 |
|
Umierałam z tęsknoty kilka miesięcy, później nauczyłam się z nią żyć. Płakałam przez kilkanaście tygodni, później zabrakło mi łez. Czekałam też przez wszystkie te dni, ale wiesz, teraz chyba straciłam na to wszystko siły. Jestem zbyt zmęczona aby nadal wypatrywać przez okno Twojego przyjazdu, aby czekać na wiadomość. Coś musi się wreszcie skończyć. Nie chcę się z Tobą żegnać, bo mimo wszystko nie wyobrażam sobie bez Ciebie życia, ale wiem, że tak po prostu wreszcie trzeba. Inaczej żadne z nas nie da rady zacząć wszystkiego od nowa. Ciągle będziemy tkwić w czymś czego nie ma, a to bez sensu. Oboje to wiemy. Czas więc skończyć się oszukiwać, musimy ruszyć do przodu i Ty i ja, jednak już całkowicie osobno. To pewnie znów będzie bolało, ale to jedyne wyjście, teraz już to wiem. / napisana
|
|
 |
|
Family - where life begins and love never ends. :)
|
|
 |
|
nie moge zasnąć, nie chce zasnąć, bo znowu mi się przyśnisz, a ja nie mam już na to sił.
|
|
 |
|
pamiętam dokładnie dzień, w którym rozpoczęła się nasza historia.
|
|
 |
|
wyjechał, na miesiąc, niby nic, ale.. napisałam wiadomość, ile można czekać, aż ktoś odpowie ? tydzień? dwa? już nie czekam, nie musi odpowiadać, nie musi nic dla mnie robić.. mam dość, po prostu chce o nim zapomnieć, niech sobie z nią będzie, skoro ją kocha, to niech spędzi z nią resztę życia, ale niech nie robi tego na moich oczach.. liczyłam na to, że po tylu wspólnych latach otrzymam wiadomość "hej, u mnie dobrze, pracuje i jakoś się trzymam, jestem szczęśliwy" tylko tego chciałam, może w końcu bym sobie Go odpuściła, a tak... niby odpuszczam, bo chce, żeby sobie z nią układał życie, jeśli ze mną nie może,ale mimo wszystko gdzieś wewnątrz mnie jest jakaś maleńka iskierka nadziei, że kiedyś, może jednak będziemy razem.. po tylu wspólnych latach nie spodziewałam się, że nie odpisze na głupie "hej, co tam u Ciebie ? jak życie?" cóż, chyba wymagam zbyt wiele...
|
|
 |
|
Walczę sama ze sobą, tłumaczę sobie, że nie potrzebuję tego do szczęścia, że bez tego także potrafię uśmiechać się bez ograniczeń. Ciągle powtarzam sobie "dasz radę, odstaw to", ale za każdym razem prędzej czy później przegrywam kolejną bitwę, którą toczę niemal codziennie. Męczy mnie to, ta głupia myśl, że bez tej tabletki nie dam sobie rady. Wytworzyła tolerancję, sprawiła, że zawsze jest przy mnie. Dzięki niej czuję się inaczej, pod jej wpływem śmieję się i nie boję się ludzi. Za to boję się tego co ze mną robi, to jaką ma nade mną władzę. Przeraża mnie sama myśl, że bez niej będę inną gorszą osobą. Staram się walczyć, ale to pragnienie poczucia się lepiej zwycięża. / nutlla
|
|
 |
|
A może moment kiedy potrafisz znów przyzwyczaić się do kogoś nowego jest momentem, który mówi, że wreszcie udało się pogodzić z utraconą miłością? Może daje znać, że pewien etap ma się już za sobą i że to najwyższy czas na nowe, lepsze życie? / napisana
|
|
 |
|
Po cóż Ty płaczesz? Chcesz, żeby spłynął makijaż, nad którym męczyłaś się cały ranek i sztuczny uśmiech, który jest ponad Twoje siły? Nie pierwszy, nie ostatni i pierdol, że boli. Zacznij żyć dalej, samej, znowu.
|
|
 |
|
Chciałabym kiedyś poznać jego ciało tak idealnie. Z każdym dniem dowiadywać się o nim coraz więcej, zauważać najmniejsze zmiany, wypatrywać najmniejsze blizny i pieprzyki. Studiować je jak najciekawszą książkę i zagłębiać się w te tajemnice coraz bardziej, coraz głębiej. Chciałabym stać się ekspertem w tej dziedzinie, znać każdy zakamarek, każdy milimetr Jego skóry. Chciałabym sprawdzić czy w każdym jednym miejscu smakuje i pachnie tak samo. Chcę się nim delektować, codziennie, w każdej minucie, w każdej sekundzie, do końca życia / podobnodziwka
|
|
 |
|
2. Które tak bardzo utrudniają mi przebicie się przez tą cienką warstwę , warstwę Twojej wrażliwości , Twojego wewnętrznego piękna ..
|
|
|
|