 |
|
jednym słowem? pustka. dokładniej? pustka - coś, co usilnie staram się zdefiniować i czego próba za każdym razem wgniata moje serce w mostek. zaprosiłam ją. za dużą ilością czasu wysłałam jej krótkie zaproszenie w delikatnej kopercie, pachnącej jego perfumami, jakby uwydatniając to, czego tak cholernie mi tego wieczoru brakuje.
|
|
 |
|
'' nadzieja matką głupich, cóż chyba nigdy nie zmądrzeje ''
|
|
 |
|
coś głupiego, ze mną źle.
|
|
 |
|
'' przyznam, że Cię zdradzałem lecz oszczędze detali, gdybym wyznał z kim świat by Ci się zawalił ''
|
|
 |
|
są takie banalne czasowniki, które tak cholernie dużo znaczą
|
|
 |
|
przyznam szczerze, że łatwiej było pisać o tej nieszczęśliwej miłości.
|
|
 |
|
aa jeśli dzieli nas
od przepaści krok,
chcę tylko czuć,
że Cię mam przy sobie. // bracia-nad przepaścią.
|
|
 |
|
próbujesz zmieniać mnie, czy chcesz, bym udawał?
z dnia na dzień był innym kimś?
|
|
 |
|
i znów nie ufasz mi
i nic nie jestem wart
i nie wierzysz w żadne moje słowo.
gdy odwracasz wzrok,
nie chcesz widzieć mnie,
ja tylko znów chcę Cię mieć przy sobie..
|
|
 |
|
zatrzymaj się na czas, dobrze zastanów,
zanim coś powiesz..
|
|
 |
|
miłość nigdy nie umiera, a prawda jest w kolorze nieba.
|
|
 |
|
dość mam już tych wszystkich bzdur.
|
|
|
|