiele musiałem przejść, żeby znaleźć ukojenie w ramionach kobiety, która jest boskim objawieniem, i każdego dnia szczypię się w dłoń, bo wciąż nie mogę uwierzyć, że mnie pokochała./mr.lonely

Nie potrafię skasować ostatniej wiadomości na poczcie głosowej od niego. Czasem po prostu lubię ją włączyć i posłuchać.. raz  dwa razy  dziesięć i trzydzieści. Jego głos  jego śmiech  a jednocześnie powaga   tak bardzo mi teraz tego brakuje. Jego Matula dzwoni regularnie  a ja? Nadal nie mam odwagi wejść do jego pokoju. Jest teraz inny bez niego.. szary  pusty. Nikt tam nie potrafi wejść. Wszystko jest tak jak zostawił i czeka na jego spokojny powrót. Jego  służbowy  telefon teraz milczy.. jak nigdy. Nie potrafię przyzwyczaić się by wyciągać jedno piwo z lodówki   sięgam po dwa  a w salonie wszystko dopiero dociera do mnie.. uświadamiam sobie  że mimo tego  że zegar wybija dziewiętnastą On nie przyjdzie.   11 lipca będzie równy rok odkąd Ciebie nie ma Stary.. nie wierzę  kurwa.   znów powtarzam jakby sam do siebie patrząc na obklejoną zdjęciami ścianę. Nie ukrywam łez mimo  że jestem facetem.. dorosłym facetem. Pozwalam by moje policzki od nich mokły.   dearmad

dearmad dodano: 31 maja 2013

Nie potrafię skasować ostatniej wiadomości na poczcie głosowej od niego. Czasem po prostu lubię ją włączyć i posłuchać.. raz, dwa razy, dziesięć i trzydzieści. Jego głos, jego śmiech, a jednocześnie powaga - tak bardzo mi teraz tego brakuje. Jego Matula dzwoni regularnie, a ja? Nadal nie mam odwagi wejść do jego pokoju. Jest teraz inny bez niego.. szary, pusty. Nikt tam nie potrafi wejść. Wszystko jest tak jak zostawił i czeka na jego spokojny powrót. Jego "służbowy" telefon teraz milczy.. jak nigdy. Nie potrafię przyzwyczaić się by wyciągać jedno piwo z lodówki - sięgam po dwa, a w salonie wszystko dopiero dociera do mnie.. uświadamiam sobie, że mimo tego, że zegar wybija dziewiętnastą On nie przyjdzie. - 11 lipca będzie równy rok odkąd Ciebie nie ma Stary.. nie wierzę, kurwa. - znów powtarzam jakby sam do siebie patrząc na obklejoną zdjęciami ścianę. Nie ukrywam łez mimo, że jestem facetem.. dorosłym facetem. Pozwalam by moje policzki od nich mokły. | dearmad

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć