 |
|
Leżeli przykryci szeptem nocy. Jej oddech otulał jego usta, a drobne dłonie nieudolnie krążyły po jego ciele. Ich klatki piersiowe uderzały o siebie wraz z biciem serc. Czuła na policzkach łzy. Przejmująca cisza między nimi wybuchała, by później szepnąć, że to tylko ciche westchnienie chwili. Z pierwszym promieniem słońca poczuła wzbierający w niej chłód. Kolejny raz zostawił ją z cieniem jego ust na na jej wargach. Zdołała jedynie unieść powieki. Każda cząsteczka jej ciała krzyczała tęsknotą. Trudno jest wstać na pojedynek z porankiem, gdy wiesz, że będziesz walczyła sama.
|
|
 |
|
Impreza u kumpla. Dużo picia i więcej jedzenia. Głośna muzyka powodowała, że miała ochotę zakopać się we własnym łóżku i tak spać, nie zwracając na nic i na nikogo uwagi. Zebrała się w końcu i poszła do kuchni. Hałas przycichł, a ona nalała sobie czerwonego wina. Przymknęła oczy i upiła łyk, aż nagle jej policzek musnął czyjś oddech. Serce stanęło jej na kilka chwilę, żeby zacząć walić jak głupie. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że był tak cholernie przystojny i że stali nos w nos. 'Nie mam się jak ruszyć.' Warknęła, udając obojętną. 'Przyznaj się, że Ci się to podoba.' Powiedział ochryple. Nienawidziła tej jego pewności siebie. Musnął wargami jej usta. 'To idiotyczne.' Mruknęła. 'Głupie.' Zgodził się. 'Chore.' Znów wydobyła z siebie jedno słowo. 'Wino..' Powiedział nagle. 'Tak, to wszystko przez nie.' Odpowiedziała mu, powoli tracąc wątek. 'Nie. Po prostu smakujesz, jak wino.' Szepnął i przygryzł jej wargę. Poczuła dreszcze. Wiedziała, że znów się zatraca.
|
|
 |
|
Co z tego, że ten świat tu daje nam gwarancję, muszę pewną być, że ja to ja, a My to My - na zawsze.
|
|
 |
|
jakbyś wiedział jak mnie irytujesz sam byś sobie przypierdolił. [ internet ♥ ]
|
|
 |
|
- czujesz to ?! - ale co ?! - to że Cię kurwa kocham. [ kochanie_wypierdalaj ♥ ]
|
|
 |
|
i niech stanie w miejscu czas, nikt nie patrzy na mnie tak jak Ty. [ video - środa, czwartek. ♥ ]
|
|
 |
|
boli mnie to że za wszystko winisz mnie . [ kochanie_wypierdalaj ]
|
|
 |
|
i'm sexy and i know it. [ LMFAO ♥]
|
|
 |
|
-dlaczego ze mną rozmawiasz? co tu robisz? - zapytałam nie dowierzając.- przyjechałem dla Ciebie, tęskniłem, nie mogłem pozbyć się natrętnych myśli. posłuchaj.. - zaczął. - bardzo mi na Tobie zależy. zmagałem się z tym przez wiele miesięcy, było mi cholernie ciężko się nie odzywać,ukrywać uczucia przed znajomymi, Twoimi kuzynami. czułem się jak idiota,mówiąc wszystkim ciekawym, że mi nie zależy, kiedy naprawdę serce biło jak oszalałe, kiedy o Tobie zaledwie pomyślałem. - zatrzymał się, a mnie zrobiło się słabo. to zbyt piękne, żeby było prawdziwe. -chciałabyś ze mną być? dasz mi jeszcze jedną szansę? - zapytał.niewiele myśląc przybliżyłam się do niego. kiedy już prawie dotykałam jego ust..obudziłam się. ♥
|
|
 |
|
-dlaczego ze mną rozmawiasz? co tu robisz? - zapytałam nie dowierzając.- przyjechałem dla Ciebie, tęskniłem, nie mogłem pozbyć się natrętnych myśli. posłuchaj.. - zaczął. - bardzo mi na Tobie zależy. zmagałem się z tym przez wiele miesięcy, było mi cholernie ciężko się nie odzywać,ukrywać uczucia przed znajomymi, Twoimi kuzynami. czułem się jak idiota,mówiąc wszystkim ciekawym, że mi nie zależy, kiedy naprawdę serce biło jak oszalałe, kiedy o Tobie zaledwie pomyślałem. - zatrzymał się, a mnie zrobiło się słabo. to zbyt piękne, żeby było prawdziwe. -chciałabyś ze mną być? dasz mi jeszcze jedną szansę? - zapytał.niewiele myśląc przybliżyłam się do niego. kiedy już prawie dotykałam jego ust..obudziłam się. ♥
|
|
 |
|
I uwielbiam te jego " też Cię kocham " , zaraz po tym kiedy wie że powiedział coś za co się ` obrażę ` . Uwielbiam kiedy dostaję od niego tego buziaka, byle bym tylko nie była zła. Chociaż wie że ta złość jest udawana, próbuje mnie przekonać o tym że mnie kocha i nie chce żebym się nie obrażała. Uwielbiam Go za tą nieobojętność co do mnie i moich fochów.` ♥
|
|
 |
|
Siedziąc na murku paląc kolejną fajkę i słuchając debilnych tłumaczeń, już byłego, chłopaka zobaczyła swojego brata, który szedł w ich stronę. 'O kurwa.' Powiedziała do siebie łapiąc się za głowę. Momentalnie wstała,ale nie zdążyła nic zrobić, bo jej były już leżał na ziemi i zwijał się z bólu. 'O chuj Ci chodzi?!' Krzyknął do jej brata. 'Czyś Ty, kurwa,kiedyś ją widział z fajką w dłoni?' Jęknął tylko. 'No odpowiedz!'Dostał kolejnego kopa. 'Nie widziałem.' Wypluł krew. 'To, kurwa przez Ciebie. A ja nie lubię, jak moja siostra pali. Więc ją ładnie przeprosisz, a ona już nigdy nie weźmie tego świństwa do ust.' Podniósł się trzymając za szczękę. 'Chyba sobie kpisz.' Powiedział jej eks z aroganckim uśmieszkiem. I znów znalazł się z mordą przy betonie.Odciągnęła brata z krzykiem. 'Już! Zostaw go, nie warto!' Wyrwał się i znów go kopnął. 'Nie warto!' Ryknęła na cały głos. Ludzie zaczęli się zbiegać. 'Nie masz, kurwo, życia.' Syknął do niego jej brat,a siostrę mocno przytulił ♥
|
|
|
|