 |
|
Wiem, że łatwiej jest się smucić wspominać, kupić paczkę fajek i zamknąć się w pokoju. Mimo wszystko wiem, że trzeba pokonać ból przygasić go w sobie i starać się normalnie funkcjonować. Pokazać swoją siłę i najważniejsze robić to dla własnej satysfakcji.
|
|
 |
|
czasem już nie mogę. mam ochotę wybuchnąć. wykrzyczeć wszystkim, żeby zniknęli, a światu, że nie spełnia moich oczekiwań. mam ochotę wystrzelać po twarzy chamskich a dobrych wyróżnić. chcę być tylko szczęśliwa i zaznać choć odrobinę sprawiedliwości. / tonatyle
|
|
 |
|
często zastanawiam się, czy tak naprawdę tęsknię za osobami czy momentami z minionego okresu. / tonatyle
|
|
 |
|
czasem czuję się tak, jakby ktoś sterował moim życiem. myślę, że żyję w jakimś obcym świecie, z którego nie potrafię się wybudzić. / tonatyle
|
|
 |
|
nienawidzę słowa 'dlaczego'. rozpoczyna naprawdę ciężkie pytania i nigdy nie daje nadziei na jednoznaczną odpowiedź. / tonatyle
|
|
 |
|
I mimo, że jesteśmy już innymi ludźmi, wciąż patrzymy na to samo niebo. / net
|
|
 |
|
Warto było Cię spotkać, aby się dowiedzieć, że istnieją takie oczy jak Twoje. / Janusz Leon Wiśniewski {♥ ;( }
|
|
 |
|
Składamy się z nierównych warstw
Chcę pobyć sam. Nie tłumacz się.
I każdy z nas tyle traci, wiesz?
Wciąż przez to, kim udaje, że jest
Wyciągasz dłoń kolejny raz.
O co prosisz - dam, odstąpię płaszcz
a potem... po prostu chodź i otrzyj łzy.
Spójrz na niebo choć na parę sekund
i oprzyj głowę, i tak patrz... miękko.
|
|
 |
|
Nie wiem czego nienawidzę bardziej – czy tego miejsca czy Ciebie
Nie umiem myśleć już o tym, zastanawiam się czemu nie wiem
Nie umiem słuchać dłużej, patrzeć głębiej, widzieć więcej
Mała, proszę opuść te ręce; ja nie mam więcej sił
Ty rozumiesz ten syf, rozumiesz cokolwiek z tych wszystkich dni? I znowu wychodzę pić
Jak każdy z tych gości, z którymi mogłabyś teraz być
A ty nie piszesz nic, światła gasną.
I nie chcesz stąd iść, choć robi się jasno już.
|
|
 |
|
Tyle pytań chce Ci zadać, które mi w głowie siedzą ale zbyt boje się że zadasz mi ból odpowiedzią.
|
|
|
|