 |
|
Ponieważ czas nie istnieje, my przemijamy. I kiedy tak przemijamy, kiedy zmieniamy się, nadchodzi godzina rozstania.
|
|
 |
|
Czuję, że jestem inna nawet od tych innych.
|
|
 |
|
Życie. Nigdy nie sądziłam, że to takie niesamowite słowo. Niepojęte. Cztery lata czekali, aż się potknę i przewrócę.
|
|
 |
|
Wszystko jest fikcją, ja również.
|
|
 |
|
Oczywiście miłość, jak każda choroba psychiczna, przebiega w różnym nasileniu, zależnie od charakteru i wydolności wewnętrznej pacjenta. Z podgorączkowego stanu zalotów i flirtu aż do ataków szału miłosnego.
|
|
 |
|
Strach jest naszym cieniem. Malejącym, kiedy słońce jest w zenicie, powiększającym się przed wieczorem. Strach, jak cień, znika na długie chwile i raptem się pojawia nie wiadomo skąd i kiedy. Strach idzie przed nami przez całe życie. Miejmy nadzieję, że nie dalej.
|
|
 |
|
Jego oczy, jego bluza, jego mina gdy mnie widzi, jego głos wyłapywany z tłumu, jego zapach, jego uśmiech, jego urok i ja miotająca się pomiędzy strachem przed odrzuceniem, a wizją bajecznego szczęścia.
|
|
 |
|
Wyłączyłam komórkę, by nie dostawać żadnych esemesów i z nikim nie gadać. Zaszyłam się na balkonie z laptopem na kolanach, w jednej ręce trzymam szlugi w drugiej wódkę. Pewnie zastanawiasz się co sprawiło że znów zaczęłam palić , pić... ? Lepszym pytaniem byłoby przez kogo. Przez Ciebie kochany i przez tą pożal się Boże cudną osóbkę która na Ciebie leci. Mam dość tej całej sytuacji , zresztą nie tylko tej sytuacji moje serce nie wytrzymuje a rozum nie ogarnia.
|
|
 |
|
mam dość kurwa. pierdole wychodze z tego sztucznego teatrzyku uczuć
|
|
 |
|
Mogę Ci dać korki z melanżu, synek.
|
|
 |
|
zbyt bardzo boli mnie świadomość że masz wyjebane
|
|
|
|