 |
|
Ej mała, co się stało ? choć to cie przytulę.
Oddaj mi swoje łzy, a ja zabiorę tobie smutek.
Wiem, osamotnieni żyjąc we własnych światach.
Proszę zostań albo jak lessi do mnie wracaj.
Zostań proszę, pragnę się tobą opiekować.
Choć dzieli nas wszystko, chce nadal próbować.
Wiem, jestem skurw*****, potrafię ranić.
Może dziś cie poznam, jutro spróbuje stracić.
Stań przy mnie, bo bez ciebie jestem wrakiem.
|
|
 |
|
Fizycznie stoję, a psychicznie klęczę !
|
|
 |
|
Jadąc autobusem zauważyłam niewidomego mężczyznę z psem przewodnikiem. Wszyscy patrzyli się na niego jak na kogoś z innej planety ja zapewne robiłam to samo. Obserwowałam go jak sobie daje rade i myślałam jak wygląda jego codzienność. W oczach psa było widać więcej bólu niż w oczach mężczyzny.
|
|
 |
|
morał tej bajki jest krótki i niektórym znany, najlepiej i najłatwiej w życiu mają największe chamy. / tonatyle
|
|
 |
|
Wszyscy mają głowę. Niektórzy mają rozum.
|
|
 |
|
Przez chwilę byłeś...
Na krótką chwilę byłeś...
Spóźniony...
A może to tylko strach o te 9?
Dziewięć łez.
Dziewięć istnień.
Dziewięć słów.
Dziewięć światów.
Które dzielą nas.
|
|
 |
|
Ona krzyczała, jak bolesny ten świat.
A może to był tylko wiatr.
Bo w nim nie ma po co żyć.
i kochać nie ma kogo.
Ona krzyczała, zimno mi.
Na dobrych dla niej ludzi.
A ja już nie mam więcej sił.
Potrząsać ciągle Tobą.
|
|
 |
|
Jest taki pewien rodzaj smutku, od którego można się uzależnić.
Jak pogodzenie się z końcem .
|
|
 |
|
Co jakiś czas myślę o czasach, gdy byliśmy razem.
Jak wtedy powiedziałaś, że jesteś tak szczęśliwa, iż mogłabyś umrzeć.
Wmawiałem sobie, że to właśnie ty jesteś mi przeznaczona.
Jednak czułem się taki samotny w twoim towarzystwie.
Ale to była miłość a jej ból wciąż pamiętam.
|
|
 |
|
Jeśli to ostatni w życiu dzień.
Jeśli jutra nie ma być na pewno.
Z każdym łykiem żal mi coraz mniej.
Jest mi doskonale wszystko jedno.
Jeśli to ostatni w życiu dzień.
Jeśli jutra nie ma być na pewno.
Z każdym łykiem żal mi coraz mniej.
Wiem, że dzisiaj tańczysz tylko ze mną.
|
|
 |
|
I nagle coś się zmienia. Ból przemija, a mimo strachu podejmujesz ryzyko.
|
|
 |
|
Nie zobaczysz Go już pewnie nigdy więcej, gdy…
Wstanie i odejdzie.
Nie zrozumiesz, chociaż chciałabyś przecież i…
możesz wyrwać Mu serce, lecz…Nie zawsze wszystko się układa wprost idealnie, czasem trzeba się zgubić, by znów się odnaleźć.
Przepraszam, że robię to tak nagle, lecz nie widzę tutaj miejsca na jeszcze jedną szansę,
Przepraszam, żegnaj.
|
|
|
|