 |
|
mieć pewność, że gdy naprawdę zniknę, bez wykonanego połączenia czy dostarczonego esemesa, tak po prostu bez słowa, przez codzienny multum myśli, chociaż raz w Twojej głowie przewinie się, myśl o mnie. gdy pewnego wieczoru, wychodząc na balkon, po raz ostatni spojrzę na niebo, w gwiazdy, i analizując blask każdej z nich, zapalę ostatniego papierosa, dłonie zadrżą, a dawka chłodnego powietrza, na wskroś przeszyje ciało, kilometry stąd Ty będziesz spać już spokojnie. przeszłość uderzy w teraźniejszość, przywracając pamięci obrazy wspomnień, szczegóły wyjęte z kadru, tak realne, jakby przeżywane po raz drugi, znów poczuję zapach tamtych chwil, gdy to szczęście sprawiało wrażenie życia, a łzy były oznaką cierpienia, wywołanego jedynie wywróceniem się. kiedy potłuczone lustro pokaże krzywe odbicie, a rzeczą kończącą piętnastoletni scenariusz życia, będzie zaledwie opuszczenie powiek i kilkuminutowe, wewnętrzne rozszarpywanie klatki piersiowej, mam nadzieję, że Ty, choć raz zatęsknisz. / ja.
|
|
 |
|
` Są osoby, dla których będę się uśmiechać mimo łez w oczach. `
|
|
 |
|
` zastanawia mnie tylko to czy chociaż raz pomyślałeś ' ku*wa, brakuje mi Jej ! ' `
|
|
 |
|
stwierdzam melanż, bo piątek.
|
|
 |
|
Zawsze mam zajebiste rozwiązanie. Po fakcie.
|
|
 |
|
kiedy przyszłam do szkoły, po mojej, ponadtygodniowej nieobecności, na mój widok, uśmiechnął się, po czym podszedł do mnie, przytulił mnie i nerwowo zaczął grzebać w plecaku, szukając czegoś. po chwili wyciągnął małą, kolorową torebeczkę. wręczył mi ją i powiedział: 'długo cię nie było, chciałem dziś wpaść i dać ci to, bo wiesz. dziś mija rok, odkąd jesteśmy razem'. uśmiechnął się nerwowo, pocałował i poszedł pod klase. ciekawa tego, co było w środku, wyjęłam, dość duże, pudełeczko ze złotym napisem APART. otworzyłam je, a przed moimi oczami pojawiła się złota brasoletka, z wygrawerowaną datą sprzed roku, a z drugiej strony, nasze inicjały. z oczu poleciały mi łzy. zauważył to spod swojej klasy, podszedł do mnie i przytulił, po czym do ucha wyszeptał mi kojące słowa 'kocham cię i będę przy tobie zawsze, skarbie, obiecuje.
|
|
 |
|
-znów przydałby sie tłusty czwartek.
-dupa za mała ?
|
|
 |
|
-hej skarbie
- cześć skrzynio.
|
|
 |
|
Nie chce mi się niczego ogarniać, niczego.
|
|
 |
|
Leciał za inną suką, więc spuściłam go ze smyczy . Teraz wraca, skomląc
pod drzwiami, a ja pełna satysfakcji odpalam papierosa tylko po to,
aby dmuchnąć mu nikotynowym dymem prosto w twarz i powiedzieć 'astalavista bejbi' .
|
|
 |
|
-nienawidzisz mnie?
-nie, na razie Cie nie lubię.
|
|
 |
|
- musisz tyle pić ?
- mogę to rzucić kiedy zechcę .
- to rzuć .
- kiedy nie chcę .
|
|
|
|