 |
|
I uczyć się Ciebie całego - od nowa. I słuchać Ciebie - dokładnie. I być przy Tobie - już na zawsze. I wspierać Cię i uśmiechem zarażać. I przytulać Cię i całować. I opowiadać o marzeniach i milczeć. I spać w Twoich ramionach i tęsknić do kolejnego spotkania. I patrzeć na Ciebie i dotykać Twojego ciała. I dzwonić do Ciebie i nie odbierać Twojego telefonu po kłótni. I kochać Cię i być kochana. I być, być tylko Twoja. Tego najbardziej dzisiaj pragnę. / napisana
|
|
 |
|
Było tam tylko kilka migoczących świateł, a poza tym bardzo głośna muzyka. I nie pamiętam jaki wtedy grali kawałek, ani nawet która była godzina. Ciągle widzę tylko Twoją sylwetkę wyłaniającą się z ciemności i uśmiech, który towarzyszył mi przez następnych kilkanaście miesięcy. Chociaż ten dzień oddala się coraz bardziej, a wspomnienia blakną ja nadal pamiętam co czułam widząc Ciebie. Jednak zastanawiam się jak to się stało, że to Ty tak idealnie trafiłeś w moje serce. Przecież byłeś kolejnym facetem spotkanym na imprezie, więc dlaczego moje serce postanowiło zatrzymać Cię na dłużej? Nie potrafię wytłumaczyć sobie czym kieruje się miłość, ale moja wystawiła mnie na ogromną próbę. Nie potrzebowałam wiele czasu żeby Cię pokochać, ale potrzebuję niemalże połowy życia żeby wreszcie o Tobie zapomnieć. Ciągle nie jest mi łatwo i nadal nie wiem jak będzie później. / napisana
|
|
 |
|
"Czasami bywa tak, że nadzieje się nie spełniają. Bez względu na to, co planujemy i jak bardzo sobie tego życzymy."/Jeździec Miedziany-Paullina Simons
|
|
 |
|
Kiedy Cię poznałam nie spodziewałam się jak bardzo może boleć miłość. Wtedy żyłam w jakimś dziwnym przekonaniu, że wszystko będzie układało się po mojej myśli, a my już zawsze będziemy szczęśliwi. Nawet pomimo tego, że jedna - mała - cząstka mnie zawsze bała się, że Cię stracę, nigdy nie dopuszczałam do siebie myśli jakby to było gdyby nagle przy moim boku zabrakło Ciebie. Nie byłam gotowa na Twoje odejście, ale myślę, że nikt nie jest w stanie przygotować się do tego w stu procentach. To tak bardzo mnie zrujnowało, odebrało mi światło. W sumie do teraz jest mi ciężko kiedy pomyślę jak wiele przepadło w chwili kiedy straciłam Ciebie, jednak ciągle staram się jakoś zaradzić temu bólowi i tęsknocie, która często jeszcze sprawia, że jedno miejsce do którego chciałabym pójść to miejsce, w którym teraz jesteś Ty. Dojście do siebie po nieszczęśliwej miłości to jak sprzątanie po wojnie. To długie, trudne i bardzo mozolne zadanie, ale trzeba się z nim uporać żeby zacząć normalnie żyć./napisana
|
|
 |
|
Wiem, że musisz spróbować, wiem, że musisz jechać. Obiecaj mi tylko jedno - że mi wybaczysz...
|
|
 |
|
Coś we mnie pękło. Nagle przestałem być tą samą osobą. Jakby w jednej chwili ulotniły sie ze mnie wszystkie uczucia. Nie potrafie opisać słowami tego, co wtedy czułem. Taką jakby... przeraźliwą pustkę. A kiedy dotarło do mnie co powiedziałem i co zrobiłem, zaczęły mnie gnębić coraz bardziej wyrzuty sumienia. Z każdą sekundą, z każdą minutą, z każdą godziną wracał ten dawny, dobry człowiek, jakby jego drugie oblicze, to zdecydowanie lepsze. I z każdą kolejną chwilą chciałem wszystko naprawić. Ale czy nie jest już aby przypadkiem za późno?
|
|
 |
|
Bez wątpienia przyjaźń z Tobą to najpiękniejsza rzecz jaka mnie do tej pory w życiu spotkała. Szkoda tylko, że zacząłem to doceniać dopiero wtedy, kiedy Cie straciłem, kiedy powiedziałem coś, co tak bardzo zabolało, kiedy to wszystko było samą bzdurą, którą powiedziałem pod względem impulsu.
|
|
 |
|
Błagam Cie - nie wyjeżdżaj, nie zostawiaj mnie tutaj samego, ja nie potrafie bez Ciebie żyć. Nie wiem co dzisiaj we mnie wstąpiło, że powiedziałem Ci tak bolesne słowa. Nie wiem czy mi wierzysz, ale do tej pory tego żałuje. Wynagrodze Ci wszystko, tylko zostań przy mnie! Zrobie wszystko, żebyś była szczęśliwa!
|
|
|
|